To znowu ona…

Dalej nic się nie zmieniło, wciąż nie mam przy sobie moich lalek. Mogłabym kupić nowe, owszem, poczta działa, ale kupowanie lalek na siłę przecież mija się z celem. To ma być przyjemność, a nie kolejny obowiązek. mox2

Zastanawiałam się zatem, co jeszcze mogę zrobić, żeby nie było ciągle tak samo. Zdecydowałam się rozpuścić włosy Miu, które uczesałam w warkocz kilka lat temu. Gumka i tak się już sama rozpadła. Oto efekty 🙂

mox

Lokalna ciekawostka: ostatnio w mojej dzielnicy pojawiły się takie szydełkowe tęcze na ławkach i ogrodzeniach. Namierzyłam cztery, ale pewnie jest ich więcej. Może warto porobić zdjęcia wszystkim, taki tęczowy pamiętnik pandemii?

mox1mox3

Lalka w kawiatkach, temat znany i lubiany. Pierwsze zdjęcie zrobione jest na terenie placu zabaw Quarry Hollow, gdzie znajduje się coś w rodzaju zjeżdżalni. O ile się orientuję, jest to także pozostałość dawnej kopalni odkrywkowej, tak jak rezerwat za domem, w którym wynajmuję pokój. Drugie zdjęcie jest zrobione w jednym z wąskich przejść między domami, jakich tutaj pełno. Poprzednia sesja, z nieboszczką, także miała miejsce w takich przejściach. Czasem nawet mają one nazwy jak zwyczajna ulica.

mox4mox5

A to chyba moje ulubione zdjęcia z tego spaceru 🙂

mox6

Wisik z dedykacją dla Ewy!!! ❤ Przy okazji można zyskać nieco orientacji w temacie włosów Miu 😉

mox7

Przyznam, że z początku, po kupnie lalki, miałam pewne obiekcje co do tych włosów, teraz mi przeszło. Po paru latach w warkoczu zrobiły się lekko pofalowane i nie wiszą jak taki sztywny ogon, a takie na mnie zrobiły wrażenie po rozpakowaniu lalek.

mox8

Naoglądała się filmików z Overwatcha i też chce być bohaterką 😉

mox9

I z lustrem na koniec. Tym razem lustro nie ma nic wspólnego z Photofunią 🙂

Wczoraj zamówiłam na próbę chińską lalkę na Aliexpressie. To mój pierwszy zakup. Bardzo jestem ciekawa, czy będzie to rozczarowanie, czy miłe zaskoczenie. Miała być głowa Licci, ale przecież i tak nie mam na nią ciałka obecnie…

32 thoughts on “To znowu ona…

  1. … żeby nie było tak samo to może coś jej uszyjesz nowego 😛
    zamiast wieszać ją i jeszcze z dedykacją dla mnie tak jakbym to lubiła 😛 😛 😛
    Miu w kwiatach cudnie wychodzi 😀

  2. Dziewczyna ma wyjątkowe, jak dla mnie, ciałko :))) Fajne dłonie i rewelacyjne nogi! Nie za chude, kształtne kolana, które fantastycznie wyglądają z obutymi tenisówkami!
    Sympatyczne panna z całkiem ciekawą fryzurką!
    Też mi się utrwaliło, że dla Ewy zawsze ma być fotograficzny „zwis” 😉
    Serdeczności ♥
    olla123

    • To jest ciałko pure neemo w rozmiarze xs z małym biustem, często Blythe są na nim osadzane. Łydeczki ma całkiem solidne, nie przeczę 🙂
      Wiadomo, po co robić zwisy, jeśli nie dla Ewy 😀

      • Zwis dla Ewy – murowany!
        A o przeginaniu nie ma mowy 😀😀
        olla123

  3. jako zdeklarowana fanka Miu
    mogę za każdym razem prosić
    o więcej fotek – a przynajmniej
    podziękować za aktualne ♥ ♥ ♥

  4. w pierwszej chwili myślałam, że to
    tęczowe cudo to szydełkowa maska
    (sama wydziergałam ich kilka, więc…)

  5. O rety uwielbiam Licca-chan! Jeszcze nie tak dawno temu widziałam w niej raczej lalkę dla mojej córeczki, ale obecnie chętnie kupiłabym ją sobie (i córci też oczywiście). A ubranka dla niej, a dodatki, o rety, rety! Najpiękniejsza jest jednak mama Licci!

    Ja tam bardzo lubię włosy Miu, gdy ma związane, z przodu wygląda jakby miała obcięte na krótko – przez te dłuższe partie grzywki. Lalkę obracasz, a tu niespodzianka – długa kita! Kolor też jest przepiękny i nietuzinkowy! Miu mogę oglądać i oglądać, nie nudzi mi się, bo jest urocza. Wystarczy zmienić kwiatki i już inne zdjęcie. Moje ulubione to zwisanie z lampy, dobra ilustracja dla Sii Chandelier :):)

    • Może kiedyś kupię Liccę, tylko te głowy, które mi się najbardziej podobają, są droższe często niż cała lalka z głową, która podoba mi się mniej. Chandelier jest chyba bardziej dramatyczny niż Miu 😉

  6. Włosy rzeczywiście ładniej się prezentują takie pofalowane. Mają piękny wibrujący wręcz kolor 🙂 Pięknie się odcina na tle zielonej trawy :).

    • Moje też są takie super zaraz po farbowaniu. Jedno mycie i żegnaj, wibrujący kolorze. Całe szczęście lalek to nie dotyczy 🙂

  7. Masz rację, nic na siłę. Hobby ma być przyjemnością. Miu wyszła przecudnie w kwiatach głogu. Z rozpuszczonymi włosami też jej bardzo ładnie. Brakuje jej chyba tylko więcej ciuchów na zmianę. 😉

  8. Ja tam ją mogę oglądać w każdych ilościach, jest cudna! A kolor włosów ma przepiękny.

  9. Mieszkasz w bardzo intrygującej i inspirującej okolicy. Nawet z jednej lalki można za każdym razem wykrzesać tam świetną sesję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s