Maudlynne po nawałnicy

W niedzielę późnym wieczorem Wrocław spłynął wodą. Ludzie zostali pozbawieni prądu, drzewa gałęzi, a małe ptaszki życia… Sprzątanie miasta trwa, a walające się wokół, więdnące gałęzie, dla niektórych są całkiem romantycznym zjawiskiem. Na przykład dla Maudlynne Macabre.

maud

maud1

maud2

maud3

maud4

maud5

maud6

maud7

maud8

maud9

maud10

Strój dla Maud według mojego pomysłu uszyła oczywiście Ewa. Buty wymyśliła i zrobiła sama 🙂 Jest klimat 😀

Para, trójka, czwórka

Maud przysiadła na chwilę na balkonie z ulubioną maskotką w objęciach. Nie czuła się zbyt dobrze. Wciąż wydawało jej się, że ktoś ją obserwuje, ale bała się odwrócić. Nie wiedziała, co by miała zrobić, jeśli rzeczywiście ktoś za nią stał… Tymczasem Chloe wciąż nie straciła nadziei na nawiązanie kontaktu. Wciąż czeka, aż Maud ją dostrzeże, a kiedyś może nawet zaakceptuje. Chloe jest cierpliwa. Może czekać choćby i wieczność.

maudcloe

Chwilę wcześniej balkon okupowały trzy Ellowyny, rozprawiając z ożywieniem na temat łączących je podobieństw i dzielących różnic. Przez chwilę wydawało się, że zrezygnują z obecności blondynki. Ponieważ pośpiech to zły doradca, zdecydowały się przespać z tym pomysłem w zaciszu swoich pudełek.ello1 ello2 ello3 ello

Podczas niedzielnego spotkania j-dolls witały nową koleżankę. Mimo identycznego moldu okazała się ona zdecydowanie odstawać od grupy. Oczy j-doll Rue de Belleville ma brązowe oczy, przez co wydaje się mniej melancholijna, za to weselsza. Wszak powiew świeżości zdarza się nawet na cmentarzu 😉

j-doll

j-doll1

j-doll3

j-doll4

j-doll5

j-doll2

j-doll6

j-doll7

Lalkowe spotkanie w lutowym słońcu

Dzisiejsza relacja może być nudnawa, ponieważ skupiłam się na swoich własnych lalkach. Poza tym było nas dość mało i nie wszyscy mieli ochotę na plener. Poza mną na spotkanie przyszły Monika, Ola i Ewa oraz po raz pierwszy Kamila, która nie ma bloga (Ewa: Jak to? Bez bloga?). Najbardziej żałuję, że nie mogła do nas dołączyć Ania, która zaniemogła, co niezmiernie mnie martwi :/ 😥

Po walentynkowej kawie udało mi się w końcu wyciągnąć dziewczyny na słońce 😀

lalkowe

Ola przywiozła swoją Maud. Okazało się, że lalki nie byłyby identyczne, nawet gdybym swojej nie przebrała, różnią się odcieniem ust.

lalkowe1

Zabrałam ze sobą Lizzie Borden, ale nikt poza mną nie był nią zachwycony 😛

lalkowe17A teraz, UWAGA, UWAGA, pierwsza odsłona zapowiadanej prezentacji prezentów od Inki (królik pochodzi z jajka-niespodzianki Śwnika Peppa):

lalkowe2 lalkowe4 lalkowe5 lalkowe6 lalkowe7 lalkowe8 lalkowe9Barbie Spring in Tokyo zmyła z głowy skorupę:

lalkowe12 lalkowe13

Księżniczka Celestia wykazała się wyższością i brakiem szacunku dla starszych 😛

lalkowe11

Piękniejsza wersja Raquelle przyszła na spotkanie w sukience z taniej Barbie (pierwszy raz kupiłam lalkę dla ciucha):

lalkowe18

Ola miała bardzo fajnie spakowane maluszki:

lalkowe22

Pepper Parson udowodniła, że psiepsiółki swobodnie wchodzą w sukienki Bratzillas:

lalkowe15 lalkowe16

Monika przyniosła m.in. ulubioną Ashę – Cali Girl:

lalkowe10

Maud zapatrzyła się na Lizzie:

lalkowe14

W ramach buntu wobec odsyrenkowania i odwróżkowania uskutecznianych przez sporo z Was, jedną ze swoich Mackie postanowiłam zsyrenkowić:

lalkowe19 lalkowe20 lalkowe21

Strój pochodzi od Simbowej Arielki, korale made by myself 🙂

Nasza nowa koleżanka Kamila przyniosła Mackie na byki – Spanish Barbie, Audrey Hepburn, cztery Lalaloopsy, baletnicę Tianę i Lagoonę w spódniczce z jednej z lalek Hawaiian Fun. Niestety nie chciała wyjść w plener, a ja, mając do wyboru żółte światło Coffee Heaven i światło słoneczne, zrezygnowałam z robienia zdjęć we wnętrzu. Do następnego razu! :*

Co jeszcze przede mną?

