Nareszcie!

Na początku chciałabym podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w pozbyciu się lalek. Mam nadzieję, że chwile z nimi spędzone zaliczycie do udanych!

Znalazłam wreszcie chwilę czasu na wyjście z lalką (czytaj: specjalnie po to wstałam w niedzielę o 7 rano). Brakowało mi tego, nie powiem. Ostatnio mam jeszcze mniej czasu niż w lipcu i sierpniu. Nieoczekiwanie dostałam wymarzoną pracę, więc przynajmniej satysfakcji jest więcej, mimo że już w zasadzie zrezygnowałam z jej zdobycia kiedykolwiek 😀

Wróciłam trochę do korzeni lalkowania – moich „dzieciowych” barbiatych. Na niedzielny spacer z lalką i psem zabrałam ze sobą Midge.

midge

To była moja ostatnia lalka z dzieciństwa. Dostałam ją na imieniny od taty. Swego czasu wzbudzała zachwyty u moich koleżanek – większość lalek, czy to oryginalnych, czy klonów, była wówczas jasnowłosa. Ruda, piegowata i obdarzona „bezzębnym”, oszczędnym uśmiechem Midge z serii Beat (po polsku to była bodajże seria Barbie Disco) zdecydowanie wyróżniała się z tłumu. Elementy jej stroju świeciły w ciemności, co na początku lat 90. ubiegłego stulecia robiło prawdziwą furorę.

Lalek w serii było 3: https://c2.staticflickr.com/4/3477/3780585975_8ce0e4840c_b.jpg

midge1midge2

Kilka lat później oddałam Midge razem z resztą moich lalek młodszej kuzynce. Co się dalej z nimi stało, nie mam pojęcia. Wolę nie pytać. Na szczęście większość z nich dało się odkupić. Z jednej strony to nie to samo, a z drugiej wystarczająco na przysłowiowe otarcie łez 🙂

midge4midge5

Obecny egzemplarz kupiłam swego czasu za grosze na ebayu z dużą częścią oryginalnego stroju. Wydaje mi się, że wersja europejska Midge nie miała tych plam zielonego cienia na oczach, a makijaż kończył się na jasnozielonej kresce na górnej powiece – informacja jest jednak niezweryfikowana.

midge7

Grzybki zamarzły na kość podczas nocnego przymrozku. Można było postukać się nimi po głowie, gdyby ktoś potrzebował 😉

midge8

Sweter i czapka to oczywiście robota Ewy. Spodnie z groszowych zestawów z Auchana. Buty z zestawu Steffi Love. Fryzura jest efektem celowego działania 🙂 Nawiasem mówiąc, włosów jest cała masa, naprawdę jest co czesać, mimo upływu lat.

midge9

Superstar Era Forever! ❤

Advertisements

14 thoughts on “Nareszcie!

  1. cieszę się, że dorwałaś tę pracę –
    mogąc połączyć dwie swoje miłości
    realizując jedną w domu drugą nie ;P

    radości mnóstwa dostarczyłaś zarówno
    właścicielom jak i prawie biernym widzom –
    tonerzyce od Ciebie są wdzięcznymi modelkami –
    jeszcze nie raz wystąpią u mnie gościnnie :)))

    • Ja zupełnie nie umiem przekonać się do tych najnowszych. Ogólnie to są bardzo fajnie pomyślane, ciekawe i różnorodne, ale sentyment z dzieciństwa za bardzo siedzi mi w głowie. Poza tym miałabym też kilka uwag co do jakości najnowszych produktów Mattela…

  2. Gratuluję dostania wymarzonej pracy. Nie ma nic gorszego, jak praca, której się nie lubi. Midzia śliczna , fajnie, że ma trochę zieleni w oczach. Miło, że udało się odkupić, sama czatuję na lalki z dzieciństwa. Pozdrowionka.

  3. Najważniejsze, że znalazłaś chwilę czasu żeby znowu się pokazać 🙂
    Gratulacje z powodu pracy !! 🙂

  4. Chciałabym mieć taką Midge, bo lalki rude uwielbiam pod każdą postacią 🙂 , a takiego moldu jeszcze nie mam 🙂 Zatem zazdroszczę i jednocześnie gratuluję odzyskania (w pewnym sensie) laleczki 🙂 Jest urocza 🙂 bardzo ładne zdjęcia 🙂
    „Grzybki zamarzły na kość podczas nocnego przymrozku. Można było postukać się nimi po głowie, gdyby ktoś potrzebował” – od tego tekstu dostałam czkawki 😛 😀 😀 Pozdrawiam ciepło 🙂

    PS – gratuluję wymarzonej pracy, nigdy nie należy tracić nadziei 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s