Na jagody z j-doll

Miniony weekend spędziłam nad jeziorem Pluszne (Plusznym?) niedaleko Olsztynka.  Pojechałam tam na konwent, ale bardziej wciągnęła mnie przyroda. Piękna, zalesiona okolica umożliwiła mi m. in. ganianie za żabami, motylami i ślimakami oraz  opychanie się poziomkami i jagodami. W spacerach towarzyszyła mi moja pierwsza j-doll, Carrer de Montcada.

jd

Jak widać, są lalki, których wciąż jeszcze nie rozebrałam z oryginalnego stroju 😛

jd1jd2jd3

Jeśli wydaje Wam się, że jagódki wykorzystałam tylko do zdjęć, to – zaprawdę powiadam Wam – nie znacie żarłoczności Manguściej…

jd4

„I dlatego lubię mówić z tobą” A ja lubię ślimaki. Wspominałam kiedyś? Chyba nie 🙂

jd5

A to jest, proszę Państwa, maślak 😀

jd7

Jagody jagodami, ale poziomki! Wow! Jak one pachną ❤ Już prawie zapomniałam, jak to jest. Ostatnim razem, kiedy zrywałam poziomki w lesie, byłam jeszcze dzieckiem…

jd9

Kubeczek po jogurcie był używany wielokrotnie – wyszło bardzo ekologicznie przy okazji 😉

jd8jd10

Ciągle żałuję, że nie nakupiłam więcej j-dolls, kiedy jeszcze były względnie tanie. A że to produkt ze stajni Jun Planning – tej samej, co Pullip – to chyba mam tę „wyższą półkę” kolekcjonerską? 😛

Reklamy

Leniwe popołudnie Delilah

Z początku nie przepadałam za lalkami perukowymi. Chciałam jednak mieć Delilah. Nie da się mieć jednego bez drugiego, a w każdym razie nie dało się wtedy, kiedy ją kupowałam – 6 lat temu bez czterech miesięcy. Stopniowo jednak przekonałam się, że perukowanie ma swoje zalety 🙂

de

Z woli producenta Delilah miała być wapiryczną brunetką z różowymi pasemkami i – na zmianę – słodką, niewinną blondynką z kokardkami na kitkach. Z mojej woli stawała się  też platynową pięknością z obfitymi lokami, szatynką (vide zdjęcia) i różowowłosą fanką Star Wars, z czego to ostatnie wypadło najsłabiej.

de1

de4

Torebka by Ewa of course 🙂

Peruki stały się częścią stroju 🙂

de5

Dziecko jakieś się przyplątało. Jak już jest, to się na nim wesprę 😀 Dziecko to oczywiście jedna z Jolin Ewy, od stóp do głów obszyta i obuta przez nią. Ode mnie są tylko nieśmiertelne spinki kwiatki. Obie lalki stoją o własnych siłach – magia butów robionych przez Ewę.

de6

Gdzieś mi wcięło pozostałe oczy do pary, podobnie jak wampirze zęby. Te dziury w ustach są dość wkurzające :/

de7

Sprawić, żeby Delilah stała równo, jest trudno z powodu wadliwego wewnętrznego  sznurka, którego, jak wspominałam, obawiam się ruszać. Jednak na koturnach od Ewy dało się postawić na nieprzeciętnie długą chwilę. Dłubania przy zrobieniu takich butów jest niemało.

de8

Zażyczyłam sobie japonki, ponieważ układ palców w stopie lalki pozwala na swobodne wepchnięcie materiału pomiędzy nie. Do tego uszko na pięcie, żeby dało się przeciągnąć sznureczek. Bez uszka buty i tak się trzymają stopy 🙂

PhotoFunia-1529507195

Delilah ma stopy wymienne: jedną parę pod obcas i jedną płaską. Może kiedyś pokuszę się o samodzielne zmajstrowanie japonek na płaskie stopy, ale na pewno nie wyjdzie mi to tak dobrze, jak Ewie.

