Przydługi post wiosenny

Wiosna, wiosna! W kalendarzu, za oknem i w głowie 🙂 I wszystkiego chce się bardziej, lalkowania też. W miniony piątek spędziłam trochę czasu z igłą i nitką. Wreszcie. A że słońce zechciało dopisać, na każdy spacer zabierałam inną lalkę. Taka rozpusta 😉

fc1f

Spacery obejmowały głównie las i tereny podmiejskie. W sobotę towarzyszyła mi Celine, która dostała nową sukienkę, legginsy i peruczkę – ta ostatnia nie mojej roboty. Została też obiektem testowym dla oczu wydłubanych porcelance. Ekhem… to znaczy pochodzących od dawcy. W niedzielę przeleciała się na spacer Sahra Azone wciąż we wróżkowym wcieleniu.

fcf1

Kwiatki i lalki powinnam sobie chyba przyjąć za znak rozpoznawczy 😛 Ale jak tu nie zrobić zdjęcia, kiedy po raz pierwszy w życiu widzi się dziko rosnące pierwiosnki? Sahra prezentuje miejsce, w którym wkrótce znów rozkwitną bluebells ❤

fc2

Okazało się, że żonkile można spotkać nie tylko na angielskich rabatkach, ale także w lesie 🙂

f2

Ciepło, słonecznie, na drzewie można posiedzieć. Bluszcz, który w Anglii wydaje się mieć wyjątkowo dobrze, jest oczywiście zimozielony. Cała reszta to już tegoroczne starania roślin.

fc4

Bazie można było spotkać już w grudniu, na ten moment i tak się pospieszyły, do Wielkanocy jeszcze kawałek.

f3

Biedronki, motyle i pszczoły już nie śpią.

f4

Stawiki odmarzły, można się wreszcie wykąpać.

f5

Jestem taka mała jak szyszka, czy szyszka jest taka duża jak ja? I to, proszę państwa, jest ostatnie zdjęcie Sahry w kostiumie wróżki. Czas na nowy cosplay 🙂

fc3

Wspominałam już, co Celine dostała nowego: sukienkę, legginsy, perukę – tanią jak barszcz, z Chin oczywiście, zamówioną na ebayu, która okazała się nadspodziewanie dobrej jakości. Wiele razy marudziłam, jak to wolę długie włosy u lalek, ale na zdjęciu włoski wyglądały tak sympatycznie, że postanowiłam spróbować. Do tego wsadziłam jej oczy od lalki porcelanowej. Podoba mi się ich wielka tęczówka. Oczy i włosy nadają lalce zupełnie nowego charakteru.

fc6

Celine w pełnej krasie – buty made by Ewa, reszta by me i chiński wytwórca peruk 😉 Nawiasem mówiąc, do UK przesyki z Chin dochodzą w tydzień.

Las pobrał opłatę za wizytę – zgubiłam jedną dłoń Celine… całe szczęście gdzieś mam drugą.

Z odzysku

Mam straszne tyły lalkowe. Spróbuję nadrobić, zanim blog całkiem pójdzie w zapomnienie 🙂 Kawałek czasu temu kupiłam testowo w charity shopie porcelanową lalkę celem sprawdzenia, czy jakieś jej elementy nadadzą się do wykorzystania dla Del i Cel. Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób nie poparłoby tego eksperymentu, więc oszczędzę Wam widoku lalki przed 😛 Ogólnie wyszło tak:

  • sukienka za szeroka
  • buty za szerokie w kostce
  • rajty za krótkie
  • oczy za duże
  • perukę można zmniejszyć, zszywając w odpowiednim miejscu – i tegoż rezultat, jakkolwiek nie całkiem ujarzmiony, możecie obejrzeć na zdjęciach 🙂

cdcd1cd2

Porcelanka uczesana była w koronę z dwóch warkoczy. Po ich rozpuszczeniu włosów zrobiło się naprawdę dużo. Na razie nie próbowałam ich moczyć ani układać, ale wszystko przede mną 😉

cd3cd4cd5cd6

Na której lalce, wg Was, peruka wygląda lepiej?

cd7

Dwóch lalkowych łebków nie dało rady ogarnąć jedną peruką 😛

Del ma na sobie sukienkę by Ewa szytą swego czasu na Maudlynne Macabre, a Cel ubrana jest w sukienkę po Ellowyne. Miśki swego czasu znalezione w sh, chyba nawet w dwóch różnych.

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Gdyby lalka była człowiekiem, czyli jak Cię widzi AI, tak Cię odtwarza ;)

Facebook podrzucił mi ciekawostkę w postaci strony AI Portraits, gdzie sztuczna inteligencja odtwarza jak najdokładniejszą kopię wczytanego zdjęcia. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła innych możliwości tej strony. Jeśli AI wykryje na zdjęciu twarz, „odmaluje” ją wg możliwości swojego algorytmu. Tak widzi kilka moich lalek:

Jak ocenianie wysiłki AI?

