Przygarnij nas ktoś, Mangusty mamy dość!

Wiosna – pora sprzyjająca porządkom. Niby od przybytku głowa nie boli, ale… moja jakoś boli :/ Domów szukają:

1. Teresa Life in the Dreamhouse, naga adoptowana

wyprz wyprz1

2. Barbie z zestawu przyjaciółek ze wszystkimi dodatkami

wyprz2 wyprz3

3. Barbie modna przyjaciółka, naga z dodatkami

wyprz4 wyprz5

4. Raquelle Modna Lux (głowa) na ciałku przyjaciółki (artykułowane ręce, nogi jak model muse), naga adoptowana

wyprz7 wyprz6

5. Bratzillaz Carolina Past, kompletna adoptowana

wyprz8

Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy lub komentarz.

Dziewczyna z ptaszkiem na głowie…

…jakkolwiek to brzmi 😛

Carolina Past pochodzi z tej samej serii, co Siernna Calmer – Witchy Princesses. Gdyby obie były w sklepie w tym samym czasie, odpuściłabym sobie Siernnę. Trzecia z tej paczki ma różowe włosy (jakby nie mozna było zostawić w odcieniach zimnych :/ ) i choć nie mam nic przeciwko temu kolorowi ogólnie, jak dla mnie odpada.

bratz9

Gdybyście nie pamiętali, Siernna to ta z lewej. Na blogu pojawiła się do tej pory raz we wpisie o wspólnym śnie kilku wariatek.

bratz bratz1 bratz2

Bratzillaz z jednej strony są bardzo fajnymi lalkami, z drugiej strasznie wkurzają. Ich gumowe ciała są bardzo wiotkie i bezwładne (o ile w przypadku lalki mozna w ogóle mówić o władności 😉 ), trudno lalkę posadzić czy skorzystać w pełni z jej artykulacji. Włosy to jakiejś totalne siano, które łatwo się elektryzuje i sterczy. Trzeba jednak przyznać, że producent siana owego nie żałował i głowy Witchy Princesses porosły bujnie 😉

bratz4

Carolina (moja imienniczka zresztą), jest wyjątkowo urocza i ma fajną kolorystykę. Gdybym miała pozbyć się wszystkich moich Bratzillaz, tej jenej byłoby mi naprawdę szkoda.

bratz3 bratz5 bratz6 bratz7 bratz8

Wczoraj późnym wieczorem oglądałam Vacancy (polski tytuł to zdaje się Motel), nie mogąc się nadziwić, jakie to nudne. Żeby było ciekawiej, wzięłam główkę jednej Bratzilli z zestawów Switch a Witch, pudełko szpilek biurowych i popuściłam wodze wyobraźni. Nawiasem mówiąc, Bratzillom dość łatwo wyłupić oczy (Ania mi pokazała 😛 ), po których zostają takie fajne oczodołki jak np. u LDD Sospirare 😉 Tym rzeźniczym akcentem pozwolę sobie skończyć dzisiejszy wpis. Buźka wszystkim! 🙂

Lalkowe Halloween z Ewą i Anią

 

hallo

Po przyjściu na miejsce zastałyśmy taki widok. Ewa, zupełnie niewinnie, przygotowała ciałko pod głowę od Ani, ale faza została złapana…

hallo1

No i wtedy ona powiedziała tej drugiej, że ta trzecia ma brzydki makijaż, a wtedy ta czwarta…

hallo2

Ktoś powiedział Sadako, że mężczyźni wolą blondynki

hallo3

Psinka przebrała się za dziewczynkę, Tangkou za kota, Barbie za ciotkę Klotkę, Merry za elfa, a Gollum za dostawcę świeżych ryb ;P

hallo4

Sadako śmierć przeszła po kręgosłupie.

hallo5

A potem zapadły egipskie ciemności i niektórym zachciało się przywoływać demony.

hallo6

Sesje foto szły równolegle 😉

hallo7

A cssssooo ja mam na karku, sssskarbie?

hallo8

Uśmiechnij się, no!

hallo9

Tak jak wspominałam, peruki Bratzillaz Switch a Witcg dobrze trzymają się Livkowych łebków.

hallo10

I nie przeszkadzają w wyznawaniu Mrocznych Bóstw 😛

hallo11

E tam, nie zwracaj uwagi na to, co się dzieje wokół. Posiedźmy sobie w spokoju.

hallo12

Łapa śmierci w końcu dosięgnęła i Golluma. Ach, cóż za miednica O_o

hallo13

No bardzo kształtna…

hallo14

No co? Ja tylko przycupnęłam. Na chwilę.

hallo15

Let’s party!

hallo16

Co wy tu robicie? Przerwijcie to! Nawróćcie się!

hallo20

Nie wszyscy brali udział w zabawie, niektórzy mieli obowiązki.

hallo18

Operetty pochowały ojca.

hallo19

Ewa: Co ona robi? Przecież to jej ojciec. Ja: Ale nie żyje, więc mu wszystko jedno. Ewa: A te pozostałe co? W kolejce stoją?

