Lamenta – Living Dead Dolls series 26

Długo oczekiwałam nadjścia trzeciej z sióstr – Lamenty, Matki Łez. Podobnie jak dwie pozostałe (Tenebrae, której nie mam i nie chcę oraz Sospirare), lalka została zainspirowana twórczością Dario Argento, a ściślej mówiąc jego ostatnim filmem z trylogii Trzech Matek – Matka Łez (Mother of Tears) z 2007 roku. Film obejrzałam swego czasu w ramach Horror Festiwalu, który niestety nie jest już organizowany. Trzeba przyznać, że w porównaniu do dwóch poprzednich – Suspirii i Inferno – Matka Łez straciła na słynnym Argentowym klimacie. Niby wszystko toczyło się w konwencji baśniowego horroru, ale… to już nie to samo. Poza tym cała sprawa została, jak na mój gust, rozwiązana zbyt szybko i łatwo, w porównaniu do zapowiadanych okropności. W każdym razie dobrze, że poniekąd z tego pomysłu powstała Lamenta.

20140123_222910

„She will lick the tears right off your face / Your sorrows is what she loves to taste / Your eyes shut tight, on your face a frown / In her tears of blood you will drown”

(Ona zliże łzy z twojej twarzy / Uwielbia smakować twój smutek / Twe oczy zamkniete, grymas na twarzy / Zatoniesz w jej krwawych łzach”)

Wierszyk jak zwykle wyszedł klimatycznie, czyż nie?

20140123_222926

Lamenta jest przepiękna. Jakoś na żadnym zdjęciu nie zauważyłam krwawych łez spływających po jej policzkach, miałam zatem miłą niespodziankę. Ubranie jest jak zwykle pięknie odszyte. Makijaż Lamenty, kojarzący mi się z komedią dell’arte, jest bardzo klimatyczny. Fryzura składa się z ciekawej grzywki i dwóch kitków ze spiralnych loczków ukrytych pod czarnym welonem. Dłonie lalki pomalowane są na czarno, jakby nosiła rękawiczki.

20140123_223034

20140123_223431

Makijaż tworzy efekt przymrużonych oczu, co nadaje twarzy interesującego, niebanalnego wyrazu.

20140123_223457

20140123_222716 20140123_222642 20140123_222619 20140123_222451 20140123_215122

Próbowałam zrobić jej ciekawe zdjęcia w nocy na śniegu, ale pomysł okazał się nietrafiony, aparat w telefonie to jednak mało.

Wygląda na to, że póki co, chciejlista została zamknięta w kwestii Living Dead Dolls 🙂

A na koniec posłuchajcie jeszcze o Mater Lacrimarum:

Sospirare – Living Dead Dolls seria 25

Lalkę mieliście już okazję obejrzeć we wpisie o lalkowym spotkaniu we Wro. Spodobała mi się najbardziej z całej serii nie tylko ze względu na wygląd, ale także przez oczywiste skojarzenie z Mater Suspiriorum, czarownicą ze słynnego horroru Dario Argento z 1977 roku pt. Suspiria. Nie trzeba być znawcą horroru, by wiedzieć, że jest to dzieło kultowe. Suspiria należy do trylogii Trzech Matek, pozostałe filmy to Inferno (1980) oraz Mother of Tears (2007). Trzy Matki to potężne czarownice: Mater Suspiriorum (matka westchnień / szeptów), Mater Tenebrarum (matka ciemności) i Mater Lacrimarum (matka łez).

1235229_664415626902267_1375746895_n

Co ciekawe, obecnie już wszystkie trzy czarownice zostały „spoetretowane” przez Mezco Toys jako LDD. Pierwsza była Mater Tenebrarum jako lalka Tenebre, obecnie poszukiwana i sakramencko droga. Akurat mi się nie podoba jej stylizacja na gotyckiego upadłego anioła, więc nie płaczę po nocach, że kwotą taką nie dysponuję. Co innego Lamenta, odpowiednik Mater Lacrimarum, która ukazała się w serii 26 – cudowna, piękna, must have! ❤

1151043_10151963294592498_2008223839_n

od lewej: Tenebrae, Lamenta, Sospirare

Sospirare jest bardzo klimatyczna, chociaż zupełnie nie przypomina z wyglądu Mater Suspiriorum z filmu. Aby za wiele nie zdradzić, powiem tylko, że akcja Suspirii osadzona jest w Europie. Główna bohaterka, młoda tancerka Suzy Banion, rozpoczyna kształcenie w renomowanej niemieckiej szkole tańca. Już pierwszego dnia dzieje się coś niepokojącego. Dziewczyna, z którą Suzy zderza się w drzwiach, bełkocząca coś o niebieskich irysach, ginie tego samego wieczoru w straszliwy sposób (jedna z najbardziej rozpoznawalnych scen w historii filmowego horroru). Coś złego dzieje się w szkole tańca. Tylko od Suzy zależy, czy odkryje prawdę i przeżyje… Film jest bardzo ciekawy od strony wizualnej, operowanie światłem, dźwiękiem i kolorem nie ma sobie równych, a ścieżka dźwiękowa to majstersztyk. Horroru nie polecam widzom o słabych nerwach i nieprzepadającym za rozlewem krwi.

Obejrzenie Suspirii było moim marzeniem odkąd przeczytałam o tym filmie w katalogu VHS (były takie w latach 80-90 tych, pamietacie?) jako dziecko w podstawówce. Już sam tajemniczo brzmniący tytuł był wystarczająco apetyczny. Udało się po raz pierwszy chyba z dziesięć lat później, a teraz posiadam własną kopię i mogę oglądać, kiedy zechcę 😀

suspiria-red-hall

kadr z filmu, daje pewne wyobrażenie o operowaniu kolorem

Na pudełku Sospirare czytamy: The second of three sisters who pollutes our world / The offspring of a witch who had three little girls / Sospirare is also known as the black queen / Among sighs and whispers is where she is seen (Druga z trzech sióstr, które zatruwają nasz świat / Potomstwo czarownicy, która miała trzy córki / Sospirare znana także jako czarna królowa / Pośród szeptów i westchnień można ją spotkać).

20130830_124607

Certyfikat śmierci uzupełnia powyższy wierszyk niezwykle istotną informacją: A name only spoken on the shallowest of breaths / To say it out loud would only bring certain death / Sight without sight and the sound of the sigh / To hear her whispers will cause to die (Imię wypowiadane tylko na najpłytszym z oddechów / Wypowiedzieć je głośno oznacza śmierć / Wzrok bez wzroku i westchnienie bez dźwięku / Usłyszeć jej szepty oznacza umrzeć).

Na koniec przyznam szczerze, że Sospirare to jedyna jak dotąd moja lalka, na której widok dreszcz przeszedł mi po kręgosłupie, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ja na żywo, wyciągając ją z pudełka 🙂 Puste oczodoły rządzą!

20130829_233805

Livka, ale masz przeje…

źródła: imdb.com, http://livingdeaddolls.wikia.com/wiki/Sospirare, https://www.facebook.com/LivingDeadDolls/