Pospotkaniowo – Stella

stella

I dream of rain
I dream of gardens in the desert sand
I wake in vain
I dream of love as time runs through my hand

stella1

stella2

I dream of fire
Those dreams are tied to a horse that will never tire
And in the flames
Her shadows play in the shape of a man’s desire

stella3

stella4

And as she turns
This way she moves in the logic of all my dreams
This fire burns
I realize that nothing’s as it seems*

*Desert Rose, Sting

Historia straszna wielce…

…jak urwałam łeb Tonnerce. Jakoś w grudniu… A było to tak: najpierw po przedświątecznym spacerze z Ewą przestała mi się podobać nowa Tyler. Nie chodzi o to, że ruda jak marchewka, ale o ten wielki nochal i dmuchane usta. Wpadłam zatem na pomysł, który z początku wydawał się wybitnie oczywisty – zamienię łebki Tyler i Stelli, za którą wciąż przepadam, a której odebrano ciałko z artykułowanym nadgarstkiem. Mimo że nie jestem żadnego rodzaju zwolenniczką podmiany ciałek na artykułowane, moje pierwsze Tonnerki takie były i brak zakichanej ruchomości nadgarstka mi przeszkadza. Taka fiksacja, no :/

Było ciężko zdjąć głowy – obie wyskoczyły z szyj razem z kulkami, a grzanie suszarką zdziałało tyle, że łeb Stelli za nic nie chciał się trzymać prosto, dopóki nie napchałam go kawałkami chusteczki higienicznej… Głowy Tonnerek są masakrycznie twarde. W efekcie podmianki, która kosztowała mnie wiele nerwów, potu i kilkanaście ubytków szkliwa, mam nieco kaleką Stellę z ruchomym nadgarstkiem oraz bezgłowe ciało i bezcielesny łeb Tyler. Nie wepchnę go na miejsce, tę przyjemność kombinowania zostawię ewentualnemu nowemu właścicielowi zestawu.

head1 head2 head3

Przy okazji połowicznie udanej podmianki, zrobiłam gruntowne porządki w Tonnerkach. Nie wiem więcej niż wiedziałam przed sprzątaniem, ale przynajmniej ciuchy i buty są w miarę w jednym pudle 😛 Oczywiście w tym domu nie można nic zrobić bez kociej inspekcji:

head

Inspektor Mao przeszukuje podejrzaną paczkę.

head5

Inspektor Mao wzywa na pomoc funkcjonariuszkę Mei.

Ocalałe z pogromu podnieńców ciał Tonnerki pozują do gromadnej fociszki (bez Wilde Imagination, Jeremy’ego, Gigglesa i Maudlynne). Wszystkie swetry, paski, opaska i czapka by Ewa 🙂

head4

 

A jakby co, pierwsza w kolejce do zdekapitowanej Tyler jest Monika.

Wrześniowe spotkanie lalkowe – część ostatnia

tyler1

Tyler

tyler

w najpaskudniejszych butach świata

tonners4

trzy gracje

tonners3

zielonookie

tonners2

wreszcie jakaś Ewy 😛

tonners1

wszystkie razem 🙂

tonners

Ava się schowała

stellalove

Stella ❤

stella4

murel miał swój klimat, żadna mu się nie oparła, choć kilka się opierało 😉

stella2

ile razy myślę o pozbyciu się jej, tyle razy mi nie wychodzi

stella1

buty takie, bo tak 😛

stella

jesień – pora zadumy

mozg

ostatnie zdjęcie mózgu (prawdopodobnie, na jakiś czas)

catty

Bling Meow

catskip

Mrauuu

bkc

Ach, te koty!

barbiekrysia

Pegasis i baletnica razem marzyły o różowych jednorożcach i wacie cukrowej. Też w różu 😉

Przebłyski jesieni

Dni są coraz krótsze, wieczory chłodniejsze. Lato zawsze wydaje się takie krótkie… Niedługo kasztany zaczną rzucać się z drzew, bombardując spacerowiczów w psim parku. Niebawem dołączą do nich żołędzie. A potem… cóż, chyba nie możemy spodziewać się śnieżnej zimy ze ślizgawką, bałwanami i sankami. Trzeba nastawić się na przeczekanie tej dziwnej, przydługiej pory deszczów :/