„It was me on that road
But you couldn’t see me
Too many lights out, but nowhere near here”

train train1 train2

„Roads end getting nearer
We cover distance but not together”

train3 train4 train5

„It’s about you and the sun
A morning run
The story of my maker
What I have and what I ache for”

train6 train8 train7

„I don’t know what more to ask for
I was given just one wish”

train9 train10 train11

Tekst by Royksopp, sweter by Ewa, scenografia by polskie koleje, Maudlynne Macabre by Tonner Toys.

Świątynia zadumy 2

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Eksperymenty z ostrością. Wydaje mi się, że fajnie to wygląda – zamazany plan pierwszy, zamazane tło i ostry środek.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Celowo złapałam tę czwórkę w tle. W języku japońskim 4 wymawia się „shi”, co brzmi tak samo jak śmierć, dlatego często stosuje się nazwę alternatywną „yon”, żeby nie kusić losu…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Wiązanka z wrzosów made by Ewa 🙂

Nie przepadam za chodzeniem po cmentarzach – wolałabym prosektoria 😛 – ale te stare mają wiele uroku. Powiedziałabym, że stare pomniki mają o wiele więcej indywidualizmu niż obecne granitowe, które zwykle są prostokątem, ewentualnie krzyżem lub serduszkiem.

Co do lalek, myślę, że Maud i Chloe były dobrym wyborem do tej lokacji 🙂

Na koniec dodam, że od kiedy ograniczyłam stanowczo liczbę lalek, lepiej się bawię. Mam więcej czasu, który mogę poświęcić każdej z osobna. Przestałam jej też traktować jak nietykalne okazy muzealne. Nie wiem, czy to się jeszcze da nazwać kolekcjonowaniem, ale nie o definicje tu chodzi, tylko o miłe spędzanie czasu, czyż nie?

Świątynia zadumy

Dostałam aparat od męża. Wczoraj, na starym żydowskim cmentarzu, odbyła się pierwsza sesja foto. Ze 150 zdjęć połowa nadawała się do wyrzucenia… Pewnie jeszcze jakiś czas tak będzie, dopóki wszystkiego nie rozkminię 🙂 Początkowo w sesji miała wziąć udział Parnilla, potem Jeremy, ale w końcu zdecydowałam się zabrać ze sobą dziewczynkę, która widzi duchy i… ducha 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

c.d.n.

Ello i Maud w parku

Ellowyne Wilde i Maudlynne Macabre wybrały się dziś na spacer do parku, z konieczności ze mną. Podczas gdy Ello pławiła się w blasku słońca, Maud wybierała miejsca zacienione, bardziej sprzyjające skupieniu i zadumie.

20140904_120734 20140904_120830 20140904_120856 20140904_121751 20140904_121915 20140904_122224

Ellowyne wystroiła się w sukienkę z Allegro, która miała pasować na zwykłe Tonnerki. I nie pasuje, a na Ello też ledwo się dopięła. Maud za to zdjęła swoje niby-mitenki.

20140904_123203 20140904_123227 20140904_123308 - Kopia 20140904_124442 20140904_124801 20140904_124927 20140904_125159 20140904_125343 20140904_125403 20140904_125418

Niektóre zdjęcia byłyby lepsze, gdyby nie wepchał się na nie mój cień nieproszony. Ale cóż zrobić…

20140904_130253 20140904_130313 20140904_130419

To zdjęcie niemal przypłaciłam zjazdem do wody na dupie.

20140904_130540 20140904_130623 20140904_130636 20140904_130753 20140904_130844 20140904_131541 20140904_131601 20140904_131716

Może teraz umrę?

20140904_131814 20140904_131913

Ello, tyś tak piękna, że klękajcie narody!

20140904_132351 20140904_132400 20140904_132506 20140904_132751

Tron z wielkiej huby.

20140904_133210 20140904_133643 20140904_133655 20140904_134557

Nie wiem, co za drzewo zrzuca takie kolczaste kulki (nie kasztan). Maud też nie wie.

20140904_134936 maud1

Park to fajne miejsce. Każdy idzie tam po to, żeby mieć spokój i pilnuje swoich spraw, a nie cudzych. Dlatego mogłam do woli tarzać się w błocie i mokrej trawie. A teraz wybaczcie, muszę się przebrać 😉

Ktoś mnie obserwuje…

20140902_120837 - Kopia 20140902_120917 - Kopia 20140902_120928 - Kopia

20140902_121007 - Kopia

20140902_121154 - Kopia

Bardzo często miewam uczucie, że ktoś mnie obserwuje.

