Lipcowe spotkanie lalkowe

Dzisiaj spotkałam się lalkowo z Olą 🙂 Jak zwykle było owocnie w kawę, zdjęcia i rozmowy lalkowiczek o życiu 😉 Uwaga: dużo zdjęć!

s

Ola przyniosła stadko Blythe LPS, które wreszcie, po dwóch latach rozłąki, połączyło się z koleżanką 😉

s1

Cały czas przerabiam temat zaszewek… I tak, Ewa, widzę, że nitka wystaje 😛

s2

Bez Mattela nie ma lalkowego spotkania. No nie ma i już.

s3

Dzidzię z Heart Family każdy chciał polulać 🙂 Choć niekoniecznie w tym samym celu…

s4

Gdzie Blajtkowe czapki, tam nie może obejść się bez przymiarek 😀

s5s6s7s8

Temat zaszewek przerabiałam też na szkapowatym ciele Antoinette – bardzo miło szyje się na tak płaskie sylwetki.

s9s10

Swoich pięciu minut przed obiektywem doczekała się także Lumpy Space Princess (widzisz to, Brad?!)

s11

Rybkę wydłubałam wczoraj. Odrobinę jestem nawet dumna, bo nie wierzyłam, że mi wyjdzie.

s12s13s14s15

Biedroneczki są w kropeczki i łażą po kwiatkach 😉

s16s17s18

Antonina jak zwykle nie powstrzymała się od dekadenckich wkrętów 😛

s19s20

Tyle nas było (zapomniałam ustawić LSP do zdjęcia, ona mi tego nie wybaczy… :O)

s21

Księżniczko, jesteś piękna jak gwiazda na Twoim czole, czy co tam 😛

s22

Posey – jak na LDD wyraz twarzy ma wręcz uprzejmy. I, jak każdej lalce ze stajni Mezco Toys, pasuje do niej ziarnisty filtr 🙂

s23s24s25

Za tydzień planujemy znów się spotkać. Może ktoś ma ochotę na wypad do Wro? Zapraszamy!

Reklamy

Powrót do przeszłości – Barbie Benetton i sukienka z…

Barbie Benetton kupił mi ojciec koło roku 1991. W tamtym czasie dysponowałam już pewną orientacją w sprawach barbiowych (choć były wówczas towarem rzadkim), a mianowicie takim, że zgięte łokcie posiadają przedstawicielki serii bardziej wypasionych niż moja dotąd jedyna Barbie Fashion Play. Do tego BB miała fantastyczny strój stwarzający możliwość tworzenia wielu kombinacji, masę długich, karbowanych włosów, biżuterię i czerwone usta. Kochałam tę lalkę bardzo, odpowiadało mi w niej wszystko od czubka głowy po szczątkowe palce gumowych stóp ❤ Takich emocji się nie zapomina…

bb7

Jak tylko nadarzyła się okazja, odkupiłam sobie straconą lalkę z dzieciństwa – jak widać, ma wychamraną grzywkę (moja nie miała). A że ostatnio: a) trzyma się mnie nastrój sentymentalny i b) od pewnego czasu miałam ochotę poszyć, połączyłam oba w c) szycie sukienki z gaci 🙂 Gacie bowiem nawiązują do PRL-owskiej „tradycji” szycia ciuszków dla lalek z czego popadnie. Ponadto mają wszystko, czego lalka potrzebuje: drobne wzorki, lamówki, odpowiednią fakturę oraz ilość materiału 😀

bb2

Od razu wyznam, że nie wyszło mi tak, jak zamierzałam, ale za rzadko szyję, żeby dojść do odpowiedniej wprawy. Wykrojenie bez wykroju, przykładając materiał do lalki, to wciąż problem, podobnie jak zaszewki. Te zaszewki… wrrrr… Chcąc jednak szyć na lalki-klepsydry typu Tonner czy właśnie Barbie z ciałkiem T’n’T, trzeba zacząć ogarniać i ten temat. Póki co, wykombinowałam, jak go obejść 😛

bb3bb4

Przy okazji możecie obejrzeć moje balkonowe plony, które niestety przetrzebiły ulewy :/

bb6bb8

Drugie życie gaci 😉 Sukienka jest uszyta ręcznie. Jakkolwiek nie porzucam maszyny, szycie na niej takiej malizny jest raczej niewygodne.

bb9bb10

Mangusta Junior udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że lalki należy trzymać przed nią zamknięte 😉

bb11

„You look so wonderful tonight” 🙂

Fairy of the Garden

Wybrałyśmy się dziś z Ewą do Ogrodu Botanicznego. Z tej okazji z pudełka została uwolniona wróżka kupiona przeze mnie ponad rok temu. Ogólnie wysiedziała się w pudełku chyba z piętnaście lat… Zaryzykuję stwierdzenie, że łyk świeżego powietrza dobrze jej zrobił 🙂

fairyfairy1fairy2fairy3fairy4fairy6fairy7fairy8fairy9fairy10fairy11fairy12fairy13fairy14a

