4 Living Dead Dolls

Zatrudnię grabarza – mam za mało miejsca na zwłoki 😉

Aya Aida robiła porządki w swojej kolekcji i część jej zbiorów przeniosła się do mnie, dzięki czemu jedna ma więcej miejsca, a druga ma, co chciała 🙂

sadie

Sadie

posey

Posey

sin

Sin

 

saw

Billy the Puppet – Saw (Piła)

Lalki są w stanie idealnym, bardzo się cieszę, że mogły dołączyć do mojego cmentarza 😀

4dead

4dead1

Jak tylko aparat pstryknął, cała czwórka dokonała spektakularnego gruchnięcia na ryj 😀 Nie widać tego na zdjęciu, ale Sin, oprócz rogów, ma też ogon. To się Lucyferek ucieszy 🙂

sawall

Billy ma superpudełko i jest moim nowym ulubieńcem. Tyle lat na niego czekałam…

Bezimienna

Nie pamiętam, jak się tu znalazłam, co to za miejsce i dlaczego jestem tu sama. To mój dom i więzienie zarazem.

named

Znam tu dokładnie każdy kąt. Tu nigdy nic się nie zmienia.

named1

Jestem stałym elementem tego domu i jego okolicy.

named2

Czasem go kocham, innym razem nienawidzę. Kocham, bo jest wszystkim, co mam i za to samo nienawidzę.

named4

Ile to już czasu minęło? Nie wiem. Dla mnie zawsze jest  tak samo, czy to noc, czy dzień.

named5

Może kiedyś ktoś tu przyjdzie i mnie znajdzie, dostrzeże moją obecność.

named6

Powie: „Hej! Wyjdź do mnie na słońce i pobawmy się!

named7

Mieszkasz tu? Jak się nazywasz?” Marzę o tej chwili.

named8

Tak bardzo chciałabym się z kimś zaprzyjaźnić, mieć się do kogo przytulić. Ale tu, w tym miejscu, wszystko jest takie ulotne.

named9

Panują tu rozkład i śmierć.

named10

Mimo tego nie tracę nadziei, że ktoś mnie kiedyś odnajdzie.

c.d.n.

Spotkanie lalkowe na szybko – część spokojna

Było nas cztery: ja, Ewa, Marika i Ela po raz pierwszy u nas, chociaż zdążyła już odwiedzić Warszawę 🙂 Tym razem padło na lodziarnię w Sky Tower, bo ja niestety jeszcze trochę muszę pochodzić o kulach. Siedziałyśmy do zamknięcia, tematów, także poza lalkowymi, było co niemiara 🙂 Może dobrze, że galerie nie są całodobowe 😀

meet

Wzięłam nową Parnillę w ciuchach po poprzedniej, która przeprowadziła się do Moniki 🙂

meet1

Spotkanie lalkowe bez trupa i bitej śmietany się nie liczy 🙂

meet2

Ewa przywlokła całą torbę kolorowowłosych, ta po prawej jest najnowsza. Poznajecie? 🙂

meet3

Wrażenie na mnie zrobiła repaintowana monsterka Eli ❤

meet4

Śmierć i dziewczyna

meet5

Dziewczyna i śmierć 😉 Princess Ori z kolei urzekła Elę.

meet6

Delilah wciąż w czołówce moich ulubionych lalek 🙂 Specjalnie na spotkanie na szybko zmotałam jej Marvelową kieckę.

meet7

Pierwszy raz macałam żywiczną bjd. Po macaniu nic się zmieniło – dalej nie czuję pociągu. Nawet roweru nie czuję 😉

meet8

Wrózia Ewy 🙂

meet9

Najbardziej urzekająca twarz nowej odsłony Fashionistek (Ewa) i Dynamitka (Ela)

meet10

Gorset wyszedł spod rąk wiadomo kogo 🙂

meet11

Dynamitki mają fajne pudełka, nieprawdaż?

meet12

RetroParnilla ❤

Pojawiając się znienacka w nowym miejscu wywołałyśmy zaciekawienie – nic dziwnego. Pewna para z córeczką mogła przez nas przejść ciężkie chwile, za co przepraszamy 😉 Następny raz, mam nadzieję, już w plenerze. Tęsknie do zdjęć w kwiatkach…

Pierwsze spotkanie lalkowe 2016

Było nas, jako tych pancernych, cztery: ja, Ewa, Kalina i po raz pierwszy Marika. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze i według stałych punktów: żłopanie kawy, prezentacja dobytku, zdjęcia, przebieżka po sklepach z zabawkami 🙂

16.36

Z przodu Dal, w dali… no nie przód. Ewa 🙂

16.34

Monogram Kaliny testuje stwierdzenie, że ładnemu we wszystkim ładnie 🙂

16.33

Panowie Mariki – podobno zawsze tak kończą 😉

16.32

Goddess Ewy

16.31

Monocolor Monogram

16.30

Klub babysitters

16.29

Jestem nieśmiały. Bądź delikatna…

16.28

Ciekawe, czy mnie byłoby dobrze w tym kolorze? – zastanawiała się Monogram.

