Biały jednorożec na śniegu

Sielski obrazek z innego świata 🙂 Poniekąd. A na pewno z innego miasta. Na początku lutego odwiedziłam moją mamę, która obchodziła wówczas sześćdziesiąte urodziny. Oczywiście nie obyło się bez łażenia po pobliskich supermarketach i sprawdzania, czy są jakieś ciekawe przeceny. Nie tym razem, tylko jedną Rarity nieco większego rozmiaru ściągnęłam ze sklepowej półki. Taki dzisiejszy odpowiednik Styling Pony. Akurat zechciał spaść śnieg, więc wyciągnęłam Rar na małą sesyjkę. Kiedy ustawiałam kucynkę na śniegu, kątem oka zobaczyłam jakiś ruch. Muszę przyznać, że nie takiej publiki się spodziewałam 😀

rarity rarity1

Prawda, że całkiem interesujący? Pilnował, czy dobrze ustawiam 😉

rarity2 rarity3

Jednorożec niby biały, a z kamuflażu lipa 😛

rarity4 rarity5 rarity6

Rar została wyposażona w dwa rozwijane wachlarze, zza których może zalotnie spoglądać 😉

rarity7 rarity8 rarity9

Obniuchiwała urodzinowe róże i podziwiała lampę-prezent 🙂 A mama rechotała z kanapy, kiedy robiłam zdjęcie z kwiatkiem. Wszak to widok radosny 😉

rarity10

Na koniec pytanie do Was. Przede mną wydatki, będę musiała nieco powściągnąć kieszeń. Czy zakładacie coś takiego jak budżet lalkowy na dany okres czasu? Czy to się w ogóle sprawdza?

Advertisements

47 thoughts on “Biały jednorożec na śniegu

  1. Ja kupuję lