100% Pamela Love

Pamelka, słodka i niewielka, należy obecnie do lalkowych rarytasów. Na początku lat 90., kiedy lalek Pamela Love oraz Steffi Love było pełno w kioskach i kwiaciarniach, nikt nie przewidział takiego rozwoju sytuacji. O ile na Steffi można trafić stosunkowo często, znalezienie Pamelki to rzadkość.

pam

Jak widać, Pameli doskwiera ta sama przypadłość, co Stefii – włosy koszmarnego gatunku. Pamelki mojego dzieciństwa (pierwsze trzy z lewej, druga z prawej) jak widać, nie zawsze są w stanie zachować swoje charakterystyczne loczki w choćby średnio przyzwoitym stanie. Pierwsza z lewej, koniara, ma na głowie stóg siana po strzale pioruna, a druga z prawej przeszła reroot by Ewa. Te cztery panienki prezentują mold Regular, oryginalne ubranka (poza butami) zachowały trzy pierwsze z lewej. Druga z prawej ma tylko rajty oryginalne.

pam3pam4

Stwierdzenie, że mold Regular był najpopularniejszy w PL nie powinno być nadużyciem.

pam2

Dwie pozostałe Pamelki to wcześniejsza wersja tej laleczki, prezentują one mold Sindy (Siso). Ubranko ciemnowłosej jest oryginalne.

pam1

Artykułowane ciałka Pamelek są bardzo kruche, dlatego polecam zbierać pamelkowy złom, jeśli tylko się trafi, na części zapasowe. Znacznie łatwiej jest lalkę odziać czy wszyć nowe włosy niż dorobić jej utraconą kończynę. Na Pamelki z powodzeniem można zakładać ubranka Missy Milly firmy Zapf, których dużym plusem są buty (tylko odrobinę zaluźne, choć to zależy też od rodzaju buta). Pasują też niektóre ciuszki od Evi Love – takie trochę oversize 🙂

pam6

Ty widzisz, co i ja widzę? Tam, z boku…

pam5

Informacje o moldach Pamelek zaczerpnęłam z:

http://pamlove.blox.pl/2012/01/Pamela-Love-face-mold.html

Czas rozstania 2

Bardzo przepraszam, że kazałam Wam tyle czekać na pozostałe zdjęcia. Wygląda na to, że moja lalkowa dyspozycja w tym roku przedstawiać się będzie słabo, bo zaanagażowałam się w dużo fajnych rzeczy.

lalalala1

Stara lalka wygrzebana na strychu. Sygnowana, jak widać. Nie mam pojęcia, co za jedna. Mechanizm zamykania i otwierania oczu działa. Nie myłam jej, żeby go czasem nie zepsuć. Dodaję drugą sukienkę.

lala2

Mniejsza Bella Disneya, sygnowana Disney, w oryginalnej sukience. Wlosy do ujarzmienia.

lala3

hold

Nicoleta ItsImagical. Od Liu Paoli Reiny i La Lalli różni ją jedynie brak rzęs.

lala5

adopcja

lala4

lala6

adopcja

Artykułowana Twilight Sparkle, ma stopy. Do nowego domu pojedzie w oryginalnym własnym ubranku – piżamce, z butami ze zdjęcia.

lala8lala7lala9

Trójkę starszych Evi chciałabym wysłać w świat razem. Japonka i Koreanka pochodzą z dwóch różnych serii Children of the World, Chinka jest z World Zoo i mam do niej pandę. Japonka oryginalnie bez butów, ale w nich stoi.

lala10lala11lala12

Figurki kolekcjonerskie z Horror Boxa, w PL niedostępne. Stan NRFB

http://titanmerchandise.com/

 

 

