J-dolls – odwiedziny c.d.

J-dolls – za czasów dostępności krytykowane i niedoceniane, obecnie, kiedy zaprzestano ich produkcji, osiągają horrendalne ceny. Ech, naturo ludzka! Ech, nieudrożnione mózgi! Tym bardziej się cieszę, że mam ich chociaż trzy 🙂 Albo aż trzy, zależy jak na to patrzeć 😉

Swego czasu te filigranowe laleczki przegrały w wyścigu popularności z wielkogłowymi Pullipami i Dalami, produktami tej samej firmy, Jun Planning. Z tego, co obserwuję wśród co bardziej snobistycznych kolekcjonerów, dyniogłówki są już passe i nie ma chętnych na używane… Lajf.

Zapraszam do oglądania kolejnej porcji nudnych fotek lalek w matkowych kwiatkach 😛 Zdecydowanie muszę popracować nad pomysłami, zanim Was na śmierć zanudzę. Przy okazji, bardzo dziękuję za przeszło sto pięćdziesiąt tysięcy odwiedzin, moi kochani!!!

Zdjęcia z bzami, wiadomo, dla Ewy ❤ Jeszcze raz wszystkiego najlepszego :*

jdjd1jd4jd3jd2

Oglądam czasem j-dolls na eBayu, wzdychając do tych, których nie kupiłam, kiedy to jeszcze była kwestia 40 dolarów. Teraz za używaną wołają od 70…

jd7

Jak widać, j-dolls należą do tych lalek, których nigdy nie przebieram – głównie dlatego, że wciśnięcie je z powrotem w te misterne fatałaszki prawdopodobnie skończyłoby się ubraniem mnie. W kaftan bezpieczeństwa 😀

jd6jd5

Miłego pierwszego czerwcowego tygodnia wszystkim!

Na jagody z j-doll

Miniony weekend spędziłam nad jeziorem Pluszne (Plusznym?) niedaleko Olsztynka.  Pojechałam tam na konwent, ale bardziej wciągnęła mnie przyroda. Piękna, zalesiona okolica umożliwiła mi m. in. ganianie za żabami, motylami i ślimakami oraz  opychanie się poziomkami i jagodami. W spacerach towarzyszyła mi moja pierwsza j-doll, Carrer de Montcada.

jd

Jak widać, są lalki, których wciąż jeszcze nie rozebrałam z oryginalnego stroju 😛

jd1jd2jd3

Jeśli wydaje Wam się, że jagódki wykorzystałam tylko do zdjęć, to – zaprawdę powiadam Wam – nie znacie żarłoczności Manguściej…

jd4

„I dlatego lubię mówić z tobą” A ja lubię ślimaki. Wspominałam kiedyś? Chyba nie 🙂

jd5

A to jest, proszę Państwa, maślak 😀

jd7

Jagody jagodami, ale poziomki! Wow! Jak one pachną ❤ Już prawie zapomniałam, jak to jest. Ostatnim razem, kiedy zrywałam poziomki w lesie, byłam jeszcze dzieckiem…

jd9

Kubeczek po jogurcie był używany wielokrotnie – wyszło bardzo ekologicznie przy okazji 😉

jd8jd10

Ciągle żałuję, że nie nakupiłam więcej j-dolls, kiedy jeszcze były względnie tanie. A że to produkt ze stajni Jun Planning – tej samej, co Pullip – to chyba mam tę „wyższą półkę” kolekcjonerską? 😛

Para, trójka, czwórka

Maud przysiadła na chwilę na balkonie z ulubioną maskotką w objęciach. Nie czuła się zbyt dobrze. Wciąż wydawało jej się, że ktoś ją obserwuje, ale bała się odwrócić. Nie wiedziała, co by miała zrobić, jeśli rzeczywiście ktoś za nią stał… Tymczasem Chloe wciąż nie straciła nadziei na nawiązanie kontaktu. Wciąż czeka, aż Maud ją dostrzeże, a kiedyś może nawet zaakceptuje. Chloe jest cierpliwa. Może czekać choćby i wieczność.

maudcloe

Chwilę wcześniej balkon okupowały trzy Ellowyny, rozprawiając z ożywieniem na temat łączących je podobieństw i dzielących różnic. Przez chwilę wydawało się, że zrezygnują z obecności blondynki. Ponieważ pośpiech to zły doradca, zdecydowały się przespać z tym pomysłem w zaciszu swoich pudełek.ello1 ello2 ello3 ello

Podczas niedzielnego spotkania j-dolls witały nową koleżankę. Mimo identycznego moldu okazała się ona zdecydowanie odstawać od grupy. Oczy j-doll Rue de Belleville ma brązowe oczy, przez co wydaje się mniej melancholijna, za to weselsza. Wszak powiew świeżości zdarza się nawet na cmentarzu 😉

j-doll

j-doll1

j-doll3

j-doll4

j-doll5

j-doll2

j-doll6

j-doll7

Evil Carnival – Sinister Circus Giggles

Jakieś trzy tygodnie temu trafiłam na eBayu na interesującą aukcję. Jej przedmiotem był Tonnerowy klaun Giggles (Chichot) z serii Sinister Circus, inspirowaną książką Raya Bradbury’ego Jakiś potwór tu nadchodzi (Something Wicked this Way Comes). Serię, poza fajnością, cechują jeszcze dwie rzeczy – bardzo limitowaność i bardzo drogość 😉 Rzadko się zdarza, żeby eBayowe licytacje kończyły się o ludzkich porach, ta miała trwać do siedemnastej z minutami naszego czasu. Cały dzień warowałam przy kompie, by na końcu przegrać licytację… Popsuło mi to humor, bo złośliwy klaun od razu wpadł mi w oko, już widziałam, jak się będzie prezentował z LDD i paroma innymi razem, a tu taki zawód.

