Mackie i reroot zły

Easter Surprise Barbie 1998, kupiona w zeszłym roku na fali tęsknoty za moimi rzeczami, z którymi rozdzielił mnie lockdown (i których do tej pory nie mam wszystkich przy sobie!!!) rozstała się z włosami darowanymi jej przez producenta i padła ofiarą średnio udanego eksperymentu.

Na próbę kupiłam na eBayu włosy do plecenia warkoczyków – tu macie przykładową aukcję:

https://www.ebay.co.uk/itm/24-Braiding-Synthetic-Hair-Fashion-African-Twist-Braid-Hair-Hairstyles-Wig-Lots/193848049692?hash=item2d223e801c:g:yW8AAOSwjjdf~rq3

Ich plusem jest duża, naprawdę DUŻA ilość włosów, wiecheć jest rozmiaru końskiego ogona. Drugi plus to rozległe możliwości kolorystyczne – wybrałam zestaw cieniowany od pomarańczu przez żółć, zielonkawo-niebieski aż do amarantowego.

Na tym jednak plusy tegoż włosia się kończą. Snuje się niemiłosiernie, gniecie i mechaci, pasma oddziela się trudno. Do tego same w sobie włosy są trochę za grube dla lalki i po wszystkim sterczą (choć w sumie miewałam gorsze pod tym względem). Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, co piszę, ponieważ nie jestem specjalistką w zakresie rerootów. Może bym tu napisała coś innego, gdybym miała większe umiejętności. Ogólnie największy błąd, jaki popełniłam, bo utrudnił mi później pracę – dlatego ją zresztą porzuciłam 😛 – to wszycie włosów naokoło głowy w najbardziej zewnętrznie położony rządek dziurek. Najprawdopodobniej powinnam lecieć od dołu do góry w poziomych rzędach i zakończyć na górze. Cóż, może kiedy indziej, bo tym razem zatrzymałam się po prostu na obszyciu łebka naokoło. Efekt końcowy wygląda tak (lepiej tych włosów jej nie rozpuszczać 😛 ):

Przy okazji widać, jak mój aparat słabuje z ostrością 😦
Kolorystyka wyszła taka trochę w stylu Barbie Hula Hair, tak mi się kojarzy ten amarant z pomarańczowym.

Miałam początkowo wsadzić ten łebek na ciałko MTM, ale jednak głowa wróciła ostatecznie na swoje własne TNT.

A tak prezentuje się Mackie w pozostałymi kolorowowłosymi koleżankami 🙂

Przypomnę, że Superstar to Totally Hair Barbie, kupiona w stanie obszarpanym i obdarzona przeze mnie włosami wydłubanymi z peruki od Bratzillaz Switch a Witch. Druga Mackie to Barbie Tokyo Pop z serii Fashion Fever. Malunek oka jest już zupełnie inny niż u Easter Surprise, a włosy ma takie, jakie Mattel dał. Myślę, że wszystkie trzy fajnie do siebie pasują i gryzą w oczy 😉

Włosia zostało mi wciąż bardzo dużo. Co by tu jeszcze popsuć…? 😉

Przegląd okresowy

Korzystając z urlopu, zrobiłam porządki w szafie i przewietrzyłam trochę moje stare Mattelki. Przebrałam wszystkie (z wyjątkiem tych, których nigdy nie przebieram), a kilka nawet załapało się na zdjęcia moim schorowanym aparatem.

Na początek chyba najfajniejsza kreacja stworzona z ciuszków, co do których nawet nie pamiętam dokładnie, skąd je mam. Nie ukradłam ich – tyle wiem 😉

Ze squaw zrobiła się panna z plantacji Południa.

Kolejna lalka to Barbie Glitter Hair – a właściwie hybryda tejże, bo ciałko nie jest jej. Jedna z najpiękniejszych Superstarów, jakie miałam w ręku. Mattel świetnie skomponował kolor oczu i włosów tej lalki.

Kolejne dwa zdjęcia są z dedykacją dla Nany Arimy, dzięki pewnemu jej komentarzowi zorientowałam się, że nie pokazywałam swoich starych Mattelek przez rok… Przed Wami dwie Christie 🙂

Nieodmiennie fascynuje mnie to, jak malunek twarzy i kolory potrafią zmodyfikować ten sam mold.