Skutkiem prokrastynacji…

…otworzyłam dziś ponad dwadzieścia pudełek, głównie zawierających My Little Pony w rozmaitych odsłonach. Jak już wspominałam kiedyś, moje lalki (czy kuce), potrafią odstać swoje, zanim się do nich zabiorę. Niektóre z dziś rozpakowanych odstawały w ten sposób nawet od grudnia. A ponieważ odwiedziłam dzisiaj jedno z miejscowych CH w poszukiwaniu kaktusów i doniczek, wróciłam do domu z torbą wypchaną tymiż, mocno przemnieszanymi z dobrami nieroślinnymi, jakkolwiek to wszystko brzmi 😉 Naprawdę nie miałam więcej miejsca na kolejne pudła, zasiadłam więc do rozpakowywania prezentów 🙂 Zajęło to około 45 minut, i tak mniej niż zakładałam na ten widok:

mlp

Tyle tego było, blisko pół małżeńskiego łoża 😀

mlp1

Bez pudeł zdecydowanie mniej, ale i tak mało co weszło na ekspozycję :/ Z drugiej strony może to i dobrze…

mlp3

Opakowania, nieekologiczne wielce, zajęły trzy reklamówki wykorzystane ponownie, czyli ekologicznie 🙂 Prawdopodobnie będę zmuszona wynosić je na raty, bo mogę się nie zabrac na jeden raz 😀

mlp2

Oczywiście nic nie dało się zrobić bez obecności chociaż jednego kota. Miau, miau, miau, ja tu teraz będę spał 😛

mlp4

Bliskie spotkanie trzeciego stopnia – jeden ze standardów Mangustowa 😉

Kaktusy i doniczki też przyniosłam 🙂 I jeszcze coś. Nie wiem, cóż to za stworzenie Schleich wymyślił, ale przykleiło mi się do rąk od pierwszego wejrzenia:

schleich

Rozumiecie mnie, prawda? 🙂

Wrześniowe spotkanie lalkowe – część druga

fairy

Wróżka z Fairytopii nie integrowała się z pozostałymi, wolała chwilę zadumy w spróchniałym pniu 🙂

fairytopia

fairy1 fairy2

Barbie Fairytopia ma podobny gust jak Goria 😉

fairy3 goria

goria3 dead

Przykre konsekwencje posiadania zbyt otwartego umysłu spotkały Gorię – wypadł…

goria1 brainTeraz ja wreszcie będę miała mózg, yay! 😛

barbie

Pewnych trudności doświadczyła również Steffi, której Ania uszyła genialny strój 🙂

steffi1 steffi mamaKrysia balerina Ani wygrzewała się w słonku, kiedy opętał ją demon, przez co odwaliła przedstawienie rodem z Ostatniego egzorcyzmu 😀

krysia krysia1Na koniec zgadnijcie, która z rudych nie użyła w tym dniu odżywki nabłyszczającej 😛

rudeA Ewa w ogóle nie wyciągnęła swoich lalek! Skandal!

c.d.n.

Wrześniowe spotkanie lalkowe – część pierwsza

Miało nas być pięć, było trzy. Można powiedzieć stały skład: Ania, Ewa i ja. Zaczęło się standardowo od przekąski i kawy 😛

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Które to deser? – pyta Ania 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po napchaniu brzuchów lalki ruszyły w miasto (bo to przecież lalki napychały brzuchy, czyż nie? 😉 ) Powetowałam sobie ostatnią meganieudaną sesję Tonnerek, która nawet nie ujrzała bloga, a niesmak pozostał :/

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ania przyniosła Fleurki, o których zapomniałam, że już je widziałam 😀

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mattelki integrowały się na trawie, dzień trafił się ciepły i słoneczny 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Simbowy klon My Scene należący do Ani ujawnił pokłady drapieżnej kobiecości 😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gorset oczywiście by Ewa 🙂 Zdjęć natrzaskałam co niemiara, dlatego, aby Was nie zanudzić, pozwolę sobie na c.d.n.  A zatem koniec częśći pierwszej 🙂

Pamelkowo

Mam aż dwie Pamelki. Mówię to bez ironii, bo ta malutka laleczka, której wszędzie było pełno dwadzieścia parę lat temu, dzisiaj jest unikatem na wagę złota. Moje Pamelki nie są Simbowe, obie mają sygnaturę Ocean Toys, a więc nie takimi się bawiłam w dzieciństwie. Mimo wszystko są wystarczająco podobne 🙂

