Typowy wpis jesienny

Też tak macie, że pewne lalki pasują Wam bardziej do jednych pór roku, a do pozostałych mniej? Spectra zdecydowanie preferuje jesień, ewentualnie wczesną wiosnę. W pozostałe pory roku w ogóle nie wystawia z pudła nawet czubka nosa.

W tym roku nawet nie dostała nowego ubranka… Na jesienny spacer wcisnęła się w ulubioną starą sukienkę i starą czapkę. Ozdóbka na czapce to jedyna nowość w tym sezonie.

– Co tak wcześnie spod ziemi wyłazisz? – spytała Spectra.
– Ciebie mógłbym spytać o to samo – burknął pierwiosnek.

Aparat, o dziwo, pracował normalnie, czym sprawił mi wielką niespodziankę. Tylko czy można mu wierzyć, że tak zostanie na dłużej? Spectra jest może ciut za niebieska na zdjęciach robionych w cieniu, ale i tak było o wiele lepiej niż przez ostatni rok…

Zdjęcia robiłam jak zwykle w dzielnicy, w której mieszkam i w pobliskim parku Headington Hill. Mimo ładnej pogody wszędzie było pustawo, miałam zatem mnóstwo swobody.

Po drodze do parku szłam przez cmentarz, na którym w zeszłym roku robiłam zdjęcia Stelli, zanim odpadła jej noga. Spectrze na razie nic nie odpadło, ale przezroczyste części ciałka, zwłaszcza dłonie, zaczynają robić się żółtawe. Nie można powiedzieć, że to wpływ światła słonecznego, jest przed nim dobrze zabezpieczona przez większość roku.

Momiji-gari lokalnie. Kasztanowych ludzików już dawno nie robię, ale minibukiety z liści to inna sprawa 🙂

Kiedy zaczęłam usadzać lalkę do tego zdjęcia, zobaczyłam, że w naszą stronę zmierza rączym galopem rozentuzjazmowany labrador. Zdążyłam ją podnieść i wstać, zanim została psim gryzakiem. Uff!

Miłej jesieni Wam życzę 🙂

16 thoughts on “Typowy wpis jesienny

  1. Z lalkami i porami roku może i coś jest na rzeczy. Mój Ren bardziej mi pasuje do wiosny, a Sophie do babiego lata, ale nie znaczy to, że w innym czasie nie wychodzą z pudeł. Akurat teraz trochę zaniedbałam żywice, bo wszystkie siedzą w pudłach, a ja zajmuję się głównie dyńkami, więc u mnie bardziej zależy od nastroju niż pory roku.
    Sesja wyszła ci wspaniała, zwłaszcza zdjęcia z liśćmi klonu mnie zachwyciły. Czerwień momiji zawsze cieszy moje oczy. A i te czerwone owocki są cudne. Melancholijne oblicze Spectry faktycznie pasuje do jesieni, szczególnie tej mglistej. 🙂

  2. No i co ja mam napisać, kobieto? Że kolejny raz zachwyciłaś mnie swoimi fotkami? Bo naprawdę są genialne. Napatrzeć się nie mogę.

  3. Patrze, na niom i patrze, i biedactwo wygląda jak po covidzie. Ale jak ma wyglądać, jak Ci się nie chce dla niej cieplejszej garderoby uszyć? Rączki to może i z zimna zżółkły. (Choć powinny zsinieć). Jesienne liście choć piękne w swojej palecie barw gorących ciepełka nie dają , oj nie dają.

  4. Cóż za mrożąca krew w żyłach opowieść o pędzącym w stronę lalki psie! Dobrze, ze zdążyłaś ją ocalić 🙂 A jak się miewa Stella? Czy już udało Ci się ją naprawić?

  5. Wygląda biedna, jakby marzła. 🙂
    Z tymi porami roku i lalkami to sama na dobrą sprawę nie wiem, zdjęcia lalkom robię dopiero od wiosny, dopiero część załapała się na sesję, ale to ciekawy wniosek jest, poobserwuję jak to wychodzi w dłuższym „okresie rozliczeniowym”. 😉
    Pozdrawiam!

  6. U Ciebie kolorowo, sympatycznie, jesiennie a że spóźniłam się z tym wpisem, u nas już pierwszy śnieżek na stokach Beskidów…ech :)))
    olla123

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s