A teraz przerwa od Mattela, zestrojona na różowo przedstawicielka konkurencji – Imani od Hasbro.

Na koniec dzisiejszego przeglądu moje opus magnum w dziedzinie rerootów – Barbie Totally Hair 🙂

Szykuję jej koleżankę o podobnie szalonej fryzurze, ale nie wiem, ile stuleci mi to zajmie, bo nie znoszę robić rerootów. Głównie tej części z rozdzielaniem włosów na pasma, bo to najbardziej mozolna robota.

Martwi mnie stan mojego aparatu. Ewidentnie szwankuje ekspozycja, ostrość i nasycenie barw. Może wizyta w serwisie by mu pomogła?

Wietrzenie szafy ;)

Nie mam miejsca na lalkową witrynkę. A nawet gdybym miała, nie jestem przekonana, czy chciałabym mieć stale przed oczami lalki. Z powyższych powodów trzymam je spakowane w szafie. Przyznaję, że jest to nieco uciążliwe – wyciągnięcie konkretnej sztuki zwykle wymaga wyjęcia mnóstwa rzeczy i włożenia ich z powrotem na miejsce. A kiedy lalki już wyjdą, tworzą mały tłum 😉

bse

Nie wiem, kiedy ich tyle nazbierałam 😀 Odziałam z trudem, całe szczęście obuć było łatwiej.

christies

Christie – jeden mold, a takie różne 🙂

nichelles

Nichelle – sama nie wiem, która ładniejsza

skrajne1skrajneskrajne2

Superstar – ten sam mold, skrajnie różna kolorystyka. Diabeł tkwi w kolorach?

redlips

Czerwonouste:)

rude

Niby wszystkie rude, a każda inaczej

pojednej

Po jednej – Shani, Asha, Nia

parts

A ta… chyba będzie na części…

Mangustowo ma 6 lat :)

Mangustowo ma 6 lat! Dokładnie sześć lat temu zapowiedziałam, że tu będzie blog lalkowy 🙂 Z tej okazji, zamiast torta, którego i tak bym nie zjadła, bo nie lubię (nooo, może śmietanowy), galeria lalek w moim życiu najbardziej zasłużonych – Barbie i innych mattelek z Ery Superstar 🙂

bb

Na początek letnio-wakacyjnie: po prawej zwleczona z wrocławskiego targowiska Sun Sensation Barbie 1991 i moja dzieciowa, rok starsza Hawaiian Fun Barbie – obie o pomarańczowej karnacji 😉

bb1bb2

Wydaje mi się, że Sun Sensation (chciałam napisać w skrócie SS, ale jakoś mnie zmroziło…) ma większą głowę i większe oczy, ale może to być kwestia złudzenia optycznego.

bb4bb6

Barbie przeważnie była blondynką, zapraszam zatem na paradę blondyn(i)ek 🙂

bb8

od lewej: Shopping Fun, Hawaiian Fun, Sun Sensation, Fashion Play i United Colors of Benetton

bb9

„R-ki” ery Superstar: Kira a.k.a Marina (tu w wydaniu Nia), Midge i Christie. O tej z lewej marzyłam, środkową miałam, tę z prawej miała koleżanka 🙂

bb7

Zdjęcie do szkolnego albumu 😉

bb10

Pod względem Barbiowym byłam i jestem totalnym betonem: podoba mi się tylko to, co znałam jako dziecko. Nie upieram się, że to dobrze, ale w życiu są ważniejsze kwestie, w których lepiej betonem nie być 🙂

bb11

Jeśli o Barbie chodzi, jedna blondynką przestała być całkiem niedawno, po niemal 30 latach posiadania na głowie jasnej czupryny. Niewiele z tych pięknych włosów zostało (wszak to Totally Hair Barbie), kiedy wpadła mi w ręce, stąd reroot, który zresztą już widzieliście.

bb15

Duo Exotic Brunettes 😉

bb14

Duo Not Matching Outsiders 😉

bb17

Przeglądanie starych zdjęć na blogu przypomniało mi, że lalki można tak fajnie ułożyć w kółeczko 😉

