Friday I’m in Love… with Goria!

Dlaczego Friday, skoro mamy znienawidzony przez wielu poniedziałek? Bo to w piątek przyszła pocztą ona 🙂

goria6

Pierwszy raz zobaczyłam Living Dead Dolls w Forbidden Planet w Londynie w 2004. Dla niewtajemniczonych: to taki sklep wielkości Empiku, w którym można kupić towary związane z fantastyką – od książek, przez filmy i komiksy, po rozmaite figurki i inne gadżety. Taka świątynia konsumpcji dla nerdów 😉 Chciałabym tam kiedyś wrócić…

LDD są produkowane od 2000 roku, ich twórcy to Ed Long i Damien Glonek, producentem jest Mezco Toys. Lalki przedstawiają rozmaite postaci wprost z horrorów i najgorszych koszmarów sennych. Wówczas w Londynie moje finanse nie pozwoliły na kupienie LDD, ale dzisiaj to co innego 🙂 Z głupia frant wpisałam Living Dead Dolls na Allegro. Panie i panowie, przedstawiam pierwszą lalkę 2013! Przed Wami Living Dead Doll, panna Goria z bazującej na motywie zombie serii 22 (2011)!

goria1

Czyż nie jest słodka? 😀 Rozwalił mnie wierszyk na opakowaniu 🙂 (Ta ślicznotka z Południa przybyła wprost z piekła, ociekając krwią i innymi wydzielinami). Jeśli ktoś akurat je, czytając, życzę smacznego… 😀

Pod względem technicznym lalka jest plastikowo-gumowym sztywniakiem wysokości 28cm, ręce odchylają się na boki, głowę ruchoma – to tyle, jeśli chodzi o artykulację. Pod sukienką, całkiem fachowo obszytą, ma namalowane majty. Kto by pomyślał, że taka skromna? Lalka ma całkiem fajne buty. Ma kapelusz, jest dość badziewny, cienki plastik. Do lalki dołączono świadectwo zgonu, pełniące funkcję certyfikatu autentyczności. Pudełko zamienia się w gustowną, pojemną trumienkę. Jak widać, obrazek na opakowaniu nawiązuje do słynnego horroru George’a Romero pt. Świt żywych trupów (Dawn of the Dead), należącego do klasyki gatunku.

Dawn_of_the_dead

Najfajniejszą częścią Gorii jest oczywiście obnażony, gumowy mózg wystający z równiutko przyciętej czaszki. Hmm… Moja ciocia powiedziała kiedyś, że mam spaczony gust. Może to i prawda… Ale dobrze mi z tym! 😀

Tak z innej beczki – także od piątku powstaje, w bólach, pocie i znoju, suknia dla Tonner Arwen 🙂

A teraz agencja fotograficzna Cmentarne Zapędy zaprasza Państwa na sesję foto:

goria2

włosy pożyczyła Delilah Noir

goria3

goria4

we włosach i w kapeluszu

goria5

w kapeluszu

goria7

i to, co w niej najpiękniejsze ;P

goria8

Chwalić / krytykować proszę 🙂 I zaglądać – szykuję dla Was nowe konkursy :*