Czas rozstania 2

Bardzo przepraszam, że kazałam Wam tyle czekać na pozostałe zdjęcia. Wygląda na to, że moja lalkowa dyspozycja w tym roku przedstawiać się będzie słabo, bo zaanagażowałam się w dużo fajnych rzeczy.

lalalala1

Stara lalka wygrzebana na strychu. Sygnowana, jak widać. Nie mam pojęcia, co za jedna. Mechanizm zamykania i otwierania oczu działa. Nie myłam jej, żeby go czasem nie zepsuć. Dodaję drugą sukienkę.

lala2

Mniejsza Bella Disneya, sygnowana Disney, w oryginalnej sukience. Wlosy do ujarzmienia.

lala3

hold

Nicoleta ItsImagical. Od Liu Paoli Reiny i La Lalli różni ją jedynie brak rzęs.

lala5

adopcja

lala4

lala6

adopcja

Artykułowana Twilight Sparkle, ma stopy. Do nowego domu pojedzie w oryginalnym własnym ubranku – piżamce, z butami ze zdjęcia.

lala8lala7lala9

Trójkę starszych Evi chciałabym wysłać w świat razem. Japonka i Koreanka pochodzą z dwóch różnych serii Children of the World, Chinka jest z World Zoo i mam do niej pandę. Japonka oryginalnie bez butów, ale w nich stoi.

lala10lala11lala12

Figurki kolekcjonerskie z Horror Boxa, w PL niedostępne. Stan NRFB

http://titanmerchandise.com/

 

 

Skutkiem prokrastynacji…

…otworzyłam dziś ponad dwadzieścia pudełek, głównie zawierających My Little Pony w rozmaitych odsłonach. Jak już wspominałam kiedyś, moje lalki (czy kuce), potrafią odstać swoje, zanim się do nich zabiorę. Niektóre z dziś rozpakowanych odstawały w ten sposób nawet od grudnia. A ponieważ odwiedziłam dzisiaj jedno z miejscowych CH w poszukiwaniu kaktusów i doniczek, wróciłam do domu z torbą wypchaną tymiż, mocno przemnieszanymi z dobrami nieroślinnymi, jakkolwiek to wszystko brzmi 😉 Naprawdę nie miałam więcej miejsca na kolejne pudła, zasiadłam więc do rozpakowywania prezentów 🙂 Zajęło to około 45 minut, i tak mniej niż zakładałam na ten widok:

mlp

Tyle tego było, blisko pół małżeńskiego łoża 😀

mlp1

Bez pudeł zdecydowanie mniej, ale i tak mało co weszło na ekspozycję :/ Z drugiej strony może to i dobrze…

mlp3

Opakowania, nieekologiczne wielce, zajęły trzy reklamówki wykorzystane ponownie, czyli ekologicznie 🙂 Prawdopodobnie będę zmuszona wynosić je na raty, bo mogę się nie zabrac na jeden raz 😀

mlp2

Oczywiście nic nie dało się zrobić bez obecności chociaż jednego kota. Miau, miau, miau, ja tu teraz będę spał 😛

mlp4

Bliskie spotkanie trzeciego stopnia – jeden ze standardów Mangustowa 😉

Kaktusy i doniczki też przyniosłam 🙂 I jeszcze coś. Nie wiem, cóż to za stworzenie Schleich wymyślił, ale przykleiło mi się do rąk od pierwszego wejrzenia:

schleich

Rozumiecie mnie, prawda? 🙂

Happy in 1980s-90s

To the childhood I lost (New Order)

Cześć wszystkim! Mam na imię Todd i chciałbym Wam opowiedzieć o mojej wielkiej, szczęśliwej rodzinie:

20140621_141718Moja mama Barbie – najpiękniejsza kobieta na świecie – i tata Ken. Pomimo upływu czasu zakochani w sobie na zabój. Mama, choć wycisnęła z siebie czwórkę dorodnych dzieci, zachowała nienaganną figurę (do pozazdroszczenia). Złośliwi mawiają, że ma dobrego chirurga plastycznego 😉

20140621_141755

Moje siostry – Skipper, Courtney i Evi (taka doczepka z przypadku 😉 ). Na ogół są w porządku, przynajmniej dopóki nie trzeba ustalić, kto pozmywa, a kto odkurzy 🙂 A mała, jak to zwykle bywa, jest oczkiem w głowie tatusia 🙂

20140621_141822

Młodsza siostra mamy, podobnie jak ona wiecznie uśmiechnięta, promienna i nieskazitelna, też ma na imię Barbie. Co więcej, jej mąż również ma na imię Ken, a córka to Evi. Nie wiem, jak to się stało, że wszyscy mają te same imiona. Najdziwniejsze jest jednak to, że kiedy się nawołują, nigdy się nie mylą i zawsze przychodzi ta Barbie, która powinna. Dziwne, nie? 😛

20140621_141842

Ciocia Midge – jedyna, która nie posiada ani męża, ani dzieci. Gra w zespole rockowym i wszystko, co ją obecnie interesuje, to kariera w show biznesie (tak naprawdę ma bardzo romantyczną naturę, ale się z nią nie obnosi 😉 ).

20140621_141859

Dobrze jest mieć rodzinę 🙂

20140621_141933 20140621_142221 20140621_142324 20140621_142419 20140621_142723

Wnętrze pamięta lata 80-te, pomimo kilku bardzo współczesnych dodatków:

20140621_142506

Jako dziecko z rodziny tzw. rozbitej najczęściej bawiłam się swego czasu po prostu w rodzinę. Dużą, szczęśliwą, hałaśliwą i oddaną sobie na dobre i na złe. Ale to już wszystko utracona przeszłość…

20140621_142815

2.Herbata

Zdjęcie zawiera lokowanie produktu 😛

Moxie Merin i Evi Chinka robią herbatę – w końcu to „z chińskich ziół ciągnione treści”. To moja jedyna Evi. Nie przepadam za tego typu maluszkami, jednak za Chinami bardzo i stąd Evi wzięła się na mojej półce wraz z towarzyszącą jej pandą. Lalka trzyma w ręku flagę Chin, czego nie widać za dobrze na zdjęciu. Evi pochodzi z serii World Zoo. Mimo wszystko chętnie przygarnęłabym jeszcze Hinduskę z tej serii.

Moxie Merin spotkałam w TK Maxxie, przedziwnym sklepie, którego wystawy krzyczą o nieustannych obniżkach, a ceny ciuchów i torebek mówią co innego. Zabawki za to rzeczywiście bywają tańsze. Merin przebrała się za królewnę Śnieżkę. Szczególnie spodobało mi się zestawienie czarnych włosów z niebieskimi oczami, bo zwykle lalki brunetki mają oczy ciemne. Merin jest tak urocza, że zastanawiam się nad przygarnięciem więcej Moxie.