Niucon 7

Konwent, konwent i po konwencie. Nie miałam czasu na wyciąganie swoich zabawek i stawianie ich przed obiektywem, taka dola koordynatorki 😉 Mimo to znalazłam całą masę rzeczy co najmniej do pooglądania pod katem zabawkowym:

niucon3 niucon12

Na stoisku wydawnictwa Kotori można było obejrzeć takie żywiczaki. Nie do końca orientuję się, czy lalki przedstawiają bohaterów wydawanych przez tę firmę historii, czy są lalkami prywatnymi, czy jedno i drugie. Jedną z osób prowadzących stoisko widywałam swego czasu na dollsforum, więc ta trzecia opcja wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.

niucon2 niucon10

Konwentowe stoiska to także świat rękodzieła. Można tam kupić wszystko od biżuterii przez maskotki po śpiwory, a wszystko hojnie podlane sosem popkultury. Drugie zdjęcie przedstawia stoisko znanej pisarki, Ewy Białołęckiej.

niucon5 niucon8

Uwielbiam przypinki, jeśli nie wyjdę z konwentu z choćby jedną nową, to chora chodzę 😉 Jak widać było też co nieco dla bronies 🙂

ja

Koordynator Mangusta w stroju typowej uczestniczki konwentu inwigiluje prelekcje w swoim bloku 😛

Clawdeen w hołdzie popkulturze

Żyjemy w czasach postmodernizmu, dekonstrukcji i intertekstualności. Wszystko wolno, bo wszystko już było. Oryginalność polega na łączeniu starych elementów w nowe całości. Czasem wychodzi z tego chłam, który jedynie niedouczony snob mógłby nazwać sztuką. Innym razem powstaje mały cud, pomnik popkultury, nieodrodny znak naszych skomplikowanych i aż za ciekawych czasów.

Kiedy ją ujrzałam na półce w Auchanie, mentalnie padłam na kolana i zawyłam z czystego zachwytu. Clawdeen Wolf, plastikowa córka wilkołaka o figurze źle odżywianej nastolatki. Już samo połączenie barbiowatości z jedną z klasycznych istot konwencji grozy i wysłanie jej do liceum, gdzie funkcjonuje jak typowa nastolatka, wydaje się dość szalone. Okazuje się, że można iść jeszcze dalej, wycisnąć z popkultury więcej. Z wilkołaczki-licealistki można wszak zrobić jeszcze superbohaterkę. Tak powstała Wonderwolf (skojarzenia z Wonder Woman jak najbardziej uzasadnione).

superwolf2

Wizualnie lalka jest porażająca, ale trudno nie zachwycać się jej złożonością. Figura odzwierciedla dzisiejsze trendy w kwestii wyglądu, a także może wskazywać na pewne problemy z postawą i proporcjami 😛 Twarz o niezbyt kaukaskich rysach przypomina piosenkarkę Rihannę, jedną ze współczesnych ikon damskiej urody. Fryzura pamięta lata 80-te, a zielone pasemka w niepokornej czuprynie przywodzą na myśl skojarzenia z subkulturą punk. A to wciąż nie wszystko.

Strój, jak przystało na superheroinę, nie ogranicza ruchów będąc ubiorem dość skąpym, rzec można seksistowskim, ale niby czemu dziewczyna miałaby się krępować swej urody? Do komiksowej konwencji marvelowskich superbohaterek ubranko przystaje jak ulał (komiks o przygodach WonderWolf jest zresztą dołączony do lalki). Dodatki natomiast – buty, bransoletki i przede wszystkim tarcza – odsyłają nas w daleką starożytność, w czasy gladiatorów. Całość wpisuje się w starą, dobrą tradycję kiczu 🙂 Trudno, by Clawdeen w tym wydaniu nie zachwyciła gorącej zwolenniczki i samozwańczej badaczki popkultury. A jak Wam się podoba?

superwolf superwolf1