Czym Disney Store bogaty, tym rady

Na początku września wybrałam się znów do Londynu. Tak jak poprzednio, weszłam do Disney Store przy Oxford Street, ale tym razem zeszłam nawet na dół – na piętro dedykowane Disneyowskim księżniczkom. Zrobiłam to dla Was, bo mnie one ani ziebią, ani grzeją.

Powitał mnie taki stojak, nawet była jakaś promocja, ale niestety nie pamiętam dokładnie jej warunków. 2 w cenie 1? Kup jedną, weź drugą za pół ceny? Coś w ten deseń.

Jak widać, w tle znajduje się regał z księżniczkami w postaci dziecięcej (Disney Animators), tam mnie nawet coś zainteresowało, ale o tym za chwilę. Tu macie regał poświęcony najnowszej odsłonie Mulan (nie oglądałam, ale pewnie to zrobię ze względu na zawartość Donnie Yena 😀 ). Całkiem się fajna się wydaje ta Mulan, oczy ma w normalnej płaszczyźnie i nie jest różowiasta, co wielu z Was z pewnością się spodoba 🙂

W powiększeniu prezentuje się tak 🙂

Oraz tak 🙂

A to jest nowa mała Merida – to, co mnie zainteresowało na regale z Disney Animators. Moja pierwsza myśl? Toż to Chucky! Merida jest nowym Chuckym 😀 Popatrzcie tylko na tę minę. Dać jej pasiastą bluzeczkę, ogrodniczki i wielki nóż – Chucky jak malowanie 😉 Po powrocie do domu sprawdziłam, czy tylko mi się tak skojarzyła. Nie, nie tylko… 😀

zdjęcie pochodzi z portalu Pintrest

Serio, przez chwilę miałam ochotę ją kupić 😉

W Disney Store obecnie można dostać też Star Wars i Marvela, odkąd firmy zostały kupione. Ucieszyłam się, widząc, że nie próbują zbijać kasy na śmierci Chadwicka Bosemana (dalej jestem w szoku… był ledwo 3 lata starszy ode mnie 😦 ). Owszem, można kupić figurki Czarnej Pantery – piękne i tak samo drogie – ale te akurat stoją tam ciągle obok pozostałych bohaterów Marvela. Nawet Stan Lee się załapał w serii Marvel Legends 🙂

Franczyza Star Wars wciąż wypuszcza coś nowego, mimo niekoniecznie pozytywnego odbioru trzeciej sagi, wygląda na to, że zwłaszcza Baby Yoda świetnie się sprzedaje. Wydaje się, że sklep jeszcze trochę postoi 😉

Zanim bateria padła…

…zdążyłam zrobić tylko kilka zdjęć. Czasami nie potrzeba więcej niż kilka.

dzis

dzis1

dzis2

dzis4

Spectra sprawia, że zaczynam się zastanawiać nad przestawieniem się całkowicie na repaintowane lalki. Oczywiście nie wytrzymałabym 🙂

dzis5 dzis6

Disneyowa Mulan to jednak nie mój klimat :/ Za tydzień wyjeżdżam, jesli wrócę w jednym kawałku, spodziewajcie się wyprzedazy na Mangustowie, gdyż tłoczno tutaj, a znużenie pewnymi sprawami zaczyna sięgać zenitu.

dzis7

Klaun z jarmarku, który pełni dyżur w moim plecaku – nigdy nie wiadomo, kiedy asysta morderczego klauna będzie przydatna – bo jedne rzeczy się zmieniają, a inne nie 😉

Kwietniowe spotkanie

Tak jak poprzednio umówiłyśmy się w So Coffee!, bo mają fajne, duże okna. Tym razem dołączyła jeszcze Ola. Reszty nie zapraszałam, bo i tak przeważnie nas olewają 😉 Zanim ktoś zrobi z tego historię nie z tej Ziemi, oświadczam, że na początku, jeszcze zanim wyciągnęłam z torby choćby jedną lalkę, wchłonęłam ekspresowo kawałek tarty truskawkowej z bitą śmietaną, którą popiłam kawą z bitą śmietaną. Z jakiegoś powodu moim koleżankom wydało się to osobliwe 😛

Ponieważ nie pierwszy raz spotykamy się w takim gronie, rozmowy z lalek szybko zjechały na nasze autobiografie 😉 Aparat należał jednak do plastikowych panien 🙂 Dzisiaj było ich dość mało, jak na nasze możliwości, co jednak nie znaczy, że nie było różnorodnie. Jak zwykle zdjęć powstało na obdzielenie kilku następnych wpisów ;P

meet

Ewa przyniosła swoją obecną Summer (po lewej), a ja jej byłą Summer, celem porównania. Obie FF, ale ta po lewej zdaje się edycja późniejsza.

meet1

Dwa razy dwa moldy: Summer i Kayle Moniki.

meet2

Chińska reprezentacja Mangustowa. Nie, nie może być meetu bez trupa 😛

meet3

Jeden z wannujących w piątek kucyków oraz koniara Mackie (Barbie Stickers Craze).

meet4

Dzięki Monice było… rudo 😉

meet5

Moje Dynamisie, z nowym nabytkiem Reese (od Dollby’ego), w sukienkach Z Pracowni Krawieckiej Małych Cudów.

meet6

Arielka Moniki w niezwykle efektownej sukni. Wynalazczość Moni podziwiam od dawna i nie przestaje mnie ona zaskakiwać 🙂

meet7

Moja piękna Thea nie oglądała świata gdzieś od września…

meet8

Po zębach się poznali i od razu pokochali ❤ Wiosnaaaa!!!

meet9

Summer and Kayla a.k.a. Dobroduszność i Łagodność

meet10

Summer Ewy w objęciach mojej Reese. Zapachniało latem 🙂

meet11

Kucyś z generacji pierwszej, całuśny wielce 🙂

meet12

Tonnerki Ewy w pięknych kreacjach od Inki 😀

meet13

Mój plastikowy sobowtór 😉 我们都是中国人 😀 I proszę nie pitolić, żem smutna czy coś. Było bardzo trudno utrzymać oczy względnie otwarte, kiedy słońce zasuwało mi z mocą w twarz 🙂

meet14

Focia zbiorowa. Tyle plastiku zniosłyśmy 😀

A Monika przyszła wcześniej i kupiła w TKMaxxie fajny zestaw butów, z których nie chciała nic odsprzedać 😛 Dziękuję za spotkanie Oli, Ewie i Monice. Do zobaczenia w najbliższej wolnej chwili :*