 

hallo23

No ale ile mozna stać bezczynnie.

 

hallo21

Family photo

hallo22

Na koniec okazało się, że boska wyrocznia Fronda miała rację – Operetty, które brały udział w gorszących halloweenowych obrzęach, zostały opętane i wszystkie popełniły samobójstwo, rzucając się kolejno w przepaść z kanapy. I koniec pieśni!

Evil Carnival – Sinister Circus Giggles

Jakieś trzy tygodnie temu trafiłam na eBayu na interesującą aukcję. Jej przedmiotem był Tonnerowy klaun Giggles (Chichot) z serii Sinister Circus, inspirowaną książką Raya Bradbury’ego Jakiś potwór tu nadchodzi (Something Wicked this Way Comes). Serię, poza fajnością, cechują jeszcze dwie rzeczy – bardzo limitowaność i bardzo drogość 😉 Rzadko się zdarza, żeby eBayowe licytacje kończyły się o ludzkich porach, ta miała trwać do siedemnastej z minutami naszego czasu. Cały dzień warowałam przy kompie, by na końcu przegrać licytację… Popsuło mi to humor, bo złośliwy klaun od razu wpadł mi w oko, już widziałam, jak się będzie prezentował z LDD i paroma innymi razem, a tu taki zawód.

Minęło z dziesięć dni, podczas których nie zdążyłam dobrze opłakać utraty Gigglesa, kiedy przyszła do mnie tzw. oferta drugiej szansy. Pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło. Okazało się, że sprzedająca znalazła drugą taką samą lalkę i oferuje mi ją za moje maksimum postawione w aukcji. Nie zastanawiałam się ani chwili, no i jest 😀

20140829_101533

20140829_101813Nieco zamglony (nie wiem czemu :/) Giggles przybywa, żeby Was rozśmieszyć! Do łez… aż pęknięcie ze śmiechu, a Wasze flaki posłużą za dekoracje do przedstawienia Złowrogiego Cyrku Roberta Tonnera. Nawiasem mówiąc, gdyby chcieć zebrać wszystkie postaci, trzeba by mieć albo niebywałe szczęście, albo tysiące dolarów do dyspozycji.

20140829_101547 20140829_101622 20140829_101639

Do you want to play with Giggles? Because Giggles wants to play with you… so BADLY 😀

20140829_101713 20140829_101734 20140829_101909 20140829_101931

Lalek ma 12″ wzrostu i typ ciała Marley. Ręcę i nogi artykułowane, ale bez stóp (płaskich) i nadgarstków. Mimo nieruchawych stópek buty udało się naciągnąć bez problemu i bez rozsznurowywania. A już się bałam! 😛

No i zrobił mi się w domu taki mału upiorny cyrk, lalkowy freak show ze stukniętym klaunem na czele.

20140829_102040 20140829_102107 20140829_102148 20140829_102243 20140829_102306

Z niechętną tancerką w objęciach.

20140829_102513 20140829_102550 20140829_102603

Z nadużywającą laudanum poetką.

20140829_102934 20140829_103026 20140829_103118 20140829_103149

Z dwiema przybocznymi.

20140829_103309 20140829_103345 20140829_103319

Podczas śniadania.

W złym cyrku jest miejsce na miłość. Złą.

gig

Dom złych klaunów – Bratzillaz Switch a Witch

This used to be a funhouse / but now it’s full of evil clowns / It’s time to start the countdown / I’m gonna burn it down (Pink Funhouse)

Niedawno TK Maxx mnie bardzo miło zaskoczył – udało mi się kupić dwa zestawy Switch a Witch, o czym sądziłam, że w PL będzie wręcz niemożliwe. Tymczasem zaskoczyła mnie nie tylko ich dostępność, ale i wcale niewygórowana cena. Switch a Witch (w skrócie SaW czyli piła 😛 😀 ), działają na dokładnie tej samej zasadzie co CaM. Mieszasz i łączysz, jak Ci się podoba. Moje kombinacje nie są jakieś rewolucyjne, postawiłam na swego rodzaju spójność 😉 Otrzymane laleczki są nieco gorszej jakości niż MH, miękkie tworzywo, z którego zostały zrobione, jest trudniejsze do stabilnego upozowania. To co mi się w nich podoba, to klimat evil carnival (złego cyrku, złego wesołego miasteczka), kojarzący się z takimi tekstami kultury jak Jakiś potwór tu nadchodzi (Something Wicked this Way Comes) Raya Bradbury czy Karnawałem dusz (The Carnival of Souls) albo klaunami z kosmosu (Evil Clowns from Outer Space). A Mangusta siedzi i snuje swoje złe bajki…

