Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam…

Są takie lalki, które nie dostarczają mi żadnych dylematów – albo je uwielbiam, albo ich nie chcę. Niestety są i takie, co powodują nieustanne wątpliwości. Jak te dwie na przykład:

twylatwyla1twyla2

Moja druga Twyla, duch, któremu zmazałam czerwone usta.

ale16ale17ale18

Oraz moja pierwsza Tonnerka ever – ta, co mi zarazę do domu zwlokła – Fifth Avenue Layne Reese. Kiedy na nią patrzę, różne drobiazgi mnie denerwują. A potem robię jej zdjęcie i te drobiazgi przestają mieć znaczenie. I tak w kółko. Bądź tu mądra :/

Wrześniowe spotkanie lalkowe – część ostatnia

tyler1

Tyler

tyler

w najpaskudniejszych butach świata

tonners4

trzy gracje

tonners3

zielonookie

tonners2

wreszcie jakaś Ewy 😛

tonners1

wszystkie razem 🙂

tonners

Ava się schowała

stellalove

Stella ❤

stella4

murel miał swój klimat, żadna mu się nie oparła, choć kilka się opierało 😉

stella2

ile razy myślę o pozbyciu się jej, tyle razy mi nie wychodzi

stella1

buty takie, bo tak 😛

stella

jesień – pora zadumy

mozg

ostatnie zdjęcie mózgu (prawdopodobnie, na jakiś czas)

catty

Bling Meow

catskip

Mrauuu

bkc

Ach, te koty!

barbiekrysia

Pegasis i baletnica razem marzyły o różowych jednorożcach i wacie cukrowej. Też w różu 😉

Wrześniowe spotkanie lalkowe – część pierwsza

Miało nas być pięć, było trzy. Można powiedzieć stały skład: Ania, Ewa i ja. Zaczęło się standardowo od przekąski i kawy 😛

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Które to deser? – pyta Ania 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po napchaniu brzuchów lalki ruszyły w miasto (bo to przecież lalki napychały brzuchy, czyż nie? 😉 ) Powetowałam sobie ostatnią meganieudaną sesję Tonnerek, która nawet nie ujrzała bloga, a niesmak pozostał :/

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ania przyniosła Fleurki, o których zapomniałam, że już je widziałam 😀

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mattelki integrowały się na trawie, dzień trafił się ciepły i słoneczny 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Simbowy klon My Scene należący do Ani ujawnił pokłady drapieżnej kobiecości 😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gorset oczywiście by Ewa 🙂 Zdjęć natrzaskałam co niemiara, dlatego, aby Was nie zanudzić, pozwolę sobie na c.d.n.  A zatem koniec częśći pierwszej 🙂

Szybkie spotkanie lalkowe

Tym razem odwiedziła nas wreszcie Justyna! Długo nie posiedziała, ale z góry umówiłyśmy się tylko na kawę. Dołączyły do nas Ewa i jeszcze jedna pani, Marzena, która zamiast lalek zaprezentowała swoje robótki ręczne. Zaiste, na drugie powinna mieć Arachne 🙂 Layne Reese upatrzyła sobie zieloną chustę. Ta to mnie zawsze na coś naciągnie…

20140728_160356

Spotkanie lalkowe należy zacząć od wypchania brzucha słodyczami, inaczej się nie uda, wiadomo 😉

20140728_161015

Justyna chciała zapoznać się organoleptycznie z Layne, przywiozła ze sobą Cami

20140728_161241

Trzeba przyznać, że Tonnerki są wybitnie fotogeniczne i potrafią dobrze wyjść na zdjęciu przy bardzo ograniczonych środkach

20140728_162729

Tyle nas było! W tle załapał się krasnoludek-lodziarz, któremu Ewa nie mogła odpuścić…

20140728_162915

Lalka Justyny od IT

20140728_163204

20140728_163648

zamyślona femme fatale, kogo by tu dzisiaj uwieść, a potem zepchnąć w otchłań mentalno-duchowego rynsztoka?

