Creepshow (2019) – The House of the Head

Odkąd zasubskrybowałam Shudder, nie brakuje mi horrorów do oglądania. Niedawno skusiłam się nawet na serial. Najnowsza odsłona Creepshow powstała w 2019 roku i, podobnie jak Opowieści z Krypty, czerpie z tradycji krótkich komiksów grozy. Odcinki składają się zwykle z dwóch historyjek, a całość wraz z czołówką i napisami końcowymi zamyka się w około czterdziestu pięciu minutach. W pierwszym odcinku pierwszego sezonu trafił się lalkowy akcent 🙂

zdjęcie z internetu

Bohaterką The House of the Head jest Evie, dziewczynka zakochana w swym pięknym, okazałym domku dla lalek. Wygodnie i stylowo mieszka tam lalkowa rodzina złożona z rodziców, syna i ich psa. Evie poświęca każdą wolną chwilę na zabawę domkiem. Pewnego dnia po powrocie ze szkoły zauważa, że ktoś poprzestawiał lalki pod jej nieobecność. Wkrótce odkrywa również intruza, co do którego jest pewna, że sama go tam nie umieściła…

gif z internetu

Odcinek miło mnie zaskoczył – częściowo dlatego, że początkowo odczytałam jego tytuł jako „house of the DEAD”. Czekałam zatem na jakiś oklepany motyw z duchami, a dostałam coś zupełnie innego, choć nadal w konwencji nawiedzonego przedmiotu. Historyjkę tę cechuje przede wszystkim świetny klimat tajemniczości i zagrożenia, a i popatrzeć na domek (a w zasadzie na domiszcze 😉 ) jest miło z powodów lalkowych. Zmagania Evie ze złem naruszającym jej lalkową przestrzeń śledzi się z autentycznym zaangażowaniem, bo z jakiegoś powodu dziecko postanawia poradzić sobie z tym całkiem samo, nie angażując dorosłych w żaden inny sposób niż finansowo. Dziewczynka namawia bowiem mamę na kupno kolejnych lalek, mając nadzieję, że któraś z nich poradzi sobie w końcu z intruzem. Z tego horrorku może pójdzie nawet jakaś refleksja – na przykład taka, ile tak naprawdę wiemy o tym, co przeżywają nasze dzieci…

zdjęcie z internetu

Sam domek jest naprawdę nie do pogardzenia, chciałabym mieć kiedyś sposobność obejrzeć coś takiego z bliska. Skala, na moje niekoniecznie wprawne oko, 1:12.

zdjęcie z internetu

Jeśli będziecie mieć okazję, polecam obejrzeć ten odcinek. Sezon pierwszy Creepshow ogólnie wypada dość interesująco – zwłaszcza przy drugim, zdecydowanie słabszym.

Lalkowej Majówki wszystkim!!!

16 thoughts on “Creepshow (2019) – The House of the Head

  1. Lubię horrory, ale te, w których jest np. jakiś morderca, czy straszne sytuacje „życiowe” typu „Oszukać przeznaczenie”. Nawet laleczka Chucky niezbyt do mnie przemawiała zawsze. Lubię się trochę bać przed ekranem i odczuwać, że wszystko jest możliwe… Nie przepadam za takimi, w których są jakieś potwory, duchy , nawiedzone cuda… Jakoś do mnie nie przemawiają. Jednak zaintrygowałaś mnie tymi lalkami i wątkiem zabawkowego domku. dziękuję serdecznie. Buziaki.

  2. Horrory z potworami to zupełnie nie moja bajka. Domek dla lalek faktycznie wygląda imponująco, ale skala 1:12 też nie dla mnie. Za to podziwiam bohaterkę za odwagę, bo ja na jej miejscu pewnie wyniosłabym domek na podwórze i spaliła, żeby całe zło poszło z dymem.

  3. No i mnie namówiłaś 😆
    Uwielbiam wszystkie horrory, bez wyjątku. Chyba dlatego, że nigdy żaden nie zdołał wywołać u mnie odrobiny niepokoju ani strachu. A lalkowy wątek we wspomnianym przez Ciebie jest zdecydowanie na plus.

  4. Opowieści z Krypty to moje dzieciństwo! Pamiętam, że wraz z siostrami oglądałyśmy serial! Szczególnie lubiłyśmy umarlaka, który pojawiał się zawsze na wstępie. Domek dla lalek wygląda wspaniale, z chęcią zobaczyłabym ten odcinek!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s