Tańce-łamańce w Krainie Czarów – Liv & Bratzillaz

Dawno, dawno temu… No dobra, wcale nie dawno, a wręcz ostatnio, za to bardzo daleko, za górami, lasami i Skytowerem była sobie Kraina Czarów. Zamieszkiwały ją śliczne laski, które całe dnie spędzały na strojeniu się i wymyślaniu nowych stylizacji. Kiedy jedna z nich, Siernna Calmer (Bratzillaz), wygrała konkurs na najbardziej odjechane nakrycie głowy, jej trzy przyjaciółki urządziły bal:

20140609_171332

Od lewej: Liv nie wiem, Yasmina Clairvoya, Liv Hayden jako Biały Królik, Siernna Calmer

20140609_171345

Jako pierwsze w tany ruszyły Livki. Tyle razy oglądałam je na blogach, a spodobały mi się dopiero na żywo. Blondynka z różowymi pasemkami może i nie jest szczytem moich marzeń, ale ponieważ Spin Master już ich nie produkuje, nie ma na co narzekać 🙂 Drugą kupiłam na Allegro używaną za grosze. Może ktoś mi zidentyfikuje? Poza fioletową peruką lalka miała jeszcze dopinany kucyk z a la chińską ozdobą (wkłada się go w dziurę w głowie).

20140609_171532 20140609_171608

W tym miejscu chciałabym się trochę pochwalić. Fioletowowłosa, która ma słabość do klaunów, co widać po stroju, odziana jest w ogrodniczki uszyte przeze mnie wg wykroju Natalii. Byłam pewna, że nic z tego nie wyjdzie, a nawet jakoś w miarę to wygląda 😉

20140609_171621 20140609_171634

20140609_173213 20140609_173413

20140609_171646

Ktoś się chyba spóźni…

20140609_171655

Siernna spóźniła się na własne przyjęcie… No cóż. Jaki kraj, taka kultura 😛 Zupełnie nie wiem, o co chodzi z tym ptaszkiem w klatce na głowie. Siernna pochodzi z serii księżniczek wiedźm, ma jeszcze dwie koleżanki i obie noszą na głowie drób. Zachodziłam w głowę kilka dni i na żadne wyjaśnienie nie wpadłam :/ Spodobał mi się makijaż lalki, jej oczy i dobór kolorów – zwłaszcza włosy.

20140609_171802 20140609_171828

20140609_171901Muszę przyznać, że Bratzillaz są dla mnie o wiele strawniejszym produktem niż swego czasu Bratz, nawet mimo tych irytujących ząbków na wierzchu. Są zrobione z pomysłem i wyposażono je w ciekawe dodatki. Zastanawiałam się jeszcze nad Cloettą Spellettą (czy jakoś tak), ale chyba chętniej powitłabym jednak Sashabellę.
20140609_172119 20140609_172416

Od niedawna zdradzam taniec orientalny z jazzem, takie figury tam robimy…

20140609_172438

20140609_172559

Tańce trwały do białego rana 🙂

20140609_172718 20140609_172814

Na koniec fotograf strzelił ostatnią grupową fotkę:

20140609_172955 20140609_173006

Kiedy padł pomysł wysłania fotki na kolejny konkurs stylizacji, stało się coś dziwnego – gdzieś w oddali zadzwonił budzik. Dzwonił tak wściekle, że dziewczętom niemal popękały winylowe głowy. Aż w końcu każda z nich obudziła się we własnym kaftanie bezpieczeństwa 😛 Pacjentki rozsianych po całym globie szpitali psychiatrycznych nigdy nawet nie dowiedziały się o swoim istnieniu ani o tym, że dzieliły ten sam sen…

The (Unhappy) End

*wszelkie podobieństwo do osób żywych, umarłych lub nieumarłych jest zamierzone i celowo złośliwe :*