Minęło z dziesięć dni, podczas których nie zdążyłam dobrze opłakać utraty Gigglesa, kiedy przyszła do mnie tzw. oferta drugiej szansy. Pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło. Okazało się, że sprzedająca znalazła drugą taką samą lalkę i oferuje mi ją za moje maksimum postawione w aukcji. Nie zastanawiałam się ani chwili, no i jest 😀

20140829_101533

20140829_101813Nieco zamglony (nie wiem czemu :/) Giggles przybywa, żeby Was rozśmieszyć! Do łez… aż pęknięcie ze śmiechu, a Wasze flaki posłużą za dekoracje do przedstawienia Złowrogiego Cyrku Roberta Tonnera. Nawiasem mówiąc, gdyby chcieć zebrać wszystkie postaci, trzeba by mieć albo niebywałe szczęście, albo tysiące dolarów do dyspozycji.

20140829_101547 20140829_101622 20140829_101639

Do you want to play with Giggles? Because Giggles wants to play with you… so BADLY 😀

20140829_101713 20140829_101734 20140829_101909 20140829_101931

Lalek ma 12″ wzrostu i typ ciała Marley. Ręcę i nogi artykułowane, ale bez stóp (płaskich) i nadgarstków. Mimo nieruchawych stópek buty udało się naciągnąć bez problemu i bez rozsznurowywania. A już się bałam! 😛

No i zrobił mi się w domu taki mału upiorny cyrk, lalkowy freak show ze stukniętym klaunem na czele.

20140829_102040 20140829_102107 20140829_102148 20140829_102243 20140829_102306

Z niechętną tancerką w objęciach.

20140829_102513 20140829_102550 20140829_102603

Z nadużywającą laudanum poetką.

20140829_102934 20140829_103026 20140829_103118 20140829_103149

Z dwiema przybocznymi.

20140829_103309 20140829_103345 20140829_103319

Podczas śniadania.

W złym cyrku jest miejsce na miłość. Złą.

gig

J-doll z krainy rajskich ptaków – Sunset Boulevard

Minęło pięć tygodni od pojawienia się w moim domu pierwszej j-doll. Mówiąc, że coś lub ktoś jest śliczna/y jak laleczka, miałabym na myśli porównanie do tego typu lalki. Im dłużej zajmuję się Carrer de Montcada, tym bardziej mi się podoba, dlatego jak najszybciej zamówiłam drugą j-doll 🙂 W planach mam jeszcze dwie kolejne, może zdążę, zanim zostaną wykupione do cna. Z Sunset Boulevard ledwo zdążyłam. Byłoby mi smutno bez niej, bo:

20131008_142559

urocza jest,

20131008_142615

i piękna jest,

20131008_142722

i wdzięku pełna,

20131008_142848

po mangowemu słodka,

20131008_143149

ładnie komponuje się z przyrodą,

20131008_143159

wygląda, jakby przybyła z jakiegoś lepszego, szczęśliwszego miejsca,

20131008_143215

ma genialne włosy i śliczny strój,

20131008_143248

i w ogóle kono ningyou wa utsukushikte kawaii desu 🙂

Pozostając w klimatach japońsko-mangowych, pozwoliłam sobie na kilka fotek w konwencji yuri. Uważam, że j-dolls świetnie się w nią wpisują. Jeśli to kogoś gorszy czy obraża, proszę nie zaglądać dalej.

20131008_142304 20131008_142338 20131008_143510 20131008_143532

<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

Jesienna sesja j-doll

Wiele złego powiedziano i napisano tak o jesieni, jak i o j-dolls. Z rozmów na dollsforum wnioskuję, że to najmniej ceniony produkt Jun Planning, delikatnie mówiąc. Ja jestem bardziej niż zadowolona z mojej Carrer de Montcada, którą kupiłam zainspirowana widokiem innej j-doll na żywo (lalkowy meet w Gdańsku, własność Only NM). Czy dobrze wpisuje się w jesienny krajobraz, oceńce sami.

20131001_094417

20131001_094811 20131001_094827 20131001_095106 20131001_095130 20131001_095159

20131001_095700

Rano pięknie świeciło słońce, wyszłam zatem zgodnie z planem na psi skwerek, niekiedy zwany szumnie parkiem, żeby zrobić zdjęcia lalce. Łaziła za mną jakaś pani z psem, kiedy przystawałam, ona też się zatrzymywała. Może miała nadzieję wytropić jakąś aferę?

20130930_103811 20130930_103825 20130930_103854

Nie podzielam niechęci do j-dolls, wręcz jej nie rozumiem, ale może to dlatego, że ja nie jestem z tych, co od pierwszego wejrzenia chcieliby lalkę customizować. W mojej podoba mi się wszystko, od butów po czubek głowy. Buźka i dłonie są przeurocze. Chylę czoła przed drobiazgowo i starannie dopracowanym detalami stroju. Lalka ma jeszcze żakiet (czy jak to się tam zwie), ale zapomniałam go zabrać do parku 😛 Na pewno nie jest to moja ostatnia j-doll.