20 thoughts on “Deszczowy wieczór

  1. Do mnie to trzeba by po rynnie włazić na 2 piętro. 🙂 A jak już się ktoś pofatyguje, to może okna by mi umył przy okazji? 😉

  2. Bardzo klimatyczne zdjęcia na granicy horroru! Świetny efekt a i bardzo jestem zaskoczona ostrością fotografii po zmierzchu! Super!
    olla123

  3. Ooooo podoba mi się taka wiosna, czarna, mroczna! Twoje zdjęcia budują nastrój lepiej niż niejeden współczesny horror i poruszają wyobraźnię! Tak przykładowo, ja sobie wyobrażam, że Twoja Truposzka wyskakuje z ciemnego zaułka i kąsa niewinnego przechodnia w łydkę! Ten kuśtyka ile pary w nogach, nic mu w rezultacie nie jest, ale do lalek uraz pozostaje i od czasu do czasu „Gryziłydka” nawiedza go w koszmarach grożąc, że tym razem obgryzie mu … łokieć!

    • Ojej, dzięki
      Hehe, dobre! Właściwie to jakiś człowiek mnie mijał, kiedy kucałam w zaułku, robiąc zdjęcie 😀 Sytuacja w sam raz na spotkanie z Gryziłydką 🙂

  4. Deszczu tam za bardzo nie widać, a u nas nareszcie pada. Lubię te Twoje „straszne” lalki, pokazuj częściej 🙂

  5. Słodziutka 🙂
    Pukać w szybę można. Duchów w Rodzinie u mnie dostatek… A jak to będzie coś innego – koty chętnie się rozprawią.

  6. Grozą wieje… Horrorów nie oglądam co prawda, ale właśnie tak wyobrażam sobie dobrą scenę grozy. A nie hektolitry ketchupu. 😉

    Brrrr. Aż mnie ciarki przeszły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s