Projekt: kigurumi

Ulągł mi się ostatnio w głowie pomysł na kigurumi, czy jak kto woli onesie, z miśka. Większość maskotek ma wszystko, co potrzeba do stania się strojem 😛 Wystarczy (a przynajmniej tak się wydaje) tylko trochę nieskomplikowanych modyfikacji. Na próbę wybrałam niewielką maskotkę wygrzebaną w jednym z lokalnych charity shopów i mam zamiar zmieścić w środku Majokko Miu.

chs1

Zaletą kigurumi jest to, że nie musi być dopasowane ściśle do sylwetki, np. krok ma zwykle niżej niż w kroku. Problemy, jakie w tym przypadku przewiduję, to za krótkie rączki i nogi przyszyte z brzegu – maskotka przystosowana jest do pozycji siedzącej. Może będzie trzeba zwęzić trochę tył, bo sterczy, a także przyszyć ogon nieco wyżej, żeby wypadał w miejscu bardziej poprawnym anatomicznie. Zobaczymy, co mi z tego wyjdzie – być może tylko bluza z kapturem. Czy ktoś z Was robił coś takiego i ma jakieś światłe rady?

A tak poza tym piątek, weekendu początek, czas grubszych porządków po całym tygodniu, np. prania pozostałych łupów 🙂

chs

Miłego weekendu wszystkim i owocnych łowów na sobotnio-niedzielnych pchlich targach 🙂

 

16 thoughts on “Projekt: kigurumi

  1. Bardzo jestem ciekawa tego kigurumi. 🙂 W dodatku lamparcie cętki wyglądają bardzo fajnie na lalce. A u mnie w sklepach charytatywnych nie ma ostatnio nic ciekawego, lalek to już w ogóle próżno szukać.

    • Tu, gdzie ja mieszkam, są głównie dzieci w wieku 0-5, z rzadka jakaś potargana barbiopodobna się trafia :/ No ale nie należy tracić nadziei, nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś babciny strych przetrząśnie i co tam znajdzie. Dość często widuję porcelanki, nawet się zastanawiałam, czy coś od nich nie nadałoby się na minifee.

  2. Zabytkowego Kuca w koniczynki, szczerze zazdroszczę!
    Ładnie komponowałby się u mnie na parapecie z innymi kopytnymi, choć stado musiałam przetrzebić i część schować do pudełka. Koty nie dały im żyć 😉

    U nas jedyny pchli targ, całe swoje skarby obnażył w pierwszym roku istnienia. Później prezentował tylko używane ciuchy i szkolne podręczniki. Dziś na placyku trwa remont, więc chyba nikt się już tam nie wystawia ;-(

    SH-ów. jest pokaźna ilość, ale zabawki i bibeloty to marzenie ambitnych 😉 Cóż. Jakie miasto taki asortyment.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s