20140624_111800

Były trzy, jako te wiedźmy w Makbecie albo greckie Mojry

20140624_112013

jedna łaciata

20140624_112203 20140624_112221

 

20140624_112414

druga kudłata

20140624_112536 20140624_112617 20140624_112633 20140624_112652 20140624_112706

 

20140624_112836

a trzecia czarno-biała

20140624_112919 20140624_112956 20140624_113107 20140624_113136Kudłata i czarno-biała pochodzą z podwójnego opakowania, które można porównać do podstawowego CaM. Łaciata w pudełku była sama. Od zestawów dodatkowych CaM różni ją to, że w przypadku Bratzillaz można złożyć kompletną lalkę. Kudłata, którą pomimo wesołych kolorów podejrzewam o najbardziej czarną duszę ( 😉 ), została złożona przy wykorzystaniu „własnych” części podstawowych, pozostałe dwie są wymieszane. Łaciata ma perukę z zestawu podwójnego i na odwrót, zamienione są także dodatki, buty i peleryny.

20140624_113505 20140624_113553 20140624_114112 20140624_114200 20140624_114227 20140624_114306 20140624_114348 20140624_114406 20140624_114435 20140624_114628 20140624_114714 20140624_114733

Bardzo podoba mi się szalony, zupełnie surrealistyczny image tych lalek, CaMy wydają się przy nich, no cóż, nudnawe…

20140624_115042

Nikomu ani słowa… Ihihihi…

Tańce-łamańce w Krainie Czarów – Liv & Bratzillaz

Dawno, dawno temu… No dobra, wcale nie dawno, a wręcz ostatnio, za to bardzo daleko, za górami, lasami i Skytowerem była sobie Kraina Czarów. Zamieszkiwały ją śliczne laski, które całe dnie spędzały na strojeniu się i wymyślaniu nowych stylizacji. Kiedy jedna z nich, Siernna Calmer (Bratzillaz), wygrała konkurs na najbardziej odjechane nakrycie głowy, jej trzy przyjaciółki urządziły bal:

20140609_171332

Od lewej: Liv nie wiem, Yasmina Clairvoya, Liv Hayden jako Biały Królik, Siernna Calmer

20140609_171345

Jako pierwsze w tany ruszyły Livki. Tyle razy oglądałam je na blogach, a spodobały mi się dopiero na żywo. Blondynka z różowymi pasemkami może i nie jest szczytem moich marzeń, ale ponieważ Spin Master już ich nie produkuje, nie ma na co narzekać 🙂 Drugą kupiłam na Allegro używaną za grosze. Może ktoś mi zidentyfikuje? Poza fioletową peruką lalka miała jeszcze dopinany kucyk z a la chińską ozdobą (wkłada się go w dziurę w głowie).

20140609_171532 20140609_171608

W tym miejscu chciałabym się trochę pochwalić. Fioletowowłosa, która ma słabość do klaunów, co widać po stroju, odziana jest w ogrodniczki uszyte przeze mnie wg wykroju Natalii. Byłam pewna, że nic z tego nie wyjdzie, a nawet jakoś w miarę to wygląda 😉

20140609_171621 20140609_171634

20140609_173213 20140609_173413

20140609_171646

Ktoś się chyba spóźni…

20140609_171655

Siernna spóźniła się na własne przyjęcie… No cóż. Jaki kraj, taka kultura 😛 Zupełnie nie wiem, o co chodzi z tym ptaszkiem w klatce na głowie. Siernna pochodzi z serii księżniczek wiedźm, ma jeszcze dwie koleżanki i obie noszą na głowie drób. Zachodziłam w głowę kilka dni i na żadne wyjaśnienie nie wpadłam :/ Spodobał mi się makijaż lalki, jej oczy i dobór kolorów – zwłaszcza włosy.

