Będę żyć!

Dziewczynka, której wypadły włosy w wyniku chemioterapii, wyzdrowiała. Już nie musi nosić czapek na łysej głowie, bo włosy odrosły. Już nie musi wyobrażać sobie, że jest kimś innym – małym skrzatem zbierającym żołędzie i kasztany – ale to nie znaczy, że nie będzie 🙂 Póki co, cieszy się słońcem i towarzystwem swojego psa 🙂

skrzat1

skrzat

Włosy powstały w sobotni wieczór, jedyny w roku, kiedy mam wolną chatę, bo małżowinek wychodzi na pracową wigilię. Włączyłam horror na jego dużym monitorze (Sinister 2 – crap, nie polecam) i wzięłam się za eksperyment z wełną czesankową. Zszyłam dwa kawałki grubej gumy: jeden naookoło głowy, drugi idący przez środek, a potem przymocowałam do niego pasma wełny, które na koniec rozdzieliłam i splotłam w warkoczyki. Oberżyna, jaką widzicie na głowie lalki, była jedynym w miarę zwyczajnym kolorem mojej zdobycznej czesanki. Zielenie i niebieskości będą na inną okazję 🙂

skrzat2skrzat3

Peruka z czesanki nie ma żadnych przewag nad taką z typowymi lalkowymi włosami, może z wyjątkiem tego, że naprawdę szybko i łatwo się ją robi. Dopóki nie znajdę bardziej satysfakcjonujących włosów dla mojej Tangkou, musi wystarczyć.

skrzat4skrzat5

Ponieważ peruka powstała niemal błyskawicznie, wydłubałam jeszcze tuniczkę ze skarpetki. Rajtki w kropki dostałam kiedyś w gratisie i tak sobie czekały na dobry moment.

skrzat6skrzat7

skrzat8

A jeśli chodzi o momenty tak ogólnie, to każdy jest dobry na spędzenie go z psem 🙂

Advertisements

29 thoughts on “Będę żyć!

  1. Super 🙂 Mi tak ładnie nie wyszła peruka z wełny czesanakowej 😉 Moja Tangkou wygląda w niej jak Chopin po koncercie 🙂

  2. fajnie Dziewczynce w oberżynie –
    choć w parkowym oświetleniu to
    bardziej pod wisienkę mi podchodzi –
    teraz masz taką smutnoładną Cherry ♥

  3. nie mam pojęcia, jak Wy przerabiacie te skarpetki
    na ciuszki – ale niezmiennie jestem pod wrażeniem
    ostatecznego efektu – a rajstopki w kropeczki – CZAD!

    • Ja zrobiłam tak: odcięłam górę powyżej pięty, wycięłam dwie dziury na ręce pod tym żółtym ściągaczem, obszyłam dół, obszyłam dziury. Z reszty wycięłam dwa rękawy i doszyłam. Górny ściągach wywinęłam i przyszyłam po bokach, żeby nie wracał na swoje miejsce. Tyle 🙂

  4. Piękną ma tą czuprynkę 🙂 i tak uroczo w niej wygląda. Koniecznie muszę poeksperymentować z czesanką 🙂

  5. Bardzo ładne włoski, wyglądają na delikatne i miękkie, nie to co czasem te sterczące szczoty u lalek. I proszę jaką fajną tuniczkę można zrobić ze skarpetki 🙂

  6. Podoba mi się czerwony nosek lalki, pięknie komplementujący jej nowe włosy 😛 Fajnie to gra z pogodą, robi się od razu mroźnie. I fajnie, że będzie żyć. Oby jak najwięcej osób z tą diagnozą mogło tak powiedzieć w przyszłości.

  7. Ładna ta peruka , oj ładna 🙂 . Niestety robiąc taką zakichałabym się prawie na śmierć 😦 , o mało eleganckim czocharniu się nawet nie wspominam 😦 . Laleczka spojrzenie ma nieco podejrzliwe ale na ostatnich zdjęciach pojawił się na jej buzi cień uśmiechu , co własny pies na rękach , to własny pies! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s