Godzina dla zdrowia

W UK możemy wyjść codziennie na godzinę w celach zdrowotnych. No to wyszłam, Ewa mi kazała. Może sobie być zaraza, mogę mieszkać na drugim końcu Europy, a Ewa i tak mi każe robić rzeczy 😉 Ponieważ lalek mam przy sobie cztery na krzyż w tej chwili, dziś znów powtórka z Azonek (sori).

blueblue1blue2

Zdjęcia poszłam robić w byłej kopalni odkrywkowej, którą mam zaraz domem. Miejsce to jest obecnie małym rezerwatem przyrody (w UK takie są co krok), nazywa się Magdalen Quarry. Najciekawszym obiektem, widocznym na niektórych zdjęciach Irae z poprzedniego wpisu, są złoża geologiczne sprzed 145 milionów lat. Gdyby te skały mogły mówić… to pewnie wybrałyby milczenie, za to dużo by płakały… Poza skałami rosną tam kwiatki i drzewa, gniazdują ptaki i bywają lisy, które czasem widzę z okna wieczorami 🙂 Wetknięcie Miu w te dzwonki kosztowało mnie nowe oparzenia pokrzywami – jak to diabelstwo długo utrzymuje się w skórze, to jest coś niesamowitego!

blue3blue4

Zanim jednak wyszłam z domu, uszyłam Sahrze nową sukienkę z materiału pochodzącego z dwóch par gaci 😀 Zajęło mi to koło 40 minut, dokładnie tyle, ile potrzeba na odsłuchanie wszystkich openingów anime Fairy Tail w niepełnych wersjach – to była moja ścieżka dźwiękowa do szycia 🙂 Nie wiem, jak to się dzieje, ale uszytki dla Miu ZAWSZE wychodzą mi lepiej niż te dla Sahry – a w każdym razie z tych jestem bardziej zadowolona.

blue5blue6

Te żółte kwiatuszki to chyba jakiś rodzaj pierwiosnka, choć nie dałabym się pokroić za tę diagnozę. Słoneczko dogrzewało dziś z mocą, dlatego kolory na zdjęciach wyszły dość sprane. Sukienka Sahry na górze jest seledynowa, na dole różowa. Taki majtkowy róż 😉 Bardzo się cieszę, że w tym niełatwym czasie mam przy sobie moje plastikowe przyjaciółki o mangowych twarzach 🙂

blue7

Mam nadzieję, że wszyscy jesteście zdrowi i że nastrój w miarę dopisuje. Do następnego razu 🙂 :*

 

Kwiatki, bratki i Miu Azone

Wspominałam poprzednio, że od sierpnia mam niepokazane lalkowe zakupy. A że ostatnio zrobiło się nieco więcej czasu na lalkowanie z powodów, o których kiedy indziej, a pogoda mobilizuje mnie wielce, ogarnęłam się z połową tych zakupów. W sierpniu naszło mnie bowiem na organoleptyczne przetestowanie używanych, japońskich produktów Azone na ciałku Pure Neemo.

miu

Z eBaya za chińskie guldeny zgarnęłam Majokka Miu Little Witch of Water na ciałku w rozmiarze xs, oczywiście nagą jako ten święty turecki (odziewałam w uszytek własnoręczny dedykowany). Najbardziej obawiałam się trudności z dobraniem butów – stópka PN jest szersza niż Barbiowa – ale jakoś poszło (jakkolwiek na wcisk). Mam kupione te popularne chińskie trampki, ale ze zdziwieniem odkryłam, że obie są na lewą stopę :/ Do tego jakość wykonania w mojej opinii pozostawia co nieco do życzenia, więc czekają na razie na poprawkę.

miu1

Miu, jak widać, jest fanką roślinności i podróży międzygwiezdnych. W przyszłości chciałaby zostać ksenobiologiem i pracować dla Elona Muska w Space-X 😉

miu2

Mangi i anime są moją codziennością od ponad dwudziestu lat, trudno zatem było, żeby nie spodobała mi się twarz lalki utrzymana w tej estetyce. Co do ciałka mam mieszane odczucia, jest trochę dziwne. Niby ma więcej punktów artykulacji niż standardowa lalka czy nawet Tonnerka, a z drugiej brakuje mu, wydawałoby się, oczywistych możliwości jak odchylenie ramienia w bok czy staw w nadgarstku. PN jest masywne i dość ciężkie, z tego, co widać na nogach Miu, łatwo się odbarwia. Włosy lalki są bardzo miękkie i cienkie, ma ich też nieproporcjonalnie dużo, ale to akurat mi nie przeszkadza. Nie będę mówić po imieniu, kto nie lubi zbyt wiele włosów u lalek, bo znowu mnie od żmij wyzwie 😛 😉