A na koniec rzadki moment kociej łaskawości dla plastiku:

bb12bb13

Zdaje mi się, czy Mangusta Junior uśmiecha się na tym zdjęciu? 😀

Antoinette pod drzewem Welesa

Ostatnie spotkanie lalkowe, jak już wspominałam, odbyło się w mało pogodny dzień. W plener udałyśmy się na chwilę, przed wieczorem pokazało się słońce. Tak prezentowała się Antoinette w świetle rozproszonym, wśród wierzb – drzew w mitologii słowiańskiej poświęconych Welesowi, bogu zmarłych.

an

Buty, zrobione swego czasu przez Ewę dla Ellowyne, ostatnio przechodzą przez nogi różnych moich lalek, poprzednio nosiła je Delilah i też na drzewie 🙂

an1an2an3

an4

Ava – kiedyś moja, teraz Moniki. Bawiłyśmy się w spotkanie sióstr po latach 😛 😉

an5an6

Pomysł na stylizację był taki, że u góry i na dole jest czarno (włosy i buty), a pośrodku jasno, złotawo (sukienka). Czarny pasek został zasugerowany przez moją mamę, która zresztą dostarczyła materiału na sukienkę. A szyłam ją, jakbym miała dwie lewe ręce – najpierw źle skroiłam, potem zszyłam nie tą stroną, co trzeba 😀 Ostatecznie wygląda tak, jak miała wyglądać. Wciąż jednak ubolewam nad płaskim biustem lalki :/

an7an8an9

Last but not least, w promieniach wieczornego słońca ogrzewała się również Barbie, którą przed wyjazdem z Wrocławia dostałam od Ewy 🙂 Jest to Shopping Fun Barbie 1995: https://vk.com/photo-29352952_358037962

ba1

Przeglądałam wczoraj dollsforum na okoliczność żywic. Jeżu Kolczasty Słodziasty… Można się dowiedzieć m.in., że jeśli ktoś zbiera plastik, to nie umie docenić żywicy ani jej właściwie potraktować, także pod względem budżetowym, więc właściwie nie powinien wspinać się na takie wyżyny lalkowania. Ludzie, co jest, z Wami?!?! Każda lalka ma swój urok, jakkolwiek bywa on specyficzny, każdą można wystylizować na dzieło i odpowiednio każdą można koncertowo skiepścić. A o Waszej wartości nie decyduje cena, jaką zapłaciliście za lalkę, ale to, co macie w głowie i jak traktujecie innych. Przy czym to ostatnie wychodzi niektórym bardzo marnie…

ba2

Na koniec jeszcze raz Antoinette ze specjalną dedykacją dla Inki 😉 😀

an10

Alernatywne zastosowanie spódnicy w serduszka 🙂

 

Nie taka żywica delikatna czyli spotkanie lalkowe w Gdańsku :)

Przejechałam znowu trochę kilometrów 😛 W piątek spotkałam się lalkowo z Moniką , która przyniosła na spotkanie recasty Minifee. Miałam już w ręku żywicę Eli kilka lat temu, nazwy nie pomnę, jeden z tych maluszków. Nie zaskoczyło między nami. Co innego Minifee. Okazało się, że nie są wcale takie delikatne, jak sobie wyobrażałam. Nie jest też tak łatwo je pobrudzić. W zasadzie są całkiem podobne do Delilah i można się nimi spokojnie bawić. No, to wiecie, co teraz będzie 😀

sl

Jesteśmy różne 🙂

sl1

Minifee Celine – Monika mówi, że jest bardzo niefotogeniczna. Pozwolę się nie zgodzić 😉

sl2

Dzień wcześniej moja blada Antoinette, mało eksploatowana fotograficznie, doczekała się nowej kiecki, ale o tym kiedy indziej 🙂

sl3

Co robisz temu piesku?!