16.27

Zjazd moblinych

16.26

Ellowyne ubrana przez Prudence reklamuje wyroby Kalinowego Gaju 🙂

16.25

Bishonen ga tsuki desu =^.^=

16.24

100% cukru w cukrze. I w lalce…

16.23

Masza pochodzi z ZSRR, dlatego nie straszna jej noc u boku umrzyczki 😛

16.22

Sesja w pepitkę

16.21

Zhongguoren hen piaoliang 🙂

16.20

Co ona w sobie ma?

16.19

Living Dead Dolls seria 5, Czarna Dalia

16.18

Zgadliście! Moja 🙂

16.17

Konisie 🙂

16.16

Tańcząca z owadami 🙂

16.15

Sweetly, oh sweetly

16.14

Gacie są? Są!

16.12

Chłopcy mieli branie u potwornych panien 🙂

16.11

Pepitka to robota Ewy oczywiście

16.10

„Harley mój, to jest to, kocham go”

16.9

Monogram

16.8

Kalina robi piękne filcowanki

16.7

Ellowynie szczególnie przypadły one do gustu

16.6

Dziękuję, postoję

16.5

Blythe w różowym niechcący zwinęłam Oli. W lipcu. Ola nie przyszła. Może już jej nie chce? 😛

16.4

Blythe Kaliny

16.3

Rozważna i romantyczna

16.2

Poprzymierzam, jak już są pod nogą 😉

16.1

Superstar ❤

Dzięki za spotkanie, dziewczyny, i do następnego razu! :*

Dzień żywych trupów

Dzisiaj same świeżynki dostarczone dosłownie na dniach. Świeże nieboszczki. Zwłoki. No może z wyjątkiem Avy, pracownicy Złowrogiego Cyrku (Sinister Circus). Czerwonooka Ava to obok klauna Gigglesa moja druga Tonnerka z tej serii, podobnie jak on kupiona bardzo okazyjnie i w sposób nieplanowany 🙂

ava

ava1

Podejrzewam, że jest mięsożerna…

ava2

ava3

ava4

ava5

Mmm… mmmmięsssko…

ava6

Druga to kupiona okazyjnie dzięki Ewie Śpiąca Królewna Once Upon a Zombie. Nie podobają mi się te różowe usteczka. Kto to widział, żeby umrzyczka używała szminki?! Toż to zbytki dla ciepłokrwistych! 😉

zom zom1 zom2

Do tej głowy posiadamy artykułowane, latające jak wiatrak ciałko. Komplet jest na zbyciu! Komu? Komu?

Last but not least – długo wyczekana, wytęskniona Nienazwana (She Who Can Not Be Named). Mam od wczoraj ❤

ldd ldd1 ldd2

„I heard this story from a friend of a friend / Of a girl who once lived out by the dead end / No one who remembers wishes to speak her name / But the stories they tell will drive you insane” („Słyszałam historię od znajomego znajomego / o dziewczynce, która przeżyła swój koniec / nikt, kto pamięta, nie wypowie jej imienia / ale opowieści o niej doprowadzą cię do szaleństwa” – w wolnym tłumaczeniu)

ldd4 ldd5 ldd6 ldd8

Nie trzeba nic mówić, wszyscy widzą, że to taka mniejsza Mangusta ❤ 😉

dwie trzy

Podobno, kiedy zabraknie miejsca w piekle, martwi będą chodzić po Ziemi. To chyba już…

