Dawno mnie tu nie było…

Jakoś tak wyszło, że cały marzec zleciał bez wpisu. Najpierw ryłam do egzaminu, a zaraz po nim nadeszła wieść o pandemii, która jednych faktycznie rozkłada na łopatki, a drugim miesza w mózgach. Gdzieś tam w tak zwanym międzyczasie dokupiłam jeszcze dwóch chłopaków z BTS. Chciałam tylko tego z dwukolorową czupryną, ale dostępny był jeszcze taki, którego wcześniej nie widziałam, do tego wydał mi się podobny do mojego lubego Donniego Yena, więc opuściłam sklep zabawkowy z dwoma pudełkami 🙂

kpop

Przed Wami RM (a.k.a. Donnie Yen) i V

Na jakimś blogu (przepraszam, nie pamiętam, czyj to był) widziałam, że te koszule to tylko takie atrapy – sam przód przyczepiony w środku do marynarki. Dobrze, że nie próbowałam BTSów na razie rozbierać. A tak prezentują się we czwórkę:

kpop1kpop2

Niestety nieprędko zrobię im kolejną sesję. Nie mam ich przy sobie w Oxfordzie, a jechać po swoje rzeczy nie bardzo mogę, bo jak wiadomo mamy lockdown – na razie drugi tydzień. Konieczność trzymania się z daleka od ludzi jest dla mnie bardzo przykrym przeżyciem. Co prawda ciągle pracuję, bo należę do grupy tzw. key workers, ale i tam musimy się trzymać jak najdalej od siebie. Do sklepu chodzę w masce i nitrylowych rękawiczkach. Po drodze do pracy i z powrotem, jeśli w ogóle kogoś spotykam, obchodzimy się szerokim łukiem. „A te dni ciszy, które dzielą nas, podpowiadają mi złe obrazy. Muszę to przetrwać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę” – śpiewała kiedyś Kasia Nosowska. No to czekam. Wiosna jest, kwiatki kwitną, lalki w kwiatkach focić można mimo wszystko 🙂

s

Ten wpis nie miał tak naprawdę być o BTS, tylko o Sahrze, która od zeszłego roku nie widziała jeszcze nowych ciuchów… Jako pierwsza zobaczyła za to ogródek w moim nowym miejscu zamieszkania. Stare miejsce musiałam zwolnić, bo landlady nie podobało się, że muszę chodzić do pracy podczas pandemii…

s1

Do ogródka wygalopowałam wczoraj po raz pierwszy, odkąd tu zamieszkałam. Odkryłam, że nie wszystko widać z okien – jak na przykład te tulipany 🙂

s3

s4

W ogródku rosną też białe szafirki, ale są jeszcze bardzo malutkie 🙂

s2

Zdjęcie z hiacyntem jest ze specjalną dedykacją dla Ewy. Tym razem zdjęcie dla Ciebie nie ma nic wspólnego ze zwisaniem z gałęzi 😀

s5

Trzymajcie się zdrowo, kochani. Bądźcie ostrożni, ale rozsądnie, tak, żeby nikogo swoim strachem nie skrzywdzić. Przetrwajmy to, a jutro znowu pójdziemy lalkować 🙂 ❤