sl4

Minifee Ante

sl5

sl6

Zamieniłam peruki 😛

sl7

Śliczna Celine ❤

sl8

Nie może być lalkowego spotkania bez czegoś dziwnego na głowie 😉

sl9

Patrzcie, trzymam się za kciuk jak Miu Azone 😉

sl10

siedmiomilowy but, pasuje, jak ulał 😉

sl11

Poprzebierałam se Minifee. Monika pozwoliła. Okazało się, że aby założyć bluzę, trzeba zdjąć głowę, co jest dość prosto i mądrze rozwiązane 🙂

sl12

Antoinette, poważna z twarzy, zwykle nie ma nic przeciwko odrobinie autoironii 🙂

Zdjęcia są nie najlepszej jakości. Było zimno (dalej jest) i wietrznie (dalej wieje), więc siedziałyśmy w kawiarni, a tam, jak wiadomo, oświetlenie pozostawia wiele do życzenia. Z pustego i Saruman nie naleje 😉 Dzięki, Monika, za spotkanie, i do następnego 🙂

Spotkanie po latach

Pewnego dnia Ewa wybrała się na Młyn, wrocławskie targowisko z mydłem, powidłem i lalkami oczywiście. Nic szczególnie ciekawego nie znalazła, więc wzięła, co było – trochę butów i Superstarkę. Sama nie jest fanką tego moldu, więc przyniosła ją mi. Co się okazało? Że to poszukiwana przeze mnie Barbie Fashion Play, dokładnie taka, jaką miałam, moja pierwsza Barbie. Nawet ktoś jej podobnie włosy obsmyczył 🙂

barbie barbie1 barbie2

Włosy układają się znacznie lepiej niż na mojej, widocznie „fryzjerka” miała większe pojęcie o tym, co robi 😀 Ale miałam rację, lalka całkiem nieźle wygląda w tej fryzurze 🙂

barbie3 barbie4 barbie5 barbie6

Artykulacją nie powala – ręce unoszą się jedynie góra-dół, nogi na klik, skrętna talia. Ale komu to przeszkadzało w 1988? 🙂 Poniżej czasy świetności:

6199869650_917f1a4fd2_z

Fajnie, że wróciła do mnie 🙂

Jem okiem Ewy czyli dwuosobowy meet lalkowy

Jak wiecie, Ewa tworzy piękne i unikalne kreacje dla lalek. Widząc odzianą w byle co załogę Hologramów, postanowiła ją obszyć, złota kobieta :* Dzisiaj wybrałyśmy się we dwie na małe spotkanie. Żałujemy, że pozostałe dziewczyny nie mogły do nas dołączyć. Mimo że żar lał się z nieba, udało się znaleźć ostatnią zacienioną ławkę i zrobić parę zdjęć 🙂

20140720_141229

Tadam!!! Waszej uwadze polecam szczególnie buty

20140720_141618

Superstar Ewy jako Czerwony Kapturek, oczywiście made by Ewa 🙂

20140720_141650

polecam Waszej uwadze szczegóły stroju 🙂 i wilka 😉

20140720_141725

buty Jem z bliska, jak ona to robi?! *_*

20140720_141758

panna od Mattela, również Ewy i w butach jej produkcji

20140720_141915

Jem oswoiła wilka 😉

20140720_143814

jem i trudy rockowego macierzyństwa 😉

20140720_143852

Kolor włosów jakby bardziej po tacie Rio 😛

20140720_144113

a kto tu udaje wróżkę?

20140720_144312

Jak to często na naszych spotkaniach bywa, parę lalek przeszło z ręki do ręki 🙂

20140720_150646

przyjezdna Mackie została własnością Ewy…

20140720_150235

…podobnie jak pewna wróżka 🙂

20140720_151647

zbiorowa słitfocia 🙂 nie było nas dużo, ale co z tego, i tak było fajnie 😀

20140720_150020

Ewa, zapomniałam nazwę tego kwiatka :/

20140720_141304 20140720_141524 20140720_141629
20140720_145408 20140720_145520 20140720_145556 20140720_145816 20140720_145938 20140720_145951 20140720_150154 20140720_150257 20140720_150324 20140720_150820 20140720_151156

Następnym razem planujemy piknik lalkowy 🙂 Zapraszamy!

