(po)Świątecznie

Miało być wcześniej – przed świętami – ale nie wyszło. Zostawiłam komputer na podłodze o ten jeden raz za dużo. Czy to była kocia sprawka, czy psia, nie wiem i nie dociekam. Grunt, że nowy ma starą zawartość, a to dzięki mojemu wspaniałemu mężowi 🙂

del

Niedawno do naszego mieszkania zawitało drzewo. Pierwszy raz w życiu mam żywą choinkę. Trudno mi się przyzwyczaić do jej rozmiarów i braku symetrii. Koty, zwłaszcza najmłodsza kicia, uznały, że drzewo pojawiło się dla nich. Podobnie pies, który bez żenady choinkę po prostu podlał pewnego dnia…

del1 del3 del5

Marzy mi się wystrojenie wszystkich świątecznych biesiadników w kiczowate świąteczne sweterki. Cóż to byłby za widok 😀 Póki co, na maskaradę zgodziła się jedynie Delilah – głównie dlatego, że jest plastikowa i nie ma nic do powiedzenia. O, przepraszam, winylowa jest. Nadal nie rozkminiłam, za co tak lubię tę krzywą lalkę, mimo że mam tyle ładniejszych. Musiała tu zadziałać jakaś winylowa chemia :/

del2del4

Delilah dostała ode mnie świąteczną skarpetę. Ciekawe, czy Mikołaj coś tam jej wrzucił 🙂

A jak Wasze święta? Jakieś lalki pod choinką?

Reklamy

18 thoughts on “(po)Świątecznie

  1. Dla mnie lalka pod choinkę, podobno 😉 – utknęła gdzieś w paczkomacie
    Delilah ma fajnisty sweterek , a fotki super 😀

  2. Hejka! biesiadnicy w swetrach wprowadzają
    mnie w nostalgiczny nastrój, podobny temu,
    gdy każdorazowo oglądam historyjkę Brigite
    Jones – w pierwszej chwili myślałam, że przy
    drzewku usiadło jakieś dziecko:)))

    prezenty lalkowe sprawiłam sobie już jakiś
    czas temu – ale wciąż czekam jeszcze na
    zaproszoną kilka dni wstecz integritkową
    Adele Makede z 2001r. – nareeeszcie!!!

  3. Lalkoprezenty były, a jakże, każdy samodzielnie wybrany i zamówiony. Mikołaj tylko płacił 😛 Delilah jest bardzo pociągająca w swoim martwicowo-drewnianym dostojeństwie. Trumnę jej i będzie „jak żywa” 😛

  4. Cudna choinka ❤ Ja marze o zywej ale po 3 probach dalismy sobie spokoj..nasze mieszkanie jest za cieple i za suche..po dwoch dniach zaczyna wszystko opadac 😦

    Cudny sweterek wyczarowalas swojej laluni 🙂

    lalkowe prezenty…jak najbardziej 🙂

  5. Ja się z żywej choinki wyleczyłam jak w zeszłym roku sprzątałam po 🙂 Delilah urocza! Uwielbiam kiczowate świąteczne swetry 🙂

    • Ja też uwielbiam. Poniewczasie przypomniałam sobie, że mam w szafie zieloną kamizelkę robioną na drutach przez moją mamę. Na przyszły rok ozdobię ją na świątecznie 😀

  6. Delia śliczna jak zawsze i wcale się nie dziwię, że tak lubisz tą pannę 🙂
    Piękne zdjęcia i Delia na nich jak żywa 🙂

  7. Zdecydowanie Delia jako żywa !! 🙂
    Mamy sztuczną choinkę bo z tej „prawdziwej” kot obżerał igły … :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s