20140728_164340

dzisiejsze spotkanie odbyło się w duchu zacierania granic etniczno-rasowych 🙂 Chinka należy do Ewy, pozostałe dwie do Justyny

20140728_163719

Nie pociągają mnie te lalki, ale rozumiem, co się może w nich podobać 🙂

20140728_173118

usiłowałam uzyskać efekt rodem z obrazu prerafaelitów, z marnym skutkiem 😛

20140728_173420

Layne w gąszczu mrozów (roślinna identyfikacja made by Ewa)

20140728_173815

Moje i Ewy mrożą się 😉

20140728_164708

Ellowyna jak zwykle cierpiąca na nieuleczalne znudzenie

20140728_161208 20140728_163317

Ellowyne Wilde w parku

20140728_173925 20140728_174234 20140728_174427 20140728_174439

Layne Reese w parku (ile razy na nią patrzę, tyle razy gratuluję sobie decyzji kupienia jej, a była to pierwsza lalka, na którą zdecydowałam się wydać kilka setek…).

20140728_174717 20140728_174729 20140728_174945 20140728_175017 20140728_175055

Jeśli ktoś nie został zaproszony, proszę się nie obrażać. Spotkanie zostało ustalone na szybko i w godzinach pracy, dlatego nie zawracałyśmy Wam głowy. Kolejne terminy przed nami 🙂 Fajnie było Cię znowu zobaczyć, Justynko :*

Za co kocham Layne Reese

Za to, że piękna, cóż innego? 😉

Próbowałam wczoraj robić zdjęcia wieczorową porą, kiedy blask zachodzącego słońca maluje na niebie fantastyczne wzory… Ale nic mi z tej poezji nie wyszło, bo aparat w komórce, jakkolwiek coś potrafi w dziennym świetle, ma swoje ograniczenia. Lalka ubrana jest w oryginalne Tonnerowe ciuchy, które kupiłam niedawno na Allegro. Spódnica jest tak odszyta, że szczęka opada. Ludzkim ciuchom często brakuje takiej precyzji. W ciuchowej rozsypance znalazł się także fragment oryginalnego ubranka mojej innej Tonnerki, Mei Li.

20140618_212057 20140618_212143 20140618_212521 20140618_212604

Dzisiaj we Wro pogoda słoneczna, ale i wietrzna. Do Layne dołączyła Daphne, co by się nie uwędzić na amen w pudełku. No i dla kontrastu 😉

20140619_165840

20140619_170338 20140619_170523 20140619_170603 20140619_170832 20140619_170936 20140619_171013

Przeciwnicy związków homo proszeni są o skończenie czytania wpisu w tym miejscu dla wałsnego dobra 🙂

20140619_171423 20140619_171459 20140619_171606 20140619_171625 20140619_171901 20140619_172328 20140619_172341 20140619_172406 20140619_172501 20140619_172521

No i tak to jest z tą miłością, drodzy państwo. Bywa, że poddusza, bywa, że ma focha. Ale odpuścić nie chce… 😉

Daphne Dimples – Tonner / Effanbee

Dość konsekwentnie przeprowadzają się do mnie Tonnerki z kolekcji osoby o allegrowym nicku Mooncalf. Dobra cena, dobra jakość. Tym razem zakochałam się w platynowej blondynie w stylu lat 40-tych. Daphne Dimples jest postacią z uniwersum Brendy Starr. Dawno, dawno temu oglądałam film pod takim tytułem (ekranizację komiksu), w którym główną rolę zagrała Brooke Shields. Muszę przyznać, że z filmu nie pamiętam nic oprócz tego, że tytułowa bohaterka uciekła z komiksu oraz że nie miała pępka, bo autor go nie narysował. Czarny charakter zagrał zdaje się Timothy Dalton. Tonnerowa Brenda jednak nie urzekła mnie tak jak Daphne, jej młodsza, w każdym razie stażem, koleżanka po fachu.

20140530_100932

20140530_100742 20140530_100855 20140530_101226

Ujmujący wyraz twarzy, prawda? Lalka przybyła odziana w oryginalny Tonnerowy strój Femme en noir, w którym rzeczywiście jest jej do twarzy. Jak dobrze obczaję, z jakich części się składa, może dam radę uszyć coś podobnego.