Love Will Tear Us Apart*

„When the routine bites hard
And ambitions are low
And the resentment rides high
But emotions wont grow
And were changing our ways,
Taking different roads
Then love, love will tear us apart again”

cece1ce2

„Why is the bedroom so cold
Turned away on your side?
Is my timing that flawed,
Our respect run so dry?
Yet theres still this appeal
That weve kept through our lives
Love, love will tear us apart again”

ce3ce5ce6

„Do you cry out in your sleep
All my failings expose?
Get a taste in my mouth
As desperation takes hold
Is it something so good
Just cant function no more?
When love, love will tear us apart again”

ce7ce8ce9ce10ce11ce4

*Autorzy utworu: Bernard Sumner / Ian Kevin Curtis / Peter Hook / Stephen Paul David Morris. Tekst utworu Love Will Tear Us Apart © Universal Music Publishing Group

Incognito Fae

Dawno, dawno temu, kiedy Ziemia była jeszcze młoda i głupia, wśród ludzi żył Czarowny Lud, służąc im wszelką pomocą. Za swoją dobroć nie oczekiwał żadnej zapłaty, jedynie dobrego słowa i kropli mleka od czasu do czasu. Z czasem ludzie rozwinęli cywilizację na tyle, że przestali potrzebować pomocy Czarownego Ludu i zapomnieli o dawnych sprzymierzeńcach. Wydaje się, że Czarowny Lud bezpowrotnie opuścił ten świat, zostawiając niewdzięczników samym sobie. Wciąż jednak można Go spotkać na tej Ziemi. Trzeba tylko umieć patrzeć 🙂

fae

Dawno mnie tu nie było. Siedzę i słucham opowieści budynku, który trwa w tym miejscu od 700 lat. Uczę się języka asfaltu i spalin. Zaprawdę – wiele się zmieniło.

fae1

Jak grzyby po deszczu wyrosły tutaj puby.

fae2

Rośliny radzą sobie całkiem dobrze w hałaśliwym otoczeniu, do którego nie przywykłam. Cóż – wszystko przede mną.

fae3

Zapach i smak jeżyn jest dokładnie taki, jak go zapamiętałam. Nie straciły też zamiłowania do złośliwych żartów. Niejednego przechodnia znienacka złapały za rękę czy nogę pędem porośniętym gęsto kolcami, śmiejąc się przy tym do rozpuku.

fae4

Bluszcze zaprzyjaźniły się z murami do tego stopnia, że jedne bez drugich nie mogą żyć. Pozbawione swojego towarzystwa stają się smutne.

fae5

Dokąd teraz?

fae7

Zabolało mnie odkrycie, że ludzie wciąż są śmiertelni. Widać cywilizacja zawsze w końcu musi przegrać z bezlitosną naturą. Z drugiej jednak strony, nieśmiertelność może być wielkim brzemieniem – kto wie o tym lepiej ode mnie? Może zatem nie ma nad czym płakać?

fae8

Dębowe dzieci wciąż dorastają bardzo powoli. Jeszcze nie są gotowe na opuszczenie rodzinnego domu.

fae9

Są chwile, kiedy wydaje mi się, że nic się nie zmieniło. W powietrzu wciąż czuć starożytną magię. Być może nic ani nikt z nas nie zmienia się tak bardzo, jak zwykli jesteśmy sądzić?

fae10

Wierzę, że znajdę swoje miejsce na tym świecie 🙂

A teraz, za Piotrusiem Panem, każdy, kto wierzy we wróżki, niech zaklaska w rączki 🙂

Del vs Cel

Zgodnie z wcześniejszym napomknięciem zapraszam na porównanie ciał Delilah Noir od Ashton Drake Galleries i recastu Celine. UWAGA! Wpis opiera się wyłącznie na moim własnym poczuciu estetyki, dotyczy tylko i wyłącznie lalek i nie ma na celu potępienia żadnych typów sylwetki ludzkiej.

dvscdvsc1dvsc7

Podstawowe różnice widać gołym okiem. Lalki są wystarczająco podobnego rozmiaru i zbliżonych proporcji, żeby dzielić ubrania, jednak z perukami nie jest już tak różowo. Głowa Celine jest wyraźnie większa i bardziej okrągła. Większe są także jej oczy. Głowy obu podnoszą się do góry mniej więcej na tę samą wysokość. Ręce i nogi Celine są dużo ładniej i bardziej naturalnie wyprofilowane niż u Delilah. Na zdjęciu Del ma stopy przystosowane do obcasów, a Cel płaskie. Różni je mocowanie. U Del są wkręcane jak śrubka, a u Cel zahacza się o gumkę – chyba, tak to rozumiem, nie próbowałam zmieniać jej stóp.

