Spotkanie lalkowe w upale

Rok temu również spotkałyśmy się w ostatni weekend sierpnia i też na Wyspie Słodowej, z tą różnicą, że wtedy każda z nas przemokła, a teraz się dla odmiany odwadniałyśmy w palącym słońcu 🙂

s

Najpierw pojawiły się kocyki i żarełko 🙂

s1

Potem Ewa zadbała, żeby Parnilla pokazała buty 😛

s2 s3

Buty są bardzo fajne, jak zwykle, stopa wydaje się w nich mała 😉

s4

Następnie wpadła Ola i doniosła jeszcze trochę żarcia 😀

s7

Lalki Kaliny również przybyły z wyposażeniem piknikowym 🙂

s8

Flower Power Poppy Parker. Kreacja w moim typie, tzn. zawiera kwiatki i wali po oczach 😀

s9

Wiedźma Livka Moniki przybyła żeżreć pierniki 😉

s10

Schizo przymierzał buty zrobione przez Monikę, bo jego odpadły 😛

s12 s20

Cudowna Superstar Oli zachwyciła mnie i Ewę stoma procentami cukru w cukrze 🙂 Lalka jest kwintesencją superstarowatości – oczy, uśmiech, włosy, opalizująca kreacja. Aż na chwilę znów stałam się dzieckiem, które miało po raz pierwszy w ręku Barbie 🙂

s13

A to już młodsza i zdaje się bardziej współczesna wersja najmłodszej Barbiowej siostry. Jak na berbecia przystało, wszystko ładuje do buzi 😛 Tym razem badaniu organoleptycznemu został poddany jeden z butów by Monika 😀 Tak sobie kiedyś nawet pomyślałam, że małe zwierzęta i małe ludziki poznają świat w podobny sposób – ładując jego elementy do buzi. Wobec jednych i drugich mają zastosowanie te same słowa, np. „nie gryź tego buta”, „czy możesz zrobić mi miejsce” lub „nie obśliniaj mnie”. 😉

s14

s25

s16 s21

Integracja lalkowa przebiegała w grupach i podgrupach. Ta dumna i blada to moja Tonner, przybyła jeszcze przed cyrkową Avą, ale swoje przeleżała na golasa. Docelowego ubranka jeszcze nie ma, więc zmotałam jej na szybko kreację z tego, co już miałam w odmętach lalkowej garderoby. To lalka Eye of Beholder. Włosy miała kunsztownie upiete, dobrze, że poprzednia właścicielka je rozpuściła 😛

s18

Maluszek Kaliny zajął się sobą 🙂

s17 s22

Z domu wyszła także jedna z moich Mackie, celem pochodzenia po wodzie pozbywając się ciuchów z dawnej epoki 🙂 Dla niektórych chodzenie po wodzie zakończyło się nieplanowaną kąpielą…

s23 s24

Zaraz po zrobieniu zdjęcia, Parnilla spektakularnie fiknęła do tyłu. Na ten widok z gardła Moniki, która widziała wszystko z brzegu, wyrwał się pisk godny kociej matki strzegącej kociąt przed stadem głodnych hien. Powiedziała, że gdybym to ja wpadła, nie piszczałaby. Monika jest fanką Parnilli i zapewne, gdybym to ja znalazła się w wodzie, zajumałaby lalkę i uciekła 😉

s15

A na koniec macie gacie! Ewa, samozwańcza strażniczka lalkowej przyzwoitości, zawsze wszystkich zagląda pod kiecki, czy aby obyczaje u nich niełajdackie. Wszystkie jej lalki mogą poszczycić się piękną bielizną. No to się szczycą 😛

Dzięki dziewczyny za spotkanie i za żarcie! :*

Reklamy

27 thoughts on “Spotkanie lalkowe w upale

  1. takiej ślicznotce wybaczyłabym brak bielizny, a co!
    maluszek na rowerku rozczulił mnie na maksa –
    dobrze, że Parnilla pokazała więcej – a nawet dużo
    więcej, czyli i biel hal swych również :)))

    zaintrygowała mnie ciemnoskóra w limonkowym
    spodiumie, z afro na głowie a słodkim dziubkiem ♥

    zaś blada jak ściana tonerzyca chyba pająka się
    nie wystraszyła, że aż cała krew z pięknego lica
    odeszła ku czerwonym grochom… ?

  2. Obuwie te lalki maja niesamowite. Bardzo ladna kolekcja. Lalki Tonnera sa bardzo delikatne, wiec rozumiem ten pisk. Sama piszcze jak mi spadaja.

  3. Podziwiam, że chciało Wam się w ten upał siedzieć na słońcu i jeść, ale widać, że zabawa była przednia 🙂 Majtusie ostatniej rudzielicy są urocze 🙂

  4. Fajne gatki! chciałabym takie dla swoich gżdyląt, bo łyskają nieobyczajnie golizną spod krótkich kiecek.
    Ponieważ coraz częściej Poppy atakują z różnych blogów, więc zaczynam się łamać i chyba w przypływie szaleństwa taką dziubkowatą sobie sprawię. Tylko czy są na rynku takie lalki w formie punka?
    Całkowicie rozumiem przerażenie Ewy podczas upadku Parnilli. A gdyby padła na nos? Trzeba byłoby jego szczątki zbierać z dna rzeki 😛

    • Mi się Poppy strasznie nie podobają, właśnie przez te usteczka wydęte, takie pindowate są. A Ewa to się akurat śmiała, jak Parnilla rżnęła. Krzyczała Monika, która z jakiegoś powodu liczy, że Parnilla kiedyś będzie należała do niej. Ja wiem, że złudzenia pomagają żyć, no ale bez przesady z tymi wspomagaczami 😉

      • Poppy wyglada jak prawdziwa modelka. Ty bys tez tak wygladala jakby ci placono 10 000 dolarow za pokazanie paru sukienek.

      • Mam inne wartości niż zarabianie kroci, to raz. Nigdy nie chciałam być modelką, to dwa. A zmienianie się w swoją własną karykaturę dla kasy to już w ogóle mi się w głowie nie mieści.

  5. O Matko Noc omdlewająca W wodzie Parnilla, zgroza. Ava nadal spędza mi sen z powiek strrrrrasznie mi się podoba. Co tu dużo gadać cały babiniec obłędny 🙂

  6. Zgłodniałam patrząc na te smakołyki ;D Fajny pomysł z piknikiem, dobrze że tym razem pogoda dopisała, zdjęcia wyszły super. Hmm, chyba muszę zacząć ubierać moje lalki w bieliznę, jakoś nigdy nie pomyślałam, że w ten sposób narażam je na nieprzyzwoitość ;D

  7. Po pierwsze same smakołyki tu widzę! Po drugie buty czarne jak marzenie! Nie wspomnę o sukni! Panienki śliczne i zachowują się bardzo naturalnie i są niczym nieskrępowane…jak mniemam, często ze sobą bywają 🙂
    No i po trzecie: gatki tej rudej panny są kapitalne! A, i zapomniałam się spytać: to Parnilla walnęła w wodę?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s