Listopadowe spotkanie lalkowe :)

Wrocław spotkał się po raz trzeci, za każdym razem kogoś przybywa 🙂 Tym razem było nas 4 (ja, Ania, Justyna i pewna pani spoza forum). W poszukiwaniu lepszego światła poszłyśmy dziś w inne miejsce. Być może to kwestia niedawno wyemitowanego w tv filmu i jakichś moich oczekiwań, ale wydawało mi się, że dziś ludzie gapili się intensywniej niż zwykle :/ Zresztą było na co 🙂

20131110_123404

lalki ze zbiorów Aidy – sam barbiowy miód 🙂

20131110_123428

kostka lodu & słodka czekoladka

20131110_123518

słodziutka Mariposa

20131110_123858

Parnilla jak zwykle w swoim świecie, niepomna na to, co się wokół dzieje 😉

20131110_124054

ups, coś mi spadło na głowę 😉

20131110_124519

to jest Bratz (albo była, zależy, jak na to patrzeć), malowana przez Kamarzę

20131110_124939

a to już Bratz jak je firma stworzyła

20131110_125236

wampiryczna, demoniczna… uhm…jak jej było… Sooki?

20131110_125359

Parnilla i kotek – nic nie wskórał u bladolicej

20131110_125554

Iason Mink na urok kotów jest więcej niż odporny…

20131110_125611

…jemu tylko Riki w głowie…

20131110_125632

…nic z tego, kociuś, nie będzie drapania za uszkiem 😛

20131110_130202

sama się zdziwiłam, że zgodził się pozować z watą cukrową ;P

20131110_130759

Bratz & My Scene poglądowo

20131110_131120

Parnilla i mój najnowszy nabytek – Thea

20131110_131212

z Renomą w tle

20131110_131224

urocza, czyż nie ? 🙂

20131110_131449

„fryzjerka” 🙂

20131110_131632

Bratz & Bratz & Bratz

20131110_131820

Lady Arwen pierwszy raz poza domem

20131110_132512

Fleur rerootowana przez Anię

20131110_132754

ruda na żywo zrobiła na mnie wrażenie przede wszystkim swoją biżuterią

20131110_132826

w świetle pochmurnego dnia wyszła nad wyraz blado

20131110_132930

Bratzowy pan żaba ;P

20131110_133448

piekność dnia – rekonstrukcja superstara

20131110_133524

a tak wygląda dół jej sukni

20131110_133824

prawie wszystkie

20131110_134353

elita 😉

20131110_134926

ciemnoskóry Superstar, bardzo rzadki okaz

20131110_134942

w całej okazałości

20131110_135118

z panną watą cukrową 🙂

20131110_135210

jak nie lubię moldu Steffi, tak ten egzemplarz bardzo mi się podoba

20131110_135259

jeszcze raz Superstar

20131110_135529

nie ogarniam…

20131110_135650

Pst! Widzisz, w co ona się ubrała?!
To oburzające!

20131110_135839

ty maluszku 😛 😉

 Bardzo dziękuję Justynie za przywiezienie Superstarów! :*

Do zobaczenia!

Parada Superstarów

Dzisiejszy wpis sponsoruje samo życie, którego naczelną zasadą jest zmiana. Zmieniają się m. in. kolekcyjne priorytety i pojemność pokoju, dlatego wkrótce nastąpić musi pożegnanie. Za radą Agnieszki przed rozstaniem robię zdjęcia. Oto wszystkie moje dotychczasowe Superstary po raz pierwszy i ostatni razem. Enjoy 🙂 – kliknięcie na zdjęcie powiększa je.

20130826_125708

3 Non Blondes

20130826_125724

20130826_125908

Królowe kiczu, jedyne we własnych oryginalnych strojach

20130826_125918

20130826_130005

Takimi bawiłam się jako dziecko: Barbie Hawaiian Fun oraz United Colors of Bennetton

20130826_130019

20130826_130220

pozostałe, na wpół zidentyfikowane

20130826_130509

pamiątkowa słitfocia grupowa 🙂

A oto Kira z poprzedniego wpisu, po tym jak szczęśliwie przestała być Fashionistką:

20130826_131018 20130826_131030 20130826_131051