dvsc2

Jak widać, Del ma dłuższą szyję i mniej wygięty tułów, a winyl, z którego jest zrobiona, brudzi się jak cholera. Jej miednica ma prostą budowę, u Celine jest to bardziej skomplikowane, a sposób złożenia stawów przypomina mi skafandry kosmiczne model AX z lat 80., np.: http://www.divingheritage.com/axkern.htm

dvsc3

Biust Delilah wygląda, jakby ledwo zaczął kiełkować, natomiast Celine może pochwalić się w pełni rozwiniętym. I dobrze 🙂

dvsc4

dvsc5

Maksymalne możliwości zgięcia nogi i ręki są dużo lepsze u recasta niż u Delilah, która nie może podrapać się w ucho :/

dvsc6

A tak wygląda siad po turecku, zwany niekiedy nóżkami na kokardkę, w wykonaniu obu lal.

dvsc8

Głowy skonstruowane są na podobnej zasadzie: można zdjąć górną część czaszki i nie uświadczy się ani grama mózgu 😉 Oczy mocowane są na kit, mają inny kształt, a możliwość ich podmiany sprawdzę kiedy indziej 🙂 Z szyi Del wystaje końcówka sznurka, u Cel mamy obrotowy haczyk mocujący głowę – chyba najlepiej rozwiązana kwestia zdejmowania głowy, na jaką trafiłam u lalek.

dvsc9

A może by tak nową twarz se sprawić?

Dziękuję za uwagę i do następnego!

Celine (i Celine, i Ante)

W zasadzie już wiecie, jak to się stało, że zostałam właścicielką recasta. Tak, wiem, przyłożyłam rękę do złodziejskiego procederu wrednych Chińczyków, którzy sieją spustoszenie w kieszeniach Jedynych Prawdziwych Artystów – bo ci, co robią Barbie, to nędzni wyrobnicy plastiku i dzieła tychże klonować bezkarnie można 😛

celineceline1

Z dwóch żywiczek Moniki (z którą, nawiasem mówiąc, spotkałam się znowu w czwartek, tym razem na plaży) zdecydowanie bardziej spodobała mi się lalka o moldzie Celine – bo chyba i w przypadku dollfie można użyć tego określenia. Przypadek sprawił, że akurat taka właśnie lalka była dostępna na fb, z drugiej ręki, a więc z gotowym makijażem. No i dobrze, wszak od czasów pewnej Tangkou wiecie, że nie powinnam się brać za malowanie lalek 😉

celine2celine3

Lalkę kupiłam nagą i łysą, z dwiema parami dłoni i stóp. Jak widać, pasuje na nią jedna z peruk Delilah. Tylko jedna. Ponadto pasuje większość ubrań tejże oraz Tonnerowych, o dziwo także z Ellowyne. MA DUŻE CYCKI!!! ❤ 😀 Gorzej jest z butami. Celine może włożyć brązowe kozaki od Delilah oraz dwie pary butów, które Ewa robiła dla Maudlynne, chociaż te raczej na wcisk.

celine4celine5

Moja Celine ma inny odcień „skóry” niż Monikowa, dostały jej się także inne oczka i rzęsy. To w zasadzie szczegóły, ale wystarczą, by te dwie wyglądały jak zupełnie inne lalki, chociaż dzielą tę samą rzeźbę twarzy. I to jest bardzo fajne w dollfie.

celine6

Ciałko jest ciężkie i dość skomplikowane w porównaniu do innych moich artykułowanych lalek (spodziewajcie się dokładniejszego porównania z Delilah). Jak widać, lalka daje radę ustać sama, prawdopodobnie dzięki dużym stopom.

celine7celine8celine9celine10celine11

Nie byłabym sobą, gdybym nie poprzymierzała innych dostępnych peruk 😛 Przy okazji wychodzą na jaw makijażowe niespodzianki Celine. Malowała ją niejaka Gabriela a.k.a. Blueberry. Nie znam osobiście.

celine12

Nadal uważam, że Celine jest fotogeniczna 🙂

celine13

Żeby nie pozostać gołosłowną: Celine, Celine i Ante 🙂

celine14

Na koniec małe (dosadne) ostrzeżenie: zanim wpadniesz na mojego bloga, żeby mnie zjebać za posiadanie recasta i w związku z tym odejmowanie od ust artystom, psucie rynku oraz brak kompetencji, odpuść sobie. Wiem, co kupiłam. W dupie mam bycie elitą, ja chcę po prostu mieć to, co jedna z wielkich dam światka BJD na dollsforum pogardliwie nazwała „ładną lalunią”. I tyle.