Victoria & Albert Museum of Childhood – trochę makabry

Starsze zabawki potrafią być makabryczne, jak na nasze standardy. Przywykliśmy do różowości i słodkości. Oto kilka „straszniejszych” zabawek, które szczególnie mi się spodobały:

au

Chyba nigdzie nie widziałam dotąd takiego pokaźnego zbioru zabawek automatycznych. Automaty kojarzą mi się przede wszystkim z grą PC pt. Syberia i książką Zafona Światła września. Nie wydaje mi się, bym widywała takie zabawki gdzieś indziej niż w telewizji, zanim odwiedziłam londyńskie muzeum.

au1

Lalka z poprzedniego zdjęcia to pozytywka, której mechanizm umożliwiał poruszanie biskwitową głową i rękami.

au2

Dobrze zgadujecie – odsłonięte wnętrze głowy skojarzyło mi się natychmiast jak najbardziej horrorowo. A poza tym lalka ma naprawdę ładną twarz. Musiała być urzekająca w latach swej świetności…

Lubię klauny, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok pajaców z pudełka:

au3 au4

Prawda, że ten drugi Jack in the box wygląda, jakby coś knuł? 😀

au5

Fascynująco makabryczna lalka pływająca z początku wieku XX.

au7

I w perspektywie. Mechanizm całkiem podobny, estetyka zupełnie inna.

Na koniec zostawiłam takiego brzydalka. Gdzieś już go widziałam. Tylko gdzie? :/

au8

Jutro we Wrocławiu zaczyna się konwent Niucon, na którym mam przyjemność koordynować blok literacki. O lalkach tym razem nie będę opowiadać, ale może któraś ze mną pójdzie 🙂 Konwentowe endorfinki robią szum w mojej głowie już od poniedziałku.

manguwho

A te zielone włosy zrobiła mi Ewa 🙂 Tonerem. Nie mylić z Tonnerem 😉

Fantastycznego weekendu Wam życzę!!!

Advertisements

20 thoughts on “Victoria & Albert Museum of Childhood – trochę makabry

  1. Panna pozytywka jest super a ta pływająca jeszcze lepsza. Uwielbiam pieroty i klałny, strasznie się cieszę, że jeszcze ktoś lubi pajace 🙂 Masz jakieś ? BO ja mam ich ponad 200, to już chyba objaw choroby 🙂 ale leczyć się nie będę. Pozdrawiam cieplutko 🙂

  2. pływaczka zdaje się być częścią integralną
    gigantycznego hamburgera (lalkburgera) –
    a brzydalka i ja kojarzę bezskutecznie 😛

    fajnie zobaczyć Cię znowu na Twym blogu 😀

  3. Starsze lalki mimo, że mniej urocze mają w sobie to coś, mają duszę … I właśnie dlatego, że są makabryczne, ułomne i „brzydkie” jak na współczesne standardy tak zachwycają. Dziś wszystko musi być piękne i spełniać określone i wyimaginowane przez społeczeństwo standardy a przez to wszystko wydaje się być takim samym i przede wszystkim nudnym!
    Przedstawione przez Ciebie lalki są piękne bo są INNE!
    Cieszę się, że pokazałaś te stare zabawki.
    Możesz napisać gdzie można je zobaczyć w Londynie? Jak się wybiorę to koniecznie chciałabym tam zajrzeć! Z góry dziękuję i pozdrawiam 🙂

  4. Mniam, mniam, ta pływaczka to smakowity kąsek. Pozytywka też fajna, choć zapewne, gdy była nowa nie wyglądała strasznie bo była ubrana i miała perukę. A klaunów nie lubię i już. Chyba zraziła się w cyrku jeszcze w dzieciństwie.

  5. Te zabawki naprawdę mogłyby wpasować się w niezły horror. Osobiście uważam, że zabawki automatyczne są dość creepy… Szczególnie w takim wydaniu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s