20140902_121339 - Kopia - Kopia

Czuję czyjś wzrok na sobie.

20140902_121409 - Kopia

Najpierw próbuję przekonać samą siebie, że to nic takiego.

20140902_121427

W końcu jednak odwracam się…

20140902_121511

…i nic. Nikogo tam nie ma.

20140902_121635Zupełnie nie wiem, co o tym myśleć.

20140902_121738Może jestem chora psychicznie?

20140902_121816Zastanawiam się, co będzie ze mną dalej.

20140902_122108A ty, misiu, jak myślisz?

20140902_122352

20140809_201734 20140809_202006 20140809_202055 20140809_202153 20140809_202304Maudlynne Macabre z wyprzedaży u Tonnera to lalka wyprodukowana z myślą o młodszym kolekcjonerze. Przedstawia 10-letnią dziewczynkę mieszkającą w NY z rodzicami. Maud widzi duchy, przyjaźni się z krukiem, stroni od dzieci i zamierza w przyszłości zostać telewizyjną jasnowidzką.

Chloe natomiast to Living Dead Doll, rzadka lalka z serii 12, którą okazyjnie udało mi się kupić dzięki fejsbukowej grupie Kawa i lalki. Wierszyk zdobiący jej trumnę głosi, że została pochowana żywcem. Jeśli więc, będąc na cmentarzu, usłyszycie stukanie, skrobanie i stłumione jęki, może to będzie ona…

chloe maud 20140902_121946

Spotkanie lalkowe po wodzie

Dziś ostatni dzień sierpnia. Dokładnie rok temu po raz pierwszy spotkałam się z Anią. Tym bardziej się cieszę, że dzisiaj udało się jej wreszcie przybyć 🙂 Poza nią zjawiły się jeszcze Ewa i, po raz pierwszy, Kalina. Było fajnie, chociaż pogoda robiła sobie z nas jaja, a pod koniec spotkania wręcz wymierzyła nam po solidnym kopie w zadki 😉 Udało nam się wzbudzić dość serdeczne zainteresowanie ze strony pewnej pani i jej córki. Oprócz tego dziś wypiłam najgorszą herbatę na świecie i do tej pory mam ochotę, za przeproszeniem, rzygnąć. Blah!

Na spotkanie przybyło lalek co niemiara, taką różnorodność miałyśmy chyba pierwszy raz 🙂

20140831_123737

Hayden Ewy i moja Alexis

20140831_123759

Mariposa Ani po zabiegach fryzjerskich

20140831_123947

Debiutująca, jeszcze niepokazana na blogu, moja Maudlynne Macabre od Tonner Toys

20140831_124459

Giggles szuka kolejnej zabawki…

20140831_124633

Tuesday Taylor Ani z Mariposą

20140831_124802

20140831_124913

Śpiąca królewna Ani, jedna z lalek od Manueli

20140831_125122

Barbie vintage Kaliny

20140831_125218

Zagubiona w tłumie – obdarzona bujnym włosem lalka Ani

20140831_125325

Midge Kaliny i Velma Ani

20140831_125708

Wielkooka Maudlynne

20140831_130137

Repaintowane Blyh Kaliny

20140831_130605

Ania przyniosła ładne pudełko 🙂

20140831_130906

Podobają mi się te moje :*

20140831_131240

Maud z artykułowanym pudlem Kaliny

20140831_131643

Pudel nie przepuści nikomu

20140831_131736

Towarzyski z niego pies 🙂

20140831_131916

Kocham tego klauna 😛

20140831_135731

Różowowłosa Blyh w międzyczasie zmieniła kolor oczu z różu na zieleń 🙂

20140831_140135

O, piłka!

20140831_140228

Więcej piłek!

20140831_140510

Przytul Gigglesa 😛

20140831_140857

Miłość jest nie tylko ślepa, ale także głucha i durna 😛

20140831_141302

Zaduma na dwie głowy.

20140831_141534

Środkowa to repaintowany basaak Kaliny

20140831_141845

I znowu ten pudel

20140831_141918

Dzisiaj można było również podziwiać część kolekcji męża Ani – ludziki Lego

20140831_142151

Zawodnik sumo

20140831_142248

W duecie z gejszą

20140831_150354

Help me, Obi-Wan Kenobi 🙂

20140831_150635

Masz mój łuk. I mój topór 🙂

20140831_150706

Creepshow 🙂

20140831_150817

Czy umiesz strzelać do bohaterów i nie trafiać?

20140831_150847

ufok jakiś

20140831_151112

Last but not least

20140831_151419

Parnilla…

Dzięki za spotkanie, dziewczyny i do następnego razu 🙂