Pozostałe kolory Spectry

Zapraszam do obejrzenia drugiej części mojej weekendowej sesji ze Spectrą 🙂

spectraplus2spectraplusspectraplus5spectraplus1

Jak się nazywa ten pięknie kwitnący krzew? Ktoś nas poratuje wiedzą?

spectraplus3spectraplus4

Płatki sponsorowała mangolia, na której rozkwit czekam co roku. Gdyby te kwitnące magnolie można było zatrzymać w takim stanie na stałe…

magnolia

Dzisiaj jestem jeszcze bardziej pewna, że nadzieja jest dla smutnych…

Reklamy

Pretty in Pink

Niektóre lalki dostają od swoich producentów historię. Niektóre ją posiadają, ponieważ nie są lalkami samymi w sobie, ale przedstawiają postaci z popkultury. Niektóre – i tych jest chyba najmniej – mają historie zupełnie tajemnicze, ukryte w głowach swoich twórców. I to jest fajne, bo to do nas należy znalezienie klucza do zagadek malujących się na ich twarzach.

spectraspectra1spectra2spectra4

spectra3

spectra5spectra6spectra7spectra8

Cieszę się wiosną razem z moimi lalkami. Ta pora roku jest synonimem nadziei 🙂 Rebellion is built on hope 😉

Spotkanie lalkowe na szybko – część spokojna

Było nas cztery: ja, Ewa, Marika i Ela po raz pierwszy u nas, chociaż zdążyła już odwiedzić Warszawę 🙂 Tym razem padło na lodziarnię w Sky Tower, bo ja niestety jeszcze trochę muszę pochodzić o kulach. Siedziałyśmy do zamknięcia, tematów, także poza lalkowymi, było co niemiara 🙂 Może dobrze, że galerie nie są całodobowe 😀

meet

Wzięłam nową Parnillę w ciuchach po poprzedniej, która przeprowadziła się do Moniki 🙂

meet1

Spotkanie lalkowe bez trupa i bitej śmietany się nie liczy 🙂

meet2

Ewa przywlokła całą torbę kolorowowłosych, ta po prawej jest najnowsza. Poznajecie? 🙂

meet3

Wrażenie na mnie zrobiła repaintowana monsterka Eli ❤

meet4

Śmierć i dziewczyna

meet5

Dziewczyna i śmierć 😉 Princess Ori z kolei urzekła Elę.

meet6

Delilah wciąż w czołówce moich ulubionych lalek 🙂 Specjalnie na spotkanie na szybko zmotałam jej Marvelową kieckę.

meet7

Pierwszy raz macałam żywiczną bjd. Po macaniu nic się zmieniło – dalej nie czuję pociągu. Nawet roweru nie czuję 😉

meet8

Wrózia Ewy 🙂

meet9

Najbardziej urzekająca twarz nowej odsłony Fashionistek (Ewa) i Dynamitka (Ela)

meet10

Gorset wyszedł spod rąk wiadomo kogo 🙂

meet11

Dynamitki mają fajne pudełka, nieprawdaż?

meet12

RetroParnilla ❤

Pojawiając się znienacka w nowym miejscu wywołałyśmy zaciekawienie – nic dziwnego. Pewna para z córeczką mogła przez nas przejść ciężkie chwile, za co przepraszamy 😉 Następny raz, mam nadzieję, już w plenerze. Tęsknie do zdjęć w kwiatkach…

Brzydkie zdjęcia z lalkowej gwiazdki

W czwartek wieczorem spotkałyśmy się na chwilę we trójkę – ja, Ewa i Monika – celem wypicia lalkowej kawy tam gdzie zawsze. Ewa i Monika przyniosły ciastka, ja nie przyniosłam nic, za to zjadłam wszystko 😛

lal

oto ciacho Ewy

lal1

zabierz te zielone łapska, truplalko!

lal2

niektórzy ubrali się do pogody, a inni nie 😉

lal7

przysmaki Moniki

lal6

są boskie!

lal5

stojak nagrobek – chociaż mam go kilka miesięcy, wciąż wprawia mnie w dobry humor 😉

lal3

takie jesteśmy całuśne plastiki

lal4

całuśne, acz ekskluzywne 🙂

lal8

odwiedził nas też jeden facet

lal9

a z czeluści torby Ewy wylazła dyżurna wróżka 🙂

Jak widać, wciąż mam problem z ustawieniami aparatu w sztucznym świetle :/ Psuje mi to humor (oraz wrażenie ogólne), ale na razie nic nie jestem w stanie na to skutecznie poradzić. Z moimi nabytkami, nie tak już nowymi, ale jeszcze niewyeksponowanymi odpowiednio, jeszcze się spotkacie. Są to zombiaczka Mary Mourning od Jakks Pacific i repaintowana Howleen. Musiała, biedaczka, wystąpić w śpiworze, bo nie ma na nią ciuchów, a Twyla swoich pożyczyć nie chciała. Zwłaszcza butów. A kto by się z lalką kłócił? 😉

Będę żyć!

