Marcowe spotkanie lalek

Wczoraj spotkałyśmy się w okrojonym składzie, pewnie częściowo dlatego, że niektórych po prostu zapomniałam zawiadomić <posypuje głowę popiołem>. Miałam za to dobry pomysł na lokal – nie podziemie z żółtym sztucznym światłem, ale lokal z oknem na świat 🙂 Trochę mnie ten pomysł kopnął w zadek, gdyż zachwycone światłem dziennym Ewa i Monika nie chciały wyjść w plener… Antonina znów nie doczekała 😛 Zdjęć zrobiłam jak zwykle fafdziesiąt, będzie na kilka wpisów 😉

wczoraj

Mackie stawiły się gromadnie – jedna moja, reszta Moniki

wczoraj1

Jett black 🙂

wczoraj2

Rerootowana Mackie

wczoraj3

To tak dla orientacji, gdzie teraz będziemy przesiadywać.

wczoraj4

Dwie 16″ – Tulabelle Moniki i Antoinette

wczoraj5

Tak wyglądałaby Antoinette, gdyby wybrała się do chirurga plastycznego 😛

wczoraj6

Wytwory Integrity Toys

wczoraj7

Zabierz tę wielką grabę sprzed mojej twarzy, ty ryża krowo! 😉

wczoraj8

Monika jest nie tylko specjalistką od krecji z rajstop, ale też od peruk 🙂

wczoraj9

Mackie in low key

wczoraj10

Mackie in black & grey

wczoraj11

Ewy nabytki obsiadły moją Mackie

wczoraj14

Pieguski

wczoraj12

Wiosna, zazieleniło się i wszystko spod ziemi wyłazi…

wczoraj13

I po trochu od każdej 🙂

WordPress postanowił uszczęśliwić ludzkość nowym edytorem :/ No cóż…

Londolls

Wybrałam się do Londynu na kilka dni, pojechałam z pustą walizką, wróciłam z wypchaną:

20140704_182736 20140704_193021

Kucysie w dwupaku zgarnęłam jeszcze w kraju z Leclerca, na zdjęcia załapała się tylko Twilight Sparkle – tak jakoś wyszło 🙂

20140705_221212

Living Dead Dolls z najnowszej, 27 serii, Milu (polinezyjski odpowiednik szatana) i Hopping Vampire. Dostępna była cała seria, ale końcem końców niektóre lalki nie prezentowały się na żywo równie dobrze, co na zdjęciach promo. Chińczyk cierpi na pewną przypadłość, nieobcą i droższym lalom kolekcjonerskim, ale o tym kiedy indziej.

20140705_221325

No i najważniejsza zdobycz, z przeceny prawie 50% w Harrodsie, Ellowyne Wilde My Wistful Season. Do wyboru była jeszcze Grand Despair, ale… mam słabość do brunetek 😉 Lala została przeceniona tak ładnie ze względu na brak butów, ale tych trochę u mnie leży. Panie zresztą namieszały z pudełkami, dostałam ją razem z dodatkami do Ellowyny Soft Sigh – nie mój problem. Najwyżej za rok pojadę po następną z wystawy 😉 😛

20140706_153240 20140706_153347 20140706_153453 20140706_154158 20140706_154335

Lalka kolekcjonerska lalce kolekcjonerskiej nierówna, zdecydowanie.

20140707_191013 20140707_191058 20140707_191247 20140707_191315 20140707_191419 20140707_191449 20140708_115501 20140708_115527

Nie miałam zbyt wiele czasu na plenerowanie z lalkami, zresztą pogoda nie należała do najbardziej sprzyjających. Mimo tego zachowałam chociaż hotelowe podwórko i teren college’u sztuk pięknych.

Wracając, przeglądałam gazetkę linii Ryanair i tam znalazłam krótki artykuł o szpitalu dla lalek – Hospital de Bonecas – w Lizbonie, który prezentuję poniżej 🙂

20140708_201321

Podróże kształcą, serio 🙂