Kolekcja na wyrywki

Ten post planowałam od dłuższego czasu. Doszedł wreszcie do skutku na fali niezadowolenia z wczorajszych lalkowych zdjęć – miał być barbiaty. W ogóle mam słaby wynik, jeśli chodzi o liczebność postów w tym miesiącu, ale wyjątkowo dużo się dzieje. Obiecuję poprawę 🙂

k

Spsiały Spike odnalazł się w gromadzie My Little Pony z generacji 1 🙂

k1

Jest nas Legion 😉

k2

Azjatyckie klimaty

k3

Nie samą tęczą Mangusta żyje 😉

k4

Łażenie po lumpach grozi spluszakowieniem domu 🙂

k5

Księżniczki w kilku kopiach 🙂

k6

Od razu widać, że to twoje – rzecze mąż – takie gnilne kolory 🙂

k7

Dualizm świata w wersji lalkowej 😛

k8

Piekło jest półkę niżej 😉

k9

Ulubienice moje ❤

k10

Pinkie!

k11

Półkami trzeba się dzielić z lalkami 😉

k12

Moja duma i radość – świecąco-buczący TARDIS z lumpa 😀

No i tak to u mnie wygląda. W każdym razie na półkach 🙂

Do końca tygodnia ogarnę przesyłki. Czekajcie na kolejną turę wyprzedaży 🙂

Para, trójka, czwórka

Maud przysiadła na chwilę na balkonie z ulubioną maskotką w objęciach. Nie czuła się zbyt dobrze. Wciąż wydawało jej się, że ktoś ją obserwuje, ale bała się odwrócić. Nie wiedziała, co by miała zrobić, jeśli rzeczywiście ktoś za nią stał… Tymczasem Chloe wciąż nie straciła nadziei na nawiązanie kontaktu. Wciąż czeka, aż Maud ją dostrzeże, a kiedyś może nawet zaakceptuje. Chloe jest cierpliwa. Może czekać choćby i wieczność.

maudcloe

Chwilę wcześniej balkon okupowały trzy Ellowyny, rozprawiając z ożywieniem na temat łączących je podobieństw i dzielących różnic. Przez chwilę wydawało się, że zrezygnują z obecności blondynki. Ponieważ pośpiech to zły doradca, zdecydowały się przespać z tym pomysłem w zaciszu swoich pudełek.ello1 ello2 ello3 ello

Podczas niedzielnego spotkania j-dolls witały nową koleżankę. Mimo identycznego moldu okazała się ona zdecydowanie odstawać od grupy. Oczy j-doll Rue de Belleville ma brązowe oczy, przez co wydaje się mniej melancholijna, za to weselsza. Wszak powiew świeżości zdarza się nawet na cmentarzu 😉

j-doll

j-doll1

j-doll3

j-doll4

j-doll5

j-doll2

j-doll6

j-doll7

Lalkowanie w plenerze

Dziś, w atmosferze ucieczki przed upałem i tłumem, odbyło się spotkanie lalkowe, na które, poza mną, stawiły się Ewa i Monika. Miało nas być więcej, ale jak zwykłe życie nas zweryfikowało 😉 Miałam dzisiaj pecha do jedzenia – najpierw w mojej ulubionej lodziarni nie było miejsca, a potem zamiast mrożonej latte dostałam cappucino. Pani upierała się, że od latte różni się ono tylko ilością pianki. Na chłopski rozum nie powinno być zatem w takiej samej cenie, ale co ja tam wiem o biznesach…

l

Sielsko-pastersko 😉

l1

Ręce opadają (rerootowana Moniki i Teen Skipper Ewy, obie w ciuszkach self made)

l2

Kuce lubią owce, owce lubią kuce 😛

l3

Monikowe cudeńka

l4

🙂

l5

Wszystkie moje j-dolls, po prawej najnowsza.

l6

l7

Dwie blondynki z dwóch różnych kultur

l8

Jupiiii, jestem artykułowana!

l9

My Little Pony, My Little Pony, aaa mniaaam!

l10

Princess Twilight

l11

Czy panie mają te lalki na sprzedaż? 😀

l12

Mój nowy przyjaciel z jarmarku. Myślicie, że Giggles będzie zazdrosny?

l13

Monikowa Moxie rerootpwana na pomarańczowo

l14

Ghoulia Moniki 🙂

Chociaż spotkanie było tym razem, jak na nas, wybitnie krótkie, było miło i wesoło. Wciąż wybieramy się do Warszawy na wakacyjny meet, może już w lipcu 🙂