20140522_113359

Pierwszą (od lewej) wylicytowałam za ciężką kasę na Allegro jesienią 2012 (trochę sobie poczekała na wpis 😛 ). Po stanie laleczki widać jej wiek, a to ręce jej wylecą, a to noga… Można powiedzieć, że dokonałam na niej pierwszego restringu – sparciała gumka trzymajaca ręce pękła i, o dziwo, udało mi się zamontować nową jeszcze zanim zachciało mi się kląć 😀 Drugą dostałam w styczniu od Ewy podczas lalkowego spotkania. Dziewczątka różnią się w zasadzie tylko grzywką (pomijając różne znaki czasu, np. przebarwienie plastiku).

20140522_114404

To ciuszki, w których laleczki do mnie przybyły. Czy ktoś może rozpoznaje? Obecnie Pamelki paradują w kreacjach Missy Milly od Zapf Creations. Jak widać odzież dla tej lalki pasuje dość dobrze, chociaż ewidentnie Missy ma krótsze nogi 😛 Buciki założone Pamelce bez rajstop są nieco za luźne. Do ubranek Missy Milly dołączone są całkiem fajne akcesoria, zwłaszcza torebki, które spokojnie nadadzą się i dla większych lalek. Towarzyszący Pamelkom piesek pochodzi od laleczki Giocchi Preziosi, której pozbyłam się, zanim zdążyła tu zawitać – nic specjalnego.

20140522_114442

Zaletą zestawów Missy Milly jest również ich cena – 4,90zł za ubranko i tyle samo za zestaw bucików z torebką i apaszką.

20140522_112717 20140522_112808

Pamelki raczą się herbatką „na niby” – taki specjalny gatunek – z serwisu, który wygrałam swego czasu w rozdawajce u Aidy. Podjadają ciastka-gumki do ścierania z Carrefoura 🙂 A ponieważ poprzedni wpis był dwusetnym na Mangustowie, pomyślałam, że można by z tej okazji i u mnie urządzić wreszcie jakieś candy. Czekajcie na wieści 🙂

20140522_112830 20140522_112842 20140522_113636

Nie jestem przekonana, czy ona nie jest za młoda na takie pozy, jako lalka służąca za dziecko Barbie to nieletnia, ale… wygląda całkiem dobrze 😉

20140522_113953 To miało wyglądać inaczej, ale wypadająca noga utrudniała pozowanie. Lajf 😛

Pozbędę się czyli wiosenne porządki

Sprzątanie czas zacząć 🙂 Na początek nowych domów szukają (do dogadania za ile lub za co) :

1. Barbie Basics 005-002, kompletny strój, mogę poszukać stojaka do niej – brak

20140304_114319

2. Cutie Fashionistas, kompletna i wciąż powiązana gumkami – brak

20140304_114542 20140304_114551

3. Steffi Shower Fun – oryginalne ubranko

20140304_114422

4. Stacie Amusement Park, kompletna brak

20140304_114620 20140304_114632 20140304_114644

c.d.n.

Pierwszy w tym roku meet wrocławski :)

Tym razem spotkałyśmy się we trzy – jak zwykle ja i Ania oraz po raz pierwszy Ewa (http://porcelanowelale.blogspot.com/). Poszłyśmy do Tutti Frutti, gdzie tym razem obsługa nas mocno rozczarowała i mimo dobrego światła do zdjęć raczej już tam nie wrócimy 😛 A teraz patrzcie:

20140119_124325

Tu w większości lalki Ewy, która szyje fantastyczne kreacje, nie mogłyśmy się z Anią napatrzeć *_*

20140119_124538

Rerootowane Fleurki Ani

20140119_124554

Tonnerka Ani przymierza kapelusz zrobiony przez Ewę, obok koniowata moja, która zaraz po zrobieniu zdjęcia spadła 😛

20140119_124603

To też Aniowe 🙂

20140119_124613

Ex-Roszpunka o wyjątkowo pięknych oczach

20140119_124638

Próba Apokalipsy 😉

20140119_124852

Hiszpanka Ewy – możecie wierzyć albo nie, ale to łup z lumpeksu!