A tak słodko wygląda Miu, kiedy nurkuje we fioletowych bratkach 🙂

miu3miu4miu5miu6miu7miu8

A to ostatnie zdjęcie, Miu z Joliną-Śnieżką, kazała mi zrobić Ewa 😛 Ciągle mi coś każe 😉

miu9

Wlazła Mangusta na Allegro – opowieść o miłości

Tak wiem, chcieliście Armageddon, ale serce nie sługa ;P

Miałam trzymać się planu, według którego dużo lalek już nie zostało. Niestety, znów wklepałam w wyszukiwarkę na Allegro Tonner, żeby „tylko popatrzeć, co jest”. Tym razem było wybitnie na co patrzeć. Od razu Go wypatrzyłam. Opadła mi szczęka, odbiła się od podłogi i szczęśliwie wróciła na swoje miejsce. Ło, matko! – pomyślałam na widok Tonnerowego wyrobu płci męskiej. – Toż to Iason Mink we własnej osobie! Blondie z Tanagury jak żywy! Musiałam go mieć, bardziej niż jakąkolwiek lalkę kiedykolwiek. Trzy dni do zakończenia licytacji wlokły się niemiłosiernie, pod koniec skoczyło mi ciśnienie (co mi szkodzi). Wygrałam. Nigdy wcześniej nie wydałam tyle na lalkę, a wąż w kieszeni zwykł był gryźć mnie przy dużo mniejszych kwotach. To musi być miłość, bo co innego może tak otępic rozum, zmysły i węża? 😉

Ai+No+Kusabi

Mój nowy nabytek to Jeremy Voss Ultra Basic Blonde: http://www.tonnerdoll.com/jeremy-voss/jeremy-voss-ultra-basic-blonde, tonnerowy facet 17″. Nie dość, że Tonner, to jeszcze facet, a do tego wbudzający natychmiastowe i przemiłe skojarzenie z postacią z klasyki yaoi (uprzedzeni do miłości homoseksualnej proszeni są o skończenie czytania tutaj dla ich własnego dobra).

iason_poster08

Ai no Kusabi a.k.a. Love Wedge a.k.a. Miłość na uwięzi autorstwa Rieko Yoshihary to klasyczna już powieść w konwencji yaoi (facet + facet), dostępna szerzej w wersji anime z 1992 r., które doczekało się już remake’a w 2012r. Akcja toczy się w dalekiej przyszłości, gdzie kobiet pozostało niewiele, a rozmnażanie się jest ściśle kontrolowane. Panuje kastowy podział społeczeństwa. Najwyższą wartość przypisuje się osobom jasnowłosym, najniższą tzw. kundlom, ostatniej warstwie społeczeństwa, która rozmnaża się w sposób naturalny. Elita, tzw. Blondies, ma seks w pogardzie, ale dla swej przyjemności utrzymuje „zwierzątka” – ludzi niższych klas, którzy mają zapewniać im rozrywkę, głównie współżyjąc publicznie między sobą. Iason Mink, Blondie najczystszej krwi, ratuje życie Rikiemu, chłopakowi ze slumsów, a ten, nie chcąc mieć tak ogromnego długu, proponuje wybawicielowi w zamian swoje ciało – głównie dlatego, że nic innego nie ma. Na trzy lata zostaje „zwierzątkiem” Iasona, mężczyzny o najwyższej pozycji w społeczeństwie, dominującego, zimnego i powściągliwego… Zakończenia historii nie zdradzę, powiem tyle, że ze mną została na dłużej, co widać nawet po tym lalkowym skojarzeniu.

