Nienawidzę Parnilli Ghastly

Parnilla to lalka o iście magicznych właściwościach. Jednocześnie dokonuje pomnożenia (siebie) i redukcji (zasobów w portfelu). Nie znoszę jej… Tak jej nienawidzę, że aż musiałam sprawić sobie drugą…

pp1p2p3p4p5p6p7

A teraz trzeba obie jeszcze ubrać :O

Reklamy

40 thoughts on “Nienawidzę Parnilli Ghastly

  1. To ja ją lubię – za to, że jej nie chcę, jeszcze!;)
    Obie są tak piękne, że udaję, że tego nie widzę:D

  2. Ja nienawidzę jej siostry – Evangeliny. Spędza mi sen z powiek, oglądam jej zdjęcia godzinami a w portfelu jak nie było zasobów tak nie ma 😀 Twoje Parnille są nieziemskie, zazdroszczę 😛

  3. Parnilli usta i noski wspaniałe ♥
    a czarnowłosa w stylu lata
    30, lata 40 – swing i dłuuugie
    cygaretki – byłaby oszałąmiająca!

      • a ja już nic nie myślę, tylko spokojnie
        czekam na Twoje wizje i wersje tej
        hipnotyzującej ślicznotki :DDD

      • Jak się zbiorę, to może nawet dzisiaj obszyję. Mam już zaczętą sukienkę, bo szyłam ją na tę pierwszą. Grzebałam po necie w poszukiwaniu peruki a la lata dwudzieste, bo te długie włosy mi nie pasowały. No to znalazłam…

  4. O rany. Zazdroszczę lalce ułożenia włosów 😛 Fajna ta czarna peruka!
    Czy lalkom takim jak Parnilla do się wyjąć oczy, czy są one wprawione na stałe?
    Jak na osobę niespecjalnie wkręconą w lalki Tonnera muszę przyznać, że gdyby jedna z modliszek trafiła się w znośnej cenie to ewentualnie mogłabym się nad taką zastanowić. Ich skrzywione dzioby i wielkie kinole zapadły mi w pamięć 😛

    • Oczu raczej wyjąć się nie da. Głowa nie jest otwierana, jak w przypadku np. Delilah Noir, a i twarzy nie da się nacisnąć, bo winyl twardy.

  5. Skoro nie można pokochać, to lepiej nienawidzić, niż pozostać obojętną 😉 Brunetka zapiera dech w piersiach 🙂

  6. Oj jak ja Cie rozumiem 😉 nienawidzę panien Gastly jak nie wiem co !!!!!!!!!! Tak ich nie cierpię, że musiałam też sobie druga kupić 😦 a teraz to jeszcze i trzecia mi po łbie łazi, buuuu ……To już chyba jakaś choroba, bardziej ten tego tam…. poważna ;)))))))))))))))
    A tak poważnie to ona jest śliczna i już, a w stadzie wygląda i czuje się lepiej 🙂

  7. … a ja je kocham 🙂 . Nie mam jeszcze żadnej ale chciałabym kiedyś mieć 🙂 . Są wyjątkowe !
    Chwilowo mogę zawsze je wymiętosić u Zurinki , z czego skwapliwie korzystam 🙂 .
    Póki co trzymaj je w ciepełku 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s