Polatała, sprawdziła, czy kwiatki dobrze rosną, a potem wróciła na swoje miejsce…

fairy14

…na moim ramieniu 😀

A teraz UWAGA, UWAGA! Niespodzianka! A kto to w takim skupieniu lale foci?

ewa

A nie mówiłam? 😉

Superstar(ość)

Człowiek bierze do ręki Superstara i zamienia się w dziecko ucieszone obcowaniem z kawałkiem plastiku. Jest plastik, jest chemia, jest radość! 😉

ss7ss9

W przypadku miętolenia w ręku Superstarów nie da się nie cofnąć do czasów dzieciństwa – niekoniecznie sielskiego, anielskiego, niekoniecznie lepszego od dorosłości, po prostu innego od niej.

ss10ss6ss2ss4

Lubię te gumowe nogi, skrętne talie i wielkie cycki 🙂

Moje dzieciowe Barbie w kolejności przybywania:

ss5

Fashion Play, gwiazdka 1988

ss1

United Colours of Benetton, 1990

ss3

Hawaiian Fun, 1991

ss

Beat, 1992

Która najładniejsza? Dla mnie wszystkie są piękne i wyjątkowe 🙂 I zawsze będą.

ss11ss13

Dla kogo ta gruba Barbie? – kilka słów o lalkach, percepcji i stereotypach

Wobec burzy panującej wokół tematu odświeżonego wizerunku Barbie nie omieszkam dorzucić swoich manguścich trzech groszy. Ze dwa dni temu po raz pierwszy wyświetliła mi się na youtube reklama lalek o nowych ciałkach. Szczerze mówiąc, byłam zachwycona, zwłaszcza niebieskowłosą o ciele curvy, czyli krągłych kształtach. Gdyby była już w polskich sklepach, pewnie dzisiaj bym o niej pisała, bo dawno żadna nowa Barbie tak mi się nie spodobała. Początkowo w ogóle nie zwróciłam uwagi na przekaz reklamy ani na to, że nowych kształtów jest więcej – widziałam tylko te włosy niebieskie 🙂 Wieczorem weszłam na dollsforum…

…a tam gównoburza. Za dzieci nie będę się wypowiadać. Podobno Mattel robi badania wśród docelowych użytkowniczek linii playline. Nie da się także stwierdzić z całą pewnością, że dziewczynki w reklamie tak entuzjastycznie o nowych lalkach mówią od siebie, a nie to, co im kazano powiedzieć, choć wygląda to fajnie i naturalnie. Zdania dorosłych kolekcjonerów są za to podzielone. Jednym podoba się taka różnorodność, inni widzą w tym nachalne lansowanie poprawności politycznej, kolejni na tej podstawie rozpoczynają dyskusje o  kanonach piękna. Niestety w dość skrajny sposób. Okazuje się, że wszystko, co nie da się wpisać w wąski prostokąt, to już „grube”. Co więcej to „grube” jest równe brzydkiemu i koniec. A lalki mają być ideałami piękna, a w związku z tym, że piękne to szczupłe… itd., itp. Poza tym grube jest niezdrowe, więc wyprodukowanie Barbie curvy to wyraz poparcia dla obżarstwa i związanych z nim schorzeń.

pMAT1-23566679_alternate1_v380

źródło: Mattelshop

Serio, moi drodzy? SERIO? Tu zwracam się do tych, którzy w zróżnicowaniu ciałek widzą poprawność polityczną i wpieranie im na siłę, że każdy wygląd jest równouprawniony. Taka sama idea przyświecała linii Monster High – każdy z nas jest inny, ale wszyscy jesteśmy tak samo wartościowi. Jakoś nie przypominam sobie, byście wtedy wyli, że to poprawność. Kiedy lalki nie miały zróżnicowanych kształtów, nie mówiliście o poprawności. Wtedy gównoburze dotyczyły zresztą innych aspektów tego produktu.

Najbardziej jednak martwi mnie to, co z Waszych dywagacji trafia do innych ludzi, nieposiadających szczupłej sylwetki bardzo niekoniecznie z winy obżarstwa. Pomijając fakt, że według niektórych „gruba” to już rozmiar 40-42 (12-14), tusza wynika często z poważnych komplikacji zdrowotnych czy genetycznych, pojawia się jako efekt uboczny leczenia sterydami lub hormonami. Co ważniejsze, zachowujecie się tak, jakby człowiek był przede wszystkim swoją urodą lub jej brakiem, a przypisywanie zalet urodzie to jedna z najprymitywniejszych atrybucji, jakim podlega ludzkie myślenie – warto sobie wreszcie uświadomić, jak działa własny mózg.