Czy ktoś rozpoznaje cekinowy przód? Dawno temu został uszyty dla pewnej Tonnerki, której już dziś nie mam. I której łeb urwałam 😀

de10

Dziurki w ryjku mam…

de11

…więc z nich korzystam 😉 😛

Kłosek wszedł jak ta lala 😉

de12

Lalwenda. Chyba 😉

Delilah Noir obecnie jest raczej trudna do kupienia. Najprawdopodobniej udało mi się ją zdobyć w ostatnim możliwym momencie. Nie pamiętam, jak to się stało, że zachciałam ją mieć ani gdzie ją zobaczyłam pierwszy raz (stawiam na internet, ale szczegóły uleciały). Cieszę się, że ją mam. Stwarza wiele możliwości do kombinowania. Jedyne co, to mogłaby mieć większy biust, chociaż odrobinę wypukły…

 

Wyniki rozdawajki

Na początek dziękuję wszystkim za udział 🙂 Chęć zdobycia nagrody o wymiarach 30x26x11cm zgłosiło 25 osób, które ponumerowałam zgodnie z kolejnością zgłoszeń w komentarzach:

1.manhamana, 2.Kamelia, 3.Elka, 4.Suriri, 5.Jagoda, 6.Asiasta, 7.KiciaKocia, 8.Starbie, 9.Łuk z drzewa cisowego,10.Vmarcin, 11.Inka, 12.dłubaniny lalkowe, 13.Neytiri, 14. GosiaWa, 15.Czarnab1, 16.NaNa, 17.Soihime, 18.Barbie Stuff, 19.Balbinka Bernikla, 20.Stary Zgred, 21.olla123, 22.Zurineczka, 23.Szara Sowa, 24.storczyk, 25.mamidana

Losowanie, tak jak poprzednio, odbyło się za pomocą D&D Dice Rollera. Jednym kliknięciem zwyciężyła kandydatka numer:

award

17 Soihime

Gratuluję i proszę o adres do wysyłki: delvanakk@gmail.com

d69678bfe8ec6bfd0bc4421b62e31d02

Rozdawajka przy okazji :)

Zbliżają się: pięćsetny post, 140 tysięcy odwiedzin oraz 6-lecie Mangustowa. W związku z tym chciałabym puścić w świat odrobinę lalkowej radości: Tajemnicze Niebieskie Ekopudełko po Butach do Jazdy Konnej Zawinięte w Folię w Kwiatki Hand Made 😛 😉

a

W środku cała masa rzeczy przydatnych podczas lalkowania, używanych mniej lub bardziej, a nawet wcale. Do użytku własnego lub podzielenia się z kimś jeszcze – nie wnikam. Zapraszam do zabawy! Zainteresowanych przygarnięciem paczki zapraszam do zgłaszania się w komentarzach. Anonimów i Someone’ów proszę o podpisanie się w treści komentarza, żeby potem nie było problemów z identyfikacją. Zwycięzca zostanie wylosowany we wtorek 19 VI 2018 🙂

100% Pamela Love

Pamelka, słodka i niewielka, należy obecnie do lalkowych rarytasów. Na początku lat 90., kiedy lalek Pamela Love oraz Steffi Love było pełno w kioskach i kwiaciarniach, nikt nie przewidział takiego rozwoju sytuacji. O ile na Steffi można trafić stosunkowo często, znalezienie Pamelki to rzadkość.

pam

Jak widać, Pameli doskwiera ta sama przypadłość, co Stefii – włosy koszmarnego gatunku. Pamelki mojego dzieciństwa (pierwsze trzy z lewej, druga z prawej) jak widać, nie zawsze są w stanie zachować swoje charakterystyczne loczki w choćby średnio przyzwoitym stanie. Pierwsza z lewej, koniara, ma na głowie stóg siana po strzale pioruna, a druga z prawej przeszła reroot by Ewa. Te cztery panienki prezentują mold Regular, oryginalne ubranka (poza butami) zachowały trzy pierwsze z lewej. Druga z prawej ma tylko rajty oryginalne.

