Spectra w listopadzie

„Everyone leaves. In the end.
Everything dies. In the end.
It doesn’t matter how hard you hold on.” – Mortiis Everyone leaves

spsp1sp2

Wyszła z domu z dwoma kolczykami. Nie zauważyła, kiedy jeden z nich zniknął gdzieś pod dywanem z jesiennych liści, niepostrzeżenie.

sp3sp4sp5

Dzień sam w sobie był jednym z tych uroczych, powolnych i leniwych, a pogoda okazała się łaskawa. Obserwowała, jak słoneczne promienie raz po raz ustępują miejsca różnokolorowym chmurom.

sp6sp7

Wędrowała, oddychając wilgotnym powietrzem, a rozmaite myśli kłębiły się w jej głowie. Nie zauważyła, kiedy doszła do cmentarza. Nie zauważyła, ile się zmieniło w tym krótkim czasie.

sp8sp9sp10

Niczego nie zauważyła. Może dlatego, że zmiana jest naturalną koleją rzeczy. Oraz, podobno, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło 😉

sp11sp12sp13

Spectra po raz pierwszy wyszła z worka, w który ją spakowałam przed opuszczeniem Polski w lipcu. Odziana jest w ubranko od Ewy. Pierwszy raz zobaczyłam tę kreację podczas spotkania lalkowego kilka lat temu w zimie, kiedy Ewa po raz pierwszy dołączyła do naszego gromadnego wtedy lalkowania. Jesień – bierze mnie na wspominki i sentymenty. Niedobrze :/

Wszystkie zdjęcia poza ostatnim zrobiłam aparatem. Telefonowe zdjęcie tym razem edytowałam GIMPem, nie na telefonie. Tym razem jestem zadowolona z efektów. Słusznie?

Miłego nowego tygodnia wszystkim!!! 🙂

20 thoughts on “Spectra w listopadzie

  1. Spectra wyszła bardzo melancholijnie i ślicznie wpisała się w jesienny nastrój przemijania. A że zgubiła kolczyk – cóż, zawsze to pretekst do zrobienia nowych. 🙂 Podoba mi się ten efekt, gdy słońce prześwieca przez liście. Szkoda, że u mnie już skończyła się ładna pogoda, a zaczęły słoty.

    • Ten efekt wymyślił się sam, kiedy akurat słońce zaświeciło na drzewo, na którym ją ustawiałam chwilę wcześniej 🙂 Tutaj pogoda jest w przysłowiową kratkę. W sobotę lało jak z cebra, wczoraj było ładnie.

  2. Ło rety, jaki face-up! Chociaż ja nie zachorowałam na monsterki i żadnej w kolekcji nie posiadam, to przyznam się, że utalentowani ludzie potrafią im tak wymalować twarze, że wyglądają jak żywe i są po prostu piękne. Twoja wygląda tak zwiewnie i delikatnie, jak kropelki rosy na pajęczynie. Zdjęcia piękne, zwłaszcza to ostatnie.

    • Dziękuję ❤ Nie znam autorki tego repaintu, bo z jakiegoś powodu woli zostać anonimowa. Zachorowałam na tę Spectrę od pierwszego wejrzenia, ale wtedy nie była na sprzedaż. Jak się zrobiła do kupienia, i to naprawdę za grosze, jak na repaint dobrej jakości, natychmiast ją wzięłam. I tak jesteśmy 🙂

  3. Słusznie. Efekty są jak najbardziej zadowalające. 🙂 Piękne zdjęcia. Bardzo ciekawie pomalowana panna, super sukienka i świetny pomysł na całość sesji.

    • Szczerze mówiąc z domu wyszłam bez pomysłu. Wiedziałam tylko,że chcę iść w krzaki, a potem na lokalny cmentarz. Reszta jakoś pomału ułożyła się sama.

  4. Jakby na przekór melancholijnemu spojrzeniu Spectry , słońce prześwieca przez skrzydłoliście. A liście jeszcze nie chcą opadać, tylko pysznią się kolorami. Ciekawi mnie bardzo, co można usłyszeć przykładając ucho do grzybka? Nastrojowo się zrobiło i nostalgicznie. Wiadomo – listopad 🙂 Ciepłe pozdrowienia z kraju. 🙂

    • Dziękuję 🙂 Tak sobie właśnie wczoraj myślałam, że jak na listopad, to jeszcze jest dość zielono i liście całkiem dobrze trzymają się gałęzi 🙂

  5. Nie jestem fanką Spectry ale ta jest naprawdę wyjątkowa. Świetnie prezentuje się na zdjęciach 🙂 Czekam na kolejne posty z jej udziałem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s