Tereska, którą w łeb walnęła deska ;)

Podczas wizyty w Toys’R’Us po raz pierwszy miałam okazję przyjrzeć się Teresie z Barbie: Life in the Dream House. Wszystkie lalki z tej serii mają specyficzny, kreskówkowy wygląd, co widać m.in. po przerysowanych, wielkich oczach i niekiedy w grymasie twarzy. Na przykład u rzeczonej Teresy jest to lekko skrzywiony uśmiech, wraz z szeroko otwartymi oczyma nadający jej buźce skołowanego wyrazu – jak po walnięciu w głowę czym ciężkim 😉

Tereska długo w domu nie zabawiła, w te pędy pobiegła integrować się z rzęsiastymi, jak ona, nabytkami Ewy.

lash lash1 lash2 lash4 lash5

Po jakichś dziewięćdziesięciu minutach Ewa przypomniała sobie, że ma jeszcze jedną rzęsiastą – Nikki.

lash6 lash7

Lalki z serii Life in the Dream House są bardzo ładne, podobnie jak te Lux Moda, mniej badziewne niż dotychczasowe Fashionistki. Jednak chociaż są w tej samej cenie, niektóre mają więcej ubranek, zwłaszcza Raquelle. Teresa ma to, co widać na zdjęciu – bluzkę, spódniczkę, kozaki i infantylną sukieneczkę na ramiączkach (ma ją na sobie Barbie).

lash8 lash9

Ubranka Lux Moda, jak widać, pasują 🙂

Reklamy

19 thoughts on “Tereska, którą w łeb walnęła deska ;)

  1. Bużki jakieś inne rzeczywiście – ale ładne, zamiast kocich oczu – duże, nieco zdziwione 🙂 no i te rootowane rzęsiska – bardzo lubię w lalkach, kojarzą mi się z Flerkami. Uswiadomiłam sibie jakiśą czas temu że mattel zmienił mold Barbie – teraz ma taki „chiński” wyraz twarzy. Chiński, bo taki jakiś podróbkowaty. Oczy ma większe, bardziej okrągłe i wygląda jakby miała lekkiego zeza…nie wiem czy to pozytywna zmiana. A z innej beczki – mała baletnica na kolanach – to nie przypadkiem choinkowa zawieszka z home&you? widziałam takie ostatnio podczas zakupów 😉

  2. na Nikki poluję od dłuższego czasu – ale niestety mam swoje inkowe wymagania – nie może być zbyt wymalowana (im mniej, tym lepiej) najchętniej z innymi ustami niż róż i jakieś odjazdowe kozaczki – a tak – mogłaby być golutka jak ją Pan Mattel sfabrykował – a-ha! i bez tych rzęs

  3. Wyobrażam sobie, jak się czuła biedna Nikki, jak Ewa przypomniała sobie o jej rzęsach po 90 minutach… Ale panny są śliczne i ich rzęsy mi się bardzo podobają…
    Dobry pomysł z Mikołajem, ha!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s