20140119_124926

W takim towarzystwie nawet Śmierciuch się rozdziawił w uśmiechu 🙂

20140119_125008

Joanna by Krawal (własność Ani), pierwszy raz widziałam na żywo, wcale miła buzia

20140119_125045

Kreacja Ewy

20140119_125117

Lubię tego Śmierciucha, cóż zrobić…

20140119_125232

Mix z koniowatą na czele

20140119_125427

Obie różowowłose, każda z innej bajki

20140119_125827

Flashdance Ani

20140119_130145

Kicia made by Ewa

20140119_130208

Operetta made by Ewa

20140119_130553

Ghoulia made by Ewa

20140119_130755

I niech mi nikt nie mówi, że się ubrać nie potrafię!

20140119_130913

Tangkou Ani z Pamelką Ewy…

20140119_131005

Rochelle made by Ewa

20140119_143549

… która to Pamelka stała się moją Pamelką 😀

20140119_143615

Bardzo dziękuję, Ewo, następnym razem na pewno się odwdzięczę :*

Dzięki, kobiety, już się nie mogę doczekać następnego razu. Może pogoda pozwoli na wyjście w plener 🙂

Wróżkowe klimaty

Wędrując po internecie natknęłam się cudownie makabryczną animację:

Miodzio, czyż nie?

Mam kilka lalek-wróżek. Prawie wszystkie zostały już w jakiejś formie zaprezentowane na tym blogu. Pierwsza była figurka The Leonardo Collection przywieziona z Londynu. Dokładnie pamiętam, gdzie ją kupiłam. Sklep nazywał się Fancy that of London i znajdował się bardzo blisko British Museum. Stała sobie spokojnie na półce od 2004r., aż tej zimy zrzuciłam ją niechcący, zaczepiając szalikiem. Spadła i rozbiła się na drobne częśći :/ Zostało po niej jedynie pudełko.

20130928_135444

Kolejną, Barbie Fairytopia, kupił mi mąż w Tesco, widząc moje zachwycone spojrzenie, lata przed rozpoczęciem zbierania lalek. Od siedzenia na półce nieco wypłowiały jej włosy, poza tym jest w stanie nienaruszonym.

20130928_135639 20130928_135657

Następna to jedna z koleżanek Dzwoneczka z bajki o wróżkach. Lalkę wyprodukowała firma Giochi Preziosi. Jest niższa od Barbie, mocno zgina nogi, odchyla ręce na boki, ma grube czarne włosy i śliczne szpiczaste uszy 🙂

20130928_135733 20130928_135803

W wersji wróżkowej trafiła mi się także Laura Little od Simby, taki współczesny odpowiednik Pamelki, który także zniknął już ze sprzedaży. Grubo obklejona różowym brokatem lalka nie była szczytem moich marzeń, ale chciałam mieć choć jedną Laurę w kolekcji, a ta była już w zasadzie ostatnim dostępnym modelem.

20130928_135943

Kolejna to moja zeszłoroczna listopadowa niespodzianka, znaleziona na deszczu pod smietnikiem w dwóch częściach malutka Winx Club Bloom.

20130928_135918

Poza tym mam własnoręcznie zmontowany zestaw wróżkowej biżuterii,

20130928_140426

a jedna z nich jest na stałe „przyczepiona” do moich pleców – mój mąż jej nie cierpi 🙂

DSC01042 (Kopiowanie)Jakość powyższego zdjęcia wiele mówi o tym, kto miał być jego główną bohaterką ;P

Na koniec trochę spamu zdjęciowego oraz pierwotna wersja animacji otwierającej wpis:

20130928_140008 20130928_140124 20130928_140151

 

Wróżkowych snów wszystkim! 😉 😛