pam3pam4

Stwierdzenie, że mold Regular był najpopularniejszy w PL nie powinno być nadużyciem.

pam2

Dwie pozostałe Pamelki to wcześniejsza wersja tej laleczki, prezentują one mold Sindy (Siso). Ubranko ciemnowłosej jest oryginalne.

pam1

Artykułowane ciałka Pamelek są bardzo kruche, dlatego polecam zbierać pamelkowy złom, jeśli tylko się trafi, na części zapasowe. Znacznie łatwiej jest lalkę odziać czy wszyć nowe włosy niż dorobić jej utraconą kończynę. Na Pamelki z powodzeniem można zakładać ubranka Missy Milly firmy Zapf, których dużym plusem są buty (tylko odrobinę zaluźne, choć to zależy też od rodzaju buta). Pasują też niektóre ciuszki od Evi Love – takie trochę oversize 🙂

pam6

Ty widzisz, co i ja widzę? Tam, z boku…

pam5

Informacje o moldach Pamelek zaczerpnęłam z:

http://pamlove.blox.pl/2012/01/Pamela-Love-face-mold.html

Barbie od-nowa

Była sobie Barbie Totally Hair. Coś tam w swym plastikowym życiu przejść musiała, bo do charity shopu oddano ją z poszarpanymi resztkami włosów, które pierwotnie sięgały jej zakamuflowanych w gumie, lalkowych kostek. Mangusta przeszła koło tego charity shopu raz, we wtorek. Potem w kolejny wtorek. I tak Barbie trafiła w ręce Ewy. A potem Mangusta stwierdziła, że to, że śmo, że owo, że właściwie to… i lalkę zabrała z powrotem. I zrobiła jej reroot peruką od Bratzillaz – takie kolorowe afro – pod kierunkiem Ewy oczywiście. Do tego okazało się, że swego czasu Ewa zwlokła z targu oryginalną sukienkę wyżej wymienionej. I tak powstała Barbie Ultra Totally Hair by M&E 😉

b

b1

Kolorki włosów doskonale dopasowane do makijażu 🙂

b3

Patrzy stokrotka, jaka ona słodka 😉

Były sobie dwie inne laleczki, które świat ten oglądają od lat niemal trzydziestu…

b4b5b9b8

Midge z serii Barbie and the Beat i Christie United Colors of Benetton reprezentują ten sam okres, co Totally Hair, co zresztą widać po makijażach. Żadnej nie udało się zachować oryginalnej fryzury, ale Midge i Christie mają własne włosy, odświeżane przez Ewę za pomocą wrzątku i Biosilku.

b6b7

Nie tak dawno pewna młoda osóbka uraczyła mnie stwierdzeniem, że (mówiąc w skrócie) Barbie to niższy poziom kolekcjonerstwa. Gdybyście chcieli wiedzieć, co jest poziomem wyższym, spieszę z wyjaśnieniem, że Pullip. Pozdrawiam Was zatem z niskiej półki manguściej 🙂

b11

A to Ewowa Sindy, która, uważam, wyszła mi całkiem przyzwoicie na tle panoramy nad rzeką 🙂

Kuca G3 portret własny

Koń, jaki jest, każdy widzi. Dzisiaj, przy okazji katalogowania zbiorów (lubię plastik, chyb nie jestem eko w związku z tym; ciekawe, czy kuce są recyclable?) pokusiłam się o kilka kucych portretów. Ladies & gents, przed Wami drobny wycinek kolekcji My Little Pony generacja 3 – moja ulubiona.

pony

Rainbow Dash III

pony1

Cherry Blossom II

pony2

Sew-and-So

pony3

Bow Tie

pony8

Waterfire

pony4

Rarity (Styling) – między zadem a zadem 😉

pony5

Sweetie Belle

pony6

Rainbow Swirl x2

pony7

Pinkie Pie II

Lubiłam być dzieckiem, ale wolę być dorosła. Wreszcie mam takie zabawki, jakie chcę ;D