Dziewczynka, której wypadły włosy w wyniku chemioterapii, wyzdrowiała. Już nie musi nosić czapek na łysej głowie, bo włosy odrosły. Już nie musi wyobrażać sobie, że jest kimś innym – małym skrzatem zbierającym żołędzie i kasztany – ale to nie znaczy, że nie będzie 🙂 Póki co, cieszy się słońcem i towarzystwem swojego psa 🙂

skrzat1

skrzat

Włosy powstały w sobotni wieczór, jedyny w roku, kiedy mam wolną chatę, bo małżowinek wychodzi na pracową wigilię. Włączyłam horror na jego dużym monitorze (Sinister 2 – crap, nie polecam) i wzięłam się za eksperyment z wełną czesankową. Zszyłam dwa kawałki grubej gumy: jeden naookoło głowy, drugi idący przez środek, a potem przymocowałam do niego pasma wełny, które na koniec rozdzieliłam i splotłam w warkoczyki. Oberżyna, jaką widzicie na głowie lalki, była jedynym w miarę zwyczajnym kolorem mojej zdobycznej czesanki. Zielenie i niebieskości będą na inną okazję 🙂

skrzat2skrzat3

Peruka z czesanki nie ma żadnych przewag nad taką z typowymi lalkowymi włosami, może z wyjątkiem tego, że naprawdę szybko i łatwo się ją robi. Dopóki nie znajdę bardziej satysfakcjonujących włosów dla mojej Tangkou, musi wystarczyć.

skrzat4skrzat5

Ponieważ peruka powstała niemal błyskawicznie, wydłubałam jeszcze tuniczkę ze skarpetki. Rajtki w kropki dostałam kiedyś w gratisie i tak sobie czekały na dobry moment.

skrzat6skrzat7

skrzat8

A jeśli chodzi o momenty tak ogólnie, to każdy jest dobry na spędzenie go z psem 🙂

Niespodziewane przemiany

Witam wszystkich w pierwszy dzień mojego ulubionego miesiąca! Choć jestem zarobiona po uszy, udało mi się spędzić chwilkę z lalkami. Mając całe pudło lalkowych ciuchów, dobrze jest czasem przejrzeć zawartość, bo zmiany w kolekcji mogą powodować, że niektórych nie ma już komu nosić 🙂

Przemiana nr 1 – Nadchodzi Halloween

p7 p8

Widać, że nie tylko ja mam słabość do pajacy 😉

Przemiana nr 2 – Z chińską powściągliwością

p5 p6

Dla odmiany można pobyć łagodną Chinką 😉

Przemiana nr 3 – Bo we mnie jest seks 😉

p p1A Ewa mówiła, że ten zestaw na żadną inną niż Bratzilla nie będzie pasował 😛

Przemiana nr 4 – Przytul dzidzię

p2

p4

Policz cienie 🙂

Przemiana nr 5 – Leniwe popołudnie na dachu

Chciałam sprawdzić, czy w codziennych ciuchach Enchanted Evening straci coś ze swego uroku.

p9

Wyszła z tego prawdziwa hot mama! 🙂

Przemiana nr 666 – Ciężki dzień Barbie Picture Pockets

p11

To ta zawerniksowana, klejąca się twarz, o której wspominałam tu i ówdzie. Barbie zombie produkcji własnej, prawie tak stara, jak samo Mangustowo 🙂 Długo i cierpliwie czekała na swoje pięć minut (czytaj: notorycznie zapominałam, gdzie ją wsadziłam). Teraz zdobi komnatę Agrat, królowej piekieł 😉

Rano jadę wreszcie do mamy nad morze. Biorę jedną lalkę, której nie skończyłam szyć kreacji – szycie też biorę. Okazało się, że rozciągliwość materiału to nie zawsze cecha pożądana…

Draculaura po repaincie

Długo się zastanawiałam, co zrobić z Draculaurą. Clawd od pary dawno przeprowadził się do Kliniki Lalek, a jej nikt nie chciał. Może repaint, myślałam. Tylko ta skóra taka różowa, czy to w ogóle może być fajne? W końcu zdecydowałam, że jeśli nowa twarz wyjdzie spod ręki Starego Zgreda, to nawet na różowym nie będzie źle 🙂 Oto efekt:

draca

TADAM!!! Bez tony różowości i brokatu lalka może byc jednocześnie słodka i nierozmemłana na maksa 🙂

draca3

Jeśli chodzi o strój, początkowo ubrałam ją w czarno-zieloną sukienkę produkcji Ewy, ale Dracia nie wygladała dobrze w tych kolorach. Wczoraj wydłubałam jej samodzielnie i ręcznie strój w gamie kolorystycznej z drugiego końca skali. Zajęło mi to pięć odcinków Doctora Who 🙂

draca2

Z tyłu jest kokardka! 😀

draca1

Najdłużej zeszło na dopasowywaniu kształtu sukienki do tego dziwnie wygiętego ciałka, w drugiej kolejności nawlekanie koralików. Za materiały posłużyły dziecięce spodenki i koronkowa koszulka (obie rzeczy z lumpa), dwie wstążeczki, które pierwotnie były „wieszakami” jakiegoś mojego ubrania – do lalek genialne – i koraliki z zestawu z Leclerca.

draca4 draca7

Ponieważ falbanki są przezierne, Dracia ma gacie, ale nie pokaże, bo moje lalki takich rzeczy nie pokazują 😛

draca5 draca6

Jestem zadowolona z efektu, tak repaintowego, jak i odzieżowego 🙂

draca8 draca9

Kochać ją i przytulać:)

draca10

Trzeba przyznać MH, że świetnie nadają się do repaintów 😀 Tak jak ręce Zgreda 🙂 Bardzo dziękuję za wzbogacenie mojej kolekcji! :*