Dość gadania, patrzcie:

20131029_132934

zimny blondyn 🙂

20131029_133029

wiem, że byście chcieli więcej nagości, ale nie dam 😛

20131029_133153

kaloryfer 😉

20131029_133640

ubranie, które miało nie być na sprzedaż, dostałam w gratisie 😀 ładnie mu, chociaż Iason nosił raczej jasne kolory

20131029_133101 20131029_133656 20131029_133818 20131029_133857 20131029_133944 20131029_134121

Gdzie ja mu teraz Rikiego znajdę…

Wampiry i lalki

Kilka miesięcy zbierałam się z zamieszczeniem tego wpisu. Odkładanie na później tym razem opłaciło się – więcej mi się przypomniało 🙂

Zacznijmy od jednego z najpopularniejszych utworów o wampirach – Wywiadu z wampirem. Autorką książki jest poczytna pisarka Anne Rice, powieść została przeniesiona na srebrny ekran przez Neila Jordana w 1994 roku. Jedną z istotnych bohaterek tej historii jest wampirzyca Klaudia na zawsze uwięziona w ciele dziecka. Klaudia zbiera lalki, co w filmie było ukazane dość pobieżnie. W każdą rocznicę swych wampirycznych narodzin dostaje lalkę od wampira Lestata.

claudia louis coffin 10030771_2Podobne zainteresowania ma wampirzyca Drusilla z serialu Buffy: postrach wampirów. W przeciwieństwie do Klaudii to dorosła kobieta – w każdym razie ciałem. Umysł Drusilli został nieodwracalnie zniszczony, kiedy wampir Angel torturował ją, a potem uczynił swą „córką”. W serialu pojawia się początkowo jako długoletnia partnerka wampira Spike’a. Drusilla zbiera lalki porcelanowe, którym nadaje imiona, rozmawia z nimi, a kiedy są niegrzeczne – karci. Pomimo iż to jedynie poboczna postać serialu, Juliet Landau zagrała ją świetnie i przekonująco.

drusilla-surprise-innocent-doll-juliette-landau

Buffy_Vampire-Decor-S2

Lalki – figurki kolekcjonerskie pojawiają się także w niewydanej w Polsce powieści najbardziej hardcorowego horroropisarza – Edwarda Lee – pt. Brides of the Impaler (Oblubienice Palownika), nawiązującej w dość niesztampowy sposób do postaci hrabiego Draculi. Główną bohaterką powieści jest Cristina Nichols, kobieta, która w dzieciństwie przeżyła koszmar w rodzinie zastępczej. Wspomnienia wciąż żyją na dnie jej duszy. Być może to dlatego Cristina została projektantką okropnych laleczek w stylu LDD, Cadaverettes (w wolnym tłumaczeniu Truposzki). Jedna ze stworzonych przez nią serii to Plastic Surgery Botchies (w wolnym tłumaczeniu Ofiary Chirurgii Plastycznej), do której należą Liposucked Lisa (Lisa po liposukcji), Botox Bonnie, Rhinoplasty Robin (Robin po operacji nosa), Grafted Greta (Greta po przeszczepie), Facelifted Felicia (Felicia po liftingu twarzy), Implanted Isobel (Isobel z implantami). Wszystkie figurki cechuje drobiazgowe przedstawienie makabrycznych skutków nieudanych operacji. Wielka szkoda, że póki co Cadaverettes pozostają jedynie fikcją literacką.

Brides-of-the-Impaler-Lee-Edward-9780843958072

Ostatni przykład wampirzych związków z lalkami pochodzi z anime Vampire Princess Miyu. Tytułowa postać została wampirzycą w wyniku tragicznego splotu wypadków. W odróżnieniu od wielu typowych wampirów celem Miyu nie jest kuszenie śmiertelników, by zdobyć ich krew. Wraz ze swym towarzyszem Larvą poluje na shinma, złe istoty nękające świat. Na drodze Miyu staje od czasu do czasu tajemnicza dziewczynka Reiha władająca lodową magią. Obie znają się z przeszłości i w pewien sposób są ze sobą związane, choć powoduje to dyskomfort u obu. Reiha wydaje się żywić głęboką urazę do Miyu, jest wobec niej stale niegrzeczna i opryskliwa, mimo że w zasadzie stoją po tej samej stronie. Lodowej dziewczynce stale towarzyszy Matzukaze, lalka noszona przez nią w objęciach i popierająca jej każde słowo, równie zapamiętała w złości na Miyu. Reiha i Matsukaze są nierozłączni – oprócz siebie nie mają nikogo.

reiha2

miyutv3_reiha

Lalki są dobrymi towarzyszkami dla długowiecznych istot, a takimi są przecież wampiry. Choć lalki nie zastąpią ludzkiego towarzystwa, mają większe możliwości przetrwania wieków niż my – śmiertelne twory białkowe.

źródła: imdb.com; wikipedia; E.Lee Brides of the Impaler; zdjęcia z internetu