FLSavailnow

źródło: Mattelshop

Co do kanonów piękna, człowiek po liceum powinien być świadomy, że przez wieki kształtowały się one bardzo różnie. Podobnie na całym świecie z sylwetką szczupłą oraz pełniejszą kojarzone są inne wartości, zależnie od regionu. W internecie można znaleźć szereg badań na temat męskich preferencji co do kobiecego wyglądu. Poczytajcie, warto. Okazuje się na przykład, że mężczyźni kierują się poziomem estrogenów danej kobiety w ocenie jej atrakcyjności, a to jest coś, co odbywa się poza wszelką świadomością, kierowane czystą biologią i zasadami doboru naturalnego. Tego nijak żadna lalka nie odda. Kanon piękna to coś, co jest wykreowane sztucznie przez daną grupę ludzi w pewnym okresie czasu. Modelki mogą sobie być chudziutkie i wysokie, na takich dobrze wyglądają ciuchy na wybiegach. Tymczasem badania pokazują, że męski wzrok zawisa przede wszystkim na biuście, błądząc między nim a twarzą, ignorując biodra i nogi…*

Od pewnego czasu umacnia się idiotyczna idea, według której nie lalka jest odbiciem rzeczywistości, a na odwrót. To było szczególnie widoczne w przypadku Monster High. Te idiotyczne gadki, że dziewczynka będzie chciała wyglądać jak lalka i w związku z tym lalki powinny wyglądać tak, a nie inaczej, żeby dziecku biednemu nie zaszkodzić. Moi drodzy, dzieci nie są takie głupie, to raz. Zabawki to narzędzia służące poznawaniu rzeczywistości poprzez naśladowanie jej, a nie jej wchłanianiu i interpretacji, to dwa. W interpretacji powinni pomagać rodzice, od tego są. Jeśli rodzic liczy, że zabawki coś za niego załatwią, to nie zrozumiał ani swojego zadania, ani funkcji zabawy w życiu człowieka. Poza tym każdy ma prawo wybrać z popkultury te elementy, które mu odpowiadają, a pominąć inne, nie ma obowiązku bezrefleksyjnego konsumowania każdej papki, jaką Ci podsuną. Nie podobają Ci się nowe Barbie? Nie kupuj.

*https://www.researchgate.net/profile/Alan_Dixson/publication/26749439_Eye-tracking_of_men’s_preferences_for_waist-to-hip_ratio_and_breast_size_of_women/links/54dc1bff0cf2a7769d94fd67.pdf

Pierwsze spotkanie lalkowe 2016

Było nas, jako tych pancernych, cztery: ja, Ewa, Kalina i po raz pierwszy Marika. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze i według stałych punktów: żłopanie kawy, prezentacja dobytku, zdjęcia, przebieżka po sklepach z zabawkami 🙂

16.36

Z przodu Dal, w dali… no nie przód. Ewa 🙂

16.34

Monogram Kaliny testuje stwierdzenie, że ładnemu we wszystkim ładnie 🙂

16.33

Panowie Mariki – podobno zawsze tak kończą 😉

16.32

Goddess Ewy

16.31

Monocolor Monogram

16.30

Klub babysitters

16.29

Jestem nieśmiały. Bądź delikatna…

16.28

Ciekawe, czy mnie byłoby dobrze w tym kolorze? – zastanawiała się Monogram.

16.27

Zjazd moblinych

16.26

Ellowyne ubrana przez Prudence reklamuje wyroby Kalinowego Gaju 🙂

16.25

Bishonen ga tsuki desu =^.^=

16.24

100% cukru w cukrze. I w lalce…

16.23

Masza pochodzi z ZSRR, dlatego nie straszna jej noc u boku umrzyczki 😛

16.22

Sesja w pepitkę

16.21

Zhongguoren hen piaoliang 🙂

16.20

Co ona w sobie ma?

16.19

Living Dead Dolls seria 5, Czarna Dalia

16.18

Zgadliście! Moja 🙂

16.17

Konisie 🙂

16.16

Tańcząca z owadami 🙂

16.15

Sweetly, oh sweetly

16.14

Gacie są? Są!

16.12

Chłopcy mieli branie u potwornych panien 🙂

16.11

Pepitka to robota Ewy oczywiście

16.10

„Harley mój, to jest to, kocham go”

16.9

Monogram

16.8

Kalina robi piękne filcowanki

16.7

Ellowynie szczególnie przypadły one do gustu

16.6

Dziękuję, postoję

16.5

Blythe w różowym niechcący zwinęłam Oli. W lipcu. Ola nie przyszła. Może już jej nie chce? 😛

16.4

Blythe Kaliny

16.3

Rozważna i romantyczna

16.2

Poprzymierzam, jak już są pod nogą 😉

16.1

Superstar ❤

Dzięki za spotkanie, dziewczyny, i do następnego razu! :*