20140530_101316

Prawdę mówiła Ania, że kiedy znaleźć środek ciężkości, lalka stoi sama 🙂

20140530_101636

Ciałko prostszego typu, AB, zdaje się zostało podmienione, choć głowy nie dam. Widywałam tę samą Daphne z BW na zdjęciach w internecie. Trochę szkoda, im więcej punktów artykulacji, tym lalka lepiej pozuje, ale jak się nie ma, co się lubi…

Za każdym razem, kiedy kupuję Tonnerkę, mówię sobie: „no, to teraz mam już wszystkie, które mi się podobały”. A potem wychodzi, jak wychodzi 😉 Póki co, tak to wygląda:

20140530_102934

Dziewczyny Tonnera 😉 Zdjęcie nie uwzględnia faceta i lalek Wilde Imagination. Chyba pierwszy raz powyciągałam je wszystkie naraz z pudeł 🙂 Każda inna, wszystkie piękne ❤

W całej okazałości

Słońce przyszło 🙂

Layne jest taka piękna, że nawet moja badziewiochna komóra nie zdołała zepsuć wrażenia. Bardzo się cieszę, że ją mam (znaczy Tonnerkę, nie komórę). Absolutnie nie żałuję wydanych stówek <3. Tak jak wspominałam, sukienka została uszyta z rękawa jedwabnej bluzki przytarganej swego czasu z jakiegoś SH. Z tyłu mogłoby być lepiej, ale cóż, jestem początkująca w te klocki 🙂

Mangustowe to i owo

Mam Barbie, które czekają od kilku miesięcy na obszycie. W przypadku Layne jakoś szybko mi poszło 🙂 Z rękawa czerwonej, jedwabnej bluzki powstała długa suknia, dobrze maskująca brak butów (w założeniu tymczasowy).

Wczoraj moja kolekcja powiększyła się jeszcze o Barbie Basics 005 – 002 – długowłosa brunetka z grzywką – słodka niunia:http://www.flickr.com/photos/shadowdoll/5397340173/. Udało mi się kupić ją w Smyku za 60zł (w innym sklepie zabawkowym Basicsy kosztują po 110zł, ciekawe, skąd taka różnica) i jeszcze zgarnęłam kupon zniżkowy na kolejne zakupy. 10% niby mało, ale cóż, żadne pieniądze na ulicy leżeć nie chcą, dobre więc i to. Poza tym zdecydowałam, że czas na małe lalkowe porządki i pewne zbyt pochopnie zakupione panie muszą odejść. Wkrótce napiszę, jakie dokładnie, może ktoś zechce przygarnąć.

Od pierwszego wejrzenia

Wspominałam już, że, porwana obłędem, nabyłam Tonnerkę za typowo spore dla tych lalek pieniądze. Zwyczajnie przegladałam ofertę Allegro, jak prawie codziennie. Nagle zobaczyłam ją – Fifth Ave Fever Layne Reese. Jakoś Tonnerki na cudzych blogach mnie nie oszałamiały, ale ta… No nie wiem, coś mi zrobiła z mózgiem (bo tak sobie pochlebiam, że mam takowy, zwykle nawet w użyciu). Podjęłam zatem drugą w życiu spontaniczną decyzję (pierwszą było przyniesienie do domu małego kota z połamanymi nogami na tzw. tymczas – długa historia) i kliknęłam Kup Teraz. Za dwa dni przyszła paczka, otworzyłam i… ach! Bałam się dotknąć, żeby nie uszkodzić, nie pobrudzić :-O Arcydzieło, co tu dużo gadać. Mogłabym siedzieć i, gapiąc się na Layne, zapomnieć o jedzeniu, ba!, o świecie w ogóle. Wszystkie inne moje lalki, do tej pory przecież ukochane, a co najmniej lubiane, wydały mi się takie… niedoskonałe. Wpadła Mangusta, jak śliwka w kompot. Oby się nie utopiła… My preciousssss…

Zdjęcia pochodzą z aukcji

A to efekt wyżej wspomnianej pierwszej spontanicznej decyzji, obecnie 2-letni:

Przy okazji można się przekonać, że „lalka” to bardzo szerokie pojęcie 🙂