20140609_171802 20140609_171828

20140609_171901Muszę przyznać, że Bratzillaz są dla mnie o wiele strawniejszym produktem niż swego czasu Bratz, nawet mimo tych irytujących ząbków na wierzchu. Są zrobione z pomysłem i wyposażono je w ciekawe dodatki. Zastanawiałam się jeszcze nad Cloettą Spellettą (czy jakoś tak), ale chyba chętniej powitłabym jednak Sashabellę.
20140609_172119 20140609_172416

Od niedawna zdradzam taniec orientalny z jazzem, takie figury tam robimy…

20140609_172438

20140609_172559

Tańce trwały do białego rana 🙂

20140609_172718 20140609_172814

Na koniec fotograf strzelił ostatnią grupową fotkę:

20140609_172955 20140609_173006

Kiedy padł pomysł wysłania fotki na kolejny konkurs stylizacji, stało się coś dziwnego – gdzieś w oddali zadzwonił budzik. Dzwonił tak wściekle, że dziewczętom niemal popękały winylowe głowy. Aż w końcu każda z nich obudziła się we własnym kaftanie bezpieczeństwa 😛 Pacjentki rozsianych po całym globie szpitali psychiatrycznych nigdy nawet nie dowiedziały się o swoim istnieniu ani o tym, że dzieliły ten sam sen…

The (Unhappy) End

*wszelkie podobieństwo do osób żywych, umarłych lub nieumarłych jest zamierzone i celowo złośliwe :*

Lalkowe spotkanie – nareszcie!

Wreszcie udało nam się spotkać. Poprzednio widziałyśmy się w styczniu, zatem minęło sporo czasu. Poza mną i Anią na spotkanie stawiły się Ewa (http://porcelanowelale.blogspot.com/) i po raz pierwszy Monika (http://planetaparczun.blogspot.com/) Tym razem strzeliłyśmy focha na Tutti Frutti 😉 i wróciłyśmy do Coffe Heaven. Światło było słabe, jak zwykle, ale za to atmosfera miła, jedna pani z obsługi pochwaliła nasze lalki 🙂 Tym razem zebrało się ich naprawdę dużo, aż nie starczyło jednego stołu:

20140518_125407 20140518_125415 20140518_125544

Liczebnie królowały Barbie i rozmaite lalki przesadzone na ciałka Fashionistek, ale różnorodność była naprawdę duża. Podziwiałam wyroby moich koleżanek – buty i ciuszki autorstwa Ewy oraz miniaturki i mebelki Moniki:

20140518_121058 20140518_123408 20140518_123421 20140518_131137 20140518_131146 20140518_131906 20140518_135641 20140518_135836

Lalki, swoim zwyczajem, łączyły się w grupy mieszane i dyskutowały o swoich plastikowych sprawach:

20140518_125555

Tę uroczą szmaciankę sprezentowała mi Ewa 🙂

20140518_125745

Elegant Gorgon podrywał wszystkie, zaczął od Królowej Śniegu

20140518_125955

Howleenki (od lewej moja i Ani)

20140518_130412

Stella przymierza wyroby Ewy

20140518_130529

Trafił swój na swego 😉

20140518_130838

Obie rude 🙂

20140518_131814

Jade Ewy

20140518_131929

Rude!

20140518_132101

Mini Blythe z pieskiem testują kanapę Moniki

20140518_132341

Jak się słusznie domyślacie, nikt nie chciał kawałka jabłka

20140518_132745

Piękna Lagoona Moniki

20140518_132927

Dwa cukiereczki 🙂

20140518_134656

Stella wieczorową porą

20140518_135555

Mariposa (?) Ani – liryczna i zamyślona

20140518_140507

Hula Hair, jedna z trzech w kolekcji Ani, niby ta sama, a każda inna

20140518_131317

Kiedy uznałyśmy, że brzuchy mamy już pełne i wyczerpałyśmy możliwości lokalu, udałyśmy się w plener do pobliskiego parku przy Teatrze Lalek, wbudzając niemałą sensację wśród spacerowiczów. Następnym razem bierzemy czapkę i będziemy zbierać drobniaki za udostępnienie lalek zwiedzającym 😉 😛

20140518_144523

Wielki świat, a ja w nim maleńka, choć 16″ mam…

20140518_144539

Stella nie raczyła docenić starań Gorgona

20140518_145223

Odkryłam fontannę, pogratulować spostrzegawczości 😛

20140518_145653

Jakieś dziwne krzywe wyszło to zdjęcie. Komu jabłko?

20140518_150108

Lamenta na przechadzce

20140518_150407

Zdjęcie „klasowe” 😉

Dzięki za spotkanie, dziewczyny! Nie mogę się doczekać kolejnego razu 🙂