Co do Sindy, możecie puścić kciuki – zakochałam się w innej…

Little Bo Creep – Living Dead Dolls seria 5

Teatrzyk Spalona Gęś ma wątpliwą przyjemność przedstawić

Little Bo Creep

creep1

creep2

creep3

creep4

creep5

A NA KONIEC ZASKRONIEC 😛

creep

Moja najnowsza zdobycz to Little Bo Creep z serii piątej. Imię i wizerunek nawiązują do XIX-wiecznej brytyjskiej rymowanki o szkodliwości zasypiania podczas pracy, w tym wypadku wypasu owiec, zatytułowanej Little Bo Peep, o której więcej można przeczytać tu: http://www.rhymes.org.uk/little_bo_peep.htm. Bo Peep zgubiła swoje owce, natomiast Bo Creep swoje zjadła, dlatego sprezentowano jej owcochronną maskę, o czym mówi wierszyk na trumience, nieodłączny element LDD. Maska natomiast nawiązuje ewidentnie do słynnego Milczenia owiec.

Lalka wykonana jest jak one wszystkie – czyli całkiem starannie. Wyściółka w trumnie zamiast czerwonej, jest różowa, przez co truposzka wygląda wybitnie uroczo i harmonijnie 😉

Patrząc na moje LDD można odnieść wrażenie, że wszystkie są czarnowłose. Nie jest tak, po prostu rzadko kiedy trafia się nieczarnowłosa, która trafiłaby w moje upodobania. Przykładowo seria 28 zawierała większość kolorowowłosych lalek, a w 29 znajdują się chyba tylko jedna brunetka – ta, co wygląda jak ja 😛 I którą, oczywiście, bardzo chciałabym mieć 🙂

Kwietniowe spotkanie

Tak jak poprzednio umówiłyśmy się w So Coffee!, bo mają fajne, duże okna. Tym razem dołączyła jeszcze Ola. Reszty nie zapraszałam, bo i tak przeważnie nas olewają 😉 Zanim ktoś zrobi z tego historię nie z tej Ziemi, oświadczam, że na początku, jeszcze zanim wyciągnęłam z torby choćby jedną lalkę, wchłonęłam ekspresowo kawałek tarty truskawkowej z bitą śmietaną, którą popiłam kawą z bitą śmietaną. Z jakiegoś powodu moim koleżankom wydało się to osobliwe 😛

Ponieważ nie pierwszy raz spotykamy się w takim gronie, rozmowy z lalek szybko zjechały na nasze autobiografie 😉 Aparat należał jednak do plastikowych panien 🙂 Dzisiaj było ich dość mało, jak na nasze możliwości, co jednak nie znaczy, że nie było różnorodnie. Jak zwykle zdjęć powstało na obdzielenie kilku następnych wpisów ;P

meet

Ewa przyniosła swoją obecną Summer (po lewej), a ja jej byłą Summer, celem porównania. Obie FF, ale ta po lewej zdaje się edycja późniejsza.

meet1

Dwa razy dwa moldy: Summer i Kayle Moniki.

meet2

Chińska reprezentacja Mangustowa. Nie, nie może być meetu bez trupa 😛

meet3

Jeden z wannujących w piątek kucyków oraz koniara Mackie (Barbie Stickers Craze).

meet4

Dzięki Monice było… rudo 😉

meet5

Moje Dynamisie, z nowym nabytkiem Reese (od Dollby’ego), w sukienkach Z Pracowni Krawieckiej Małych Cudów.

meet6

Arielka Moniki w niezwykle efektownej sukni. Wynalazczość Moni podziwiam od dawna i nie przestaje mnie ona zaskakiwać 🙂

meet7

Moja piękna Thea nie oglądała świata gdzieś od września…

meet8

Po zębach się poznali i od razu pokochali ❤ Wiosnaaaa!!!

meet9

Summer and Kayla a.k.a. Dobroduszność i Łagodność

meet10

Summer Ewy w objęciach mojej Reese. Zapachniało latem 🙂

meet11

Kucyś z generacji pierwszej, całuśny wielce 🙂

meet12

Tonnerki Ewy w pięknych kreacjach od Inki 😀

meet13

Mój plastikowy sobowtór 😉 我们都是中国人 😀 I proszę nie pitolić, żem smutna czy coś. Było bardzo trudno utrzymać oczy względnie otwarte, kiedy słońce zasuwało mi z mocą w twarz 🙂

meet14

Focia zbiorowa. Tyle plastiku zniosłyśmy 😀

A Monika przyszła wcześniej i kupiła w TKMaxxie fajny zestaw butów, z których nie chciała nic odsprzedać 😛 Dziękuję za spotkanie Oli, Ewie i Monice. Do zobaczenia w najbliższej wolnej chwili :*