Samotność

spe

Przemalowana Spectra jest w tej chwili moją prawie jedyną monsterką. Dwie pozostałe poza nią pewnie prędzej czy później pójdą w ludzi. Kolekcjonowanie lalek w moim przypadku wyewoluowało w posiadanie kilku(nastu) ulubionych. I chyba jest to dobra sytuacja. Nie należę do minimalistów ani tym bardziej ascetów, ale czasem co za dużo to faktycznie niezdrowo. Do tego w obecnym momencie mojego życia redukcja zbędnych klamotów to kwestia czystej konieczności. Szkoda, że nie ma u nas zwyczaju organizowania wyprzedaży garażowych – byłoby szybciej i łatwiej.

sp1sp2sp3

Lalki mają to do siebie, że dobrze odrywają od natrętnych myśli, dlatego całkiem zrezygnować z nich bym nie chciała. Spectra, która pewnie już nie powinna nosić tego imienia, zwykle spycha mnie w jakieś mroczniejsze zakątki kreatywności. No ale sami zobaczcie – powierzchowności królowej tęczy to ona nie ma. Być może w środku zanosi się od radości, ale na zewnątrz tego zdecydowanie nie widać.

sp4sp5

„Answer to all riddles”

sp6

„Samotność to taka straszna trwoga”

Jeśli ktoś ma się smucić, to chyba lepiej, żeby był to ktoś plastikowy 😉

sp7sp10sp9

Kto zgadnie, gdzie były robione te zdjęcia? To jest bardzo łatwe pytanie 🙂

sp8

Niedziela, a ja muszę do pracy…

22 thoughts on “Samotność

  1. Masz rację, czasem trzeba pozbyć się różnych klamotów. Akurat w Pruszkowie i okolicach co jakiś czas wyprzedaże garażowe są organizowane. Ja swoje zbędne rzeczy zanoszę przeważnie do sklepu charytatywnego. A Spectra wcale nie wygląda na takiego smutasa. Ma w sobie coś z gotki, to fakt, ale styl pastel goth już nie jest taki dołujący i myślę, że by jej pasował. 🙂

  2. i smutek dosięga nasze plastiki,
    nie tylko uśmiech od ucha do
    ucha, nie tylko inwazja koloru
    i tęczowe konfetti – jak to bywa
    w życiu – jakoś i mnie ostatnio
    naszło na porządki w lalkozbiorze…

    pozdrawiam cieplutko!

  3. … ja wiem, ja wiem 😛 gdzie robiłaś fotki 🙂
    a w wianku najfajniejsza 😀
    To nie samotność jest straszna tylko strach przed samotnością 😦

  4. Sesja cudna. Choć miłośniczką monsterzyc nie jestem to smutas chwyta za serce, chyba przez to przemalowanie. Co do wyprzedaży garażowych to też żałuję, ale w całkiem odwrotnym celu, latałabym od jednej do drugiej w poszukiwaniu skarbów. 🙂

  5. Smutek i melancholia ja dopadły, ale czy wszyscy musimy być radośni? Niektórzy jak widać, znajdują szczęście w smutku 🙂 Piękna, gdybyś się kiedyś chciała pozbyć… 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s