Walentynkowo

Przeklęli mnie uśmiechem. Jak bym się nie starał, nie chce zejść z moich ust. Choćbym rozpaczał w głębi duszy, ludzie zobaczą tylko ten przeklęty uśmiech.

love1

Odkąd pamiętam, zawsze byłam smutna. Nic mnie nie cieszyło, w niczym nie widziałam sensu. Trwałam siłą rozpędu, a może bezwładu, zupełnie bez entuzjazmu. I nagle pojawił się on…

love2lovelove3

Zawsze taki pogodny i uśmiechnięty. Zawsze obok z wyciągniętą w moją stronę pomocną dłonią. Dręczyła mnie tylko jedna obawa: czy z taką uśmiechniętą twarzą w ogóle można zrozumieć smutek? Nie wierzyłam, że można. Odeszłam.

blood_knife_by_holyramsele

autor: HolyRamsele

Nie podzielałem jej obaw. Kiedy odeszła, chwyciłem się noża – był moją ostatnią szansą. Musiałem coś przecież zrobić, by pozbyła się wątpliwości. Chciałem być z nią.

love4

– Coś ty sobie zrobił?! Gdzie twój uśmiech?

– Dla Ciebie, moja walentynko 🙂

 

Z dedykacją dla wszystkich, którzy twierdzą, że się boją Gigglesa. Może ujrzą go z innej strony 😉

Reklamy

25 thoughts on “Walentynkowo

  1. Opowieść jak ze Strefy Mroku. 🙂 Albo innymi słowy, My Bloody Valentine.
    Lubię mroczne historie, ale clowni nie należą do moich ulubionych bohaterów. 🙂
    Pomysł na sesję zdjęciową i wykonanie – bomba!

    • Dziękuję 🙂 Zdjęć zwykle są całe dziesiątki, a jak przyjdzie co do czego, okazuje się, że jak do pokazania nadaje się pięć, to i tak dobrze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s