Tłusty Czwartek

To mój trzeci Tłusty Czwartek w UK, ale pierwszy, w który dorwałam pączki. W pozostałe się nie złożyło z różnych powodów. Oczywiście nie oznacza to, że nie jadłam trzy lata pączków 🙂 Ostatnio warunki nie napawają radością i optymizmem, tym ważniejsze staje się robienie sobie małych przyjemności. Po pracy zajrzałam więc do Tesco i do polskiego sklepiku. Ż żadnego nie wyszłam z pustymi rękami 😀

Poza kotami znalazło się kilkoro plastikowych amatorów na moje słodkości! Nic w tym domu się nie da zrobić, przy okazji nie ściągając na siebie uwagi 😉

RM zainteresował się pączkiem z polskiego sklepiku (nawiasem mówiąc dziwnie suchym. Może leżał tam od wczoraj 😛 ) i postanowił dyskretnie ściągnąć go z talerza.

Dal Fiori w zamyśleniu analizowała pokrętne kształty faworków, bardzo zresztą smacznych, jak na kupne.

Analizom nie było końca. Jeden woli pączki z budyniem, dla drugiej to świętokradztwo, bluźnierstwo i zamach na tradycję 😛 Trzecia najpierw musi dokładnie przeliczyć kalorie korzystając z pięciu pierwszych kalkulatorów kalorii, które wyświetlą się w przeglądarce. A czwarta tak naprawdę wolałaby schabowego, ale głupio się przyznać 😉

A tam kalorie, na trening przecież idę… tego dużego sobie sięgnę…
OMNOMNOM!!! Oj, dobry był…
Nieee, raczej nie zjem tego (skrycie kocham schabowego)!

Pączkujcie tam sobie spokojnie i do następnego wpisu 🙂

20 thoughts on “Tłusty Czwartek

  1. Przyznaję, że za pączkami nie przepadam, ale w pracy trzeba było zjeść, żeby szef się nie obraził, bo kupił dla wszystkich. Podobnie jak twoja Dalka wolę faworki. 🙂 Dawno ich sama nie robiłam. Zdjęcie wrestlerki umazanej lukrem mnie rozbawiło. Ale w końcu skądś musi brać siły do walki na ringu. 🙂

  2. uważam, że w tłusty czwartek powinno się paczka zjeść w wyrachowania- nikomu krzywdy się nie robi, a sobie, zgodnie z przesądem można zapewnić sukces, dostatek i powodzenie. W taki dzień zjadam pączka i nie myślę o żadnych kaloriach i innych takich … z resztą dla mnie pączki to miłe wspomnienie o babci i dziadku, którzy już niestety nie żyją…

    • Ja w ogóle nie myślę o kaloriach, ale też nigdy nie miałam problemów z wagą, więc nie twierdzę, że nie powinno się o nich myśleć. I nawet nie wiedziałam, że jest taki przesąd 🙂

  3. Planowałam wczoraj upiec karnawałowe rozetki z ciasta naleśnikowego ( foremka czeka od ubiegłego roku) i co? Planujesz, planujesz, a diabeł ręce zaciera. I uraczył mnie! Awarią pieca centralnego ogrzewania, padł wentylator. Zjadłam dwa pączki kupne i tyle. W dodatku były z Nutellą ble 😦 Ja uznaje tylko z konfiturą z róży.
    Za to jak widzę Twoim lalkom Tłusty Czwartek się udał. Nimby nie lubią, a mordki umazane 😉

    • O rany, ja w ogóle nie jestem fanką wyrobów typu Nutella, a co dopiero w słodkim pączku, więc współczuję. Szkoda, że Ci się to przytrafiło 😦

  4. Apetyczny i pomysłowy post. Ja w tym roku odmówiłam sobie przyjemności łasuchowania (kocham faworki!!!), gdyż przekroczyłam punkt krytyczny. O dziwo, bez żalu i tęsknoty nie jem nic słodkiego od początku roku 🙂

    • A ja chyba mam za mało węglowodanów w diecie ogółem, bo wczoraj po pożarciu połowy dóbr z tego talerza poczułam przypływ energii i bardzo produktywnie spędziłam popołudnie 🙂

  5. Fantastyczny wpis. Taki apetyczny, słodki, pyszny. Nie dziwne, że się gromada zleciała…
    Pączki lubię, ale z uwagi na kaloryczność, staram się ich zbyt często nie jadać. W Tlusty Czwartek pożarłam trzy małe.

  6. No nie, teraz muszę skoczyć po coś słodkiego przez Ciebie 🙂 Mina wrestlerki zapatrzonej w faworki bezcenna, ale i zwolenniczka schabowego też świetnie pozuje, wygląda bardzo wiarygodnie opierając się pączkom 🙂
    Ja też planowałam zrobić stosowny wpis, bo mam nawet lalkowe pączki i inne ciacha, ale czasu nie starczyło – za dużo go poświęciłam pączkom (to znaczy jedzeniu, nie pieczeniu).

  7. od lat szukam łakomie „na mieście” pączków PIECZONYCH –
    i o dziwo, rzadko można je dorwać – a zwłaszcza właśnie w
    owyż Tłusty Dzionek
    (zatrm zjadłam ze trzy naprawdę tłuste bo smażone)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s