LDD The Four Horsemen – Pestilence (Zaraza)

„Wrzućcie na wozy swoich umarłych,
Rogi bawole palcie i sierść.
Chustami z octem usta zatkajcie,
Może oszczędzi was czarna śmierć.

Daj deli dol daj doli del
Choćbyś się ukrył nie ujdziesz jej
Daj deli dol, kosi jednako
Mieszczan, rycerzy, chłopstwo i kler.”

(Greenwood Czarna śmierć)

20131004_110400Jak wiecie, postanowiłam uzbierać całą serię Living Dead Dolls Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Obecnie jestem w połowie. Mój najnowszy nabytek spod znaku truposzy to Zaraza. Wg niektórych źródeł jeźdźcowi temu przypisuje się spowodowanie plagi czarnej śmierci w XIVw., chyba największej epidemii w dziejach ludzkości. W związku z tym, lalek został wystylizowany przez Mezco na plague doctora (doktora / lekarza zarazy). Maskę, jaką ma na twarzy, nosili w tamtym czasie lekarze zatrudniani do opieki nad zarażonymi. Co ciekawe, wcale nie zawsze byli naprawdę medykami z wykształcenia – nie musieli, zajmowali się przecież straconymi i sami zostali spisani na straty. W dziobie maski ukryte były słoma i rozmaite pachnidła, miała ona chronić przed zarażeniem się. Plague doctors prowadzili także spis zgonów, często bywali także wykonawcami ostatniej woli zmarłych.

plague-doctorPozostała część stroju lalki jest, jak widać, średnio podobna, kapelusz trikorn pochodzi z XVIII wieku, zapinana z boku szata (habit?) raczej też. Zamaskowany lalek robi świetne wrażenie, ale kto by się oparł zajrzeniu pod maskę?

20131004_110416

Ja się nie oparłam…

20131004_110536Jak widać plaga nie oszczędziła plague doctora :/ Skóra ma chorobliwie szary odcień, a ciało pod szatą (habitem?) jest zdeformowane – nie mam pewności, czy to celowe, doskonale jednak pasuje do konwencji.

20131004_110619Jeszcze dwóch jeźdźców i będę mogła zaprosić Was na Armageddon 😉

20131004_110752Póki co, posłuchajcie opowieści o czarnej śmierci:

źródła: wikipedia

Mężczyźni wolą blondynki, bo brunetki są z piekła ;)

Pozwoliłam sobie polecieć znanym stereotypem w tytule, we wpisie żadnych blondynek nie będzie, głównie dlatego, że Living Dead Dolls są nimi rzadziej niż brunetkami. Niedawno wprowadziły się do mnie dwie nowe.

brunZ pierwszą z nich, Jennocide z serii 23, związana jest anegdotka o złośliwości losu. Kiedy długo żadne nowe modele LDD nie pojawiły się na Allegro, zdecydowałam się na kupno przez Amazon. Wybrałam lalkę, zabuliłam jak za zboże, po to, by dokładnie dobę później odkryć, że taka sama właśnie pojawiła się na Allegro, dwie dychy taniej :/ Ze wszystkich 25 wówczas serii musiała się pojawić akurat 23!!!! Tym sposobem oczekiwałam lalki prawie miesiąc zamiast paru dni…

brun4Jenno jest elegancka i urocza. Udając się na herbatkę do niejakiej Betsy (lala z tej samej serii), nie miała pojęcia, że zamiast poczęstowana herbatą, zostanie oblana kwasem… Świeczkę jej [*] 😛

brun6

brun5

pełen obraz zniszczeń

Do wszystkich lalek z serii 23 dołączono akcesoria herbaciane i nogi od stołu, dzięki którym można zrobić ten mebel z wieczka pudełka-trumny, by lalki raczyły się zabójczą herbatką w sposób kulturalny.

brun1

Druga lala pochodzi z jednej z edycji specjalnych portretującej Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Moja wybranka to Głód.

brun2

A gdy otworzył trzecią pieczęć, słyszałem trzecie zwierzę mówiące: Chodź, a patrzaj! I widziałem, a oto koń wrony, a ten, co na nim siedział, miał szalę w ręce swojej.
I słyszałem głos z pośrodku onych czworga zwierząt mówiący: Miarka pszenicy za grosz, a trzy miarki jęczmienia za grosz; a nie szkodź oliwie i winu. (cyt. za Biblią Gdańską)

brun3

Chętnie przygarnę pozostałą trójkę jeźdźców. Lalka ma niezdrowy kolor skóry (nie świeci w ciemności), kości na ubraniu i malowane na twarzy cienie mają zapewne podkreślać chudość. Wagi w pudełku nie znalazłam, ale koń był – wychudzona z głodu szkapina stylizowana na upiorną dziecięcą zabawkę. Tu druga z moich LDD z otwartymi ustami, mam słabość do ich rozdziawionych jap.

Zdjęcia promo obu serii z netu:

ldd23

ldd_4h