20140817_183650 20140817_183758 20140817_183810 20140817_183901 20140817_183948 20140817_184055 20140817_184118 20140817_184459 20140817_184549

Dopiero dzisiaj zauważyłam, że Stella ma ciało niekoniecznie dopasowane do twarzy pod względem kolorystycznym :/ No ale taki los tych, którzy wpadli w łapska porywaczy ciał 😥 Ale i tak jest piękna i ❤

20140817_184625 20140817_184646 20140817_184706 20140817_184733 20140817_184954 20140817_185126

Cieszmy się ostatnim tchnieniem lata. Niedługo przyjdzie się pozegnać na długie miesiące…

Daphne Dimples – Tonner / Effanbee

Dość konsekwentnie przeprowadzają się do mnie Tonnerki z kolekcji osoby o allegrowym nicku Mooncalf. Dobra cena, dobra jakość. Tym razem zakochałam się w platynowej blondynie w stylu lat 40-tych. Daphne Dimples jest postacią z uniwersum Brendy Starr. Dawno, dawno temu oglądałam film pod takim tytułem (ekranizację komiksu), w którym główną rolę zagrała Brooke Shields. Muszę przyznać, że z filmu nie pamiętam nic oprócz tego, że tytułowa bohaterka uciekła z komiksu oraz że nie miała pępka, bo autor go nie narysował. Czarny charakter zagrał zdaje się Timothy Dalton. Tonnerowa Brenda jednak nie urzekła mnie tak jak Daphne, jej młodsza, w każdym razie stażem, koleżanka po fachu.

20140530_100932

20140530_100742 20140530_100855 20140530_101226

Ujmujący wyraz twarzy, prawda? Lalka przybyła odziana w oryginalny Tonnerowy strój Femme en noir, w którym rzeczywiście jest jej do twarzy. Jak dobrze obczaję, z jakich części się składa, może dam radę uszyć coś podobnego.

20140530_101316

Prawdę mówiła Ania, że kiedy znaleźć środek ciężkości, lalka stoi sama 🙂

20140530_101636

Ciałko prostszego typu, AB, zdaje się zostało podmienione, choć głowy nie dam. Widywałam tę samą Daphne z BW na zdjęciach w internecie. Trochę szkoda, im więcej punktów artykulacji, tym lalka lepiej pozuje, ale jak się nie ma, co się lubi…

Za każdym razem, kiedy kupuję Tonnerkę, mówię sobie: „no, to teraz mam już wszystkie, które mi się podobały”. A potem wychodzi, jak wychodzi 😉 Póki co, tak to wygląda:

20140530_102934

Dziewczyny Tonnera 😉 Zdjęcie nie uwzględnia faceta i lalek Wilde Imagination. Chyba pierwszy raz powyciągałam je wszystkie naraz z pudeł 🙂 Każda inna, wszystkie piękne ❤

Lalkowe spotkanie – nareszcie!

Wreszcie udało nam się spotkać. Poprzednio widziałyśmy się w styczniu, zatem minęło sporo czasu. Poza mną i Anią na spotkanie stawiły się Ewa (http://porcelanowelale.blogspot.com/) i po raz pierwszy Monika (http://planetaparczun.blogspot.com/) Tym razem strzeliłyśmy focha na Tutti Frutti 😉 i wróciłyśmy do Coffe Heaven. Światło było słabe, jak zwykle, ale za to atmosfera miła, jedna pani z obsługi pochwaliła nasze lalki 🙂 Tym razem zebrało się ich naprawdę dużo, aż nie starczyło jednego stołu:

20140518_125407 20140518_125415 20140518_125544

Liczebnie królowały Barbie i rozmaite lalki przesadzone na ciałka Fashionistek, ale różnorodność była naprawdę duża. Podziwiałam wyroby moich koleżanek – buty i ciuszki autorstwa Ewy oraz miniaturki i mebelki Moniki:

20140518_121058 20140518_123408 20140518_123421 20140518_131137 20140518_131146 20140518_131906 20140518_135641 20140518_135836

Lalki, swoim zwyczajem, łączyły się w grupy mieszane i dyskutowały o swoich plastikowych sprawach:

20140518_125555

Tę uroczą szmaciankę sprezentowała mi Ewa 🙂

20140518_125745

Elegant Gorgon podrywał wszystkie, zaczął od Królowej Śniegu

20140518_125955

Howleenki (od lewej moja i Ani)

20140518_130412

Stella przymierza wyroby Ewy

20140518_130529

Trafił swój na swego 😉

20140518_130838

Obie rude 🙂

20140518_131814

Jade Ewy

20140518_131929

Rude!

20140518_132101

Mini Blythe z pieskiem testują kanapę Moniki

20140518_132341

Jak się słusznie domyślacie, nikt nie chciał kawałka jabłka

20140518_132745

Piękna Lagoona Moniki

20140518_132927

Dwa cukiereczki 🙂

20140518_134656

Stella wieczorową porą

20140518_135555

Mariposa (?) Ani – liryczna i zamyślona

20140518_140507

Hula Hair, jedna z trzech w kolekcji Ani, niby ta sama, a każda inna

20140518_131317

Kiedy uznałyśmy, że brzuchy mamy już pełne i wyczerpałyśmy możliwości lokalu, udałyśmy się w plener do pobliskiego parku przy Teatrze Lalek, wbudzając niemałą sensację wśród spacerowiczów. Następnym razem bierzemy czapkę i będziemy zbierać drobniaki za udostępnienie lalek zwiedzającym 😉 😛

20140518_144523

Wielki świat, a ja w nim maleńka, choć 16″ mam…

20140518_144539

Stella nie raczyła docenić starań Gorgona

20140518_145223

Odkryłam fontannę, pogratulować spostrzegawczości 😛

20140518_145653

Jakieś dziwne krzywe wyszło to zdjęcie. Komu jabłko?

20140518_150108

Lamenta na przechadzce

20140518_150407

Zdjęcie „klasowe” 😉

Dzięki za spotkanie, dziewczyny! Nie mogę się doczekać kolejnego razu 🙂

Cholerny Robert Tonner…

… nie znoszę dziada :/ Ile on mnie kosztuje! Niestety rozsmakowałam się w Tonnerkach na dobre i na złe. No ale przecież życie nie miałoby smaku, gdyby nie sprawiać sobie drobnych (i mniej drobnych) przyjemności.

Najpierw do moich rąk trafiła Ultra Basic Ava LE 500, z autografem Tonnera, kupiona za grosze na Allegro. Byłam przekonana, że to koniec lalkowych zakupów w tym roku, ale ktoś wystawił przepiekną Stellę, która w swym pierwotnym wydaniu była zdaje się Poison Ivy. Mojego męża zdjęła litość po jakichś 30 sekundach słuchania jęków i mam 😀

Stella jest dość trudna do sfotografowania, może przez swoją bladą cerę, nie wiem. Widoczny na zdjęciach strój nabyłam wraz z lalką. Oryginał to czy OOAK? Nie mam pojęcia, ale odszyty jest mistrzowsko. Zresztą nie ma co dłużej gadać, tu trzeba patrzeć!

20131214_124540 20131214_124613 20131214_124722 20131214_124804 20131214_125121 20131214_125245 20131214_125321 20131214_125534 20131214_125556Ujął mnie wyraz twarzy Stelli. Wygląda, jakby jej serce pękło.

Ava natomiast jest lalką o orientalnych rysach i nieco kontrowersyjnej urodzie, podobnie jak Mei Li.

20131214_125815 20131214_125857 20131214_125924 20131214_130030 20131214_130120 20131214_130232 20131214_130359 20131214_130422 20131214_130518 20131214_130602 20131214_130805 20131214_130829We dwie. Kto konserwatywny, niech sobie odpuści.

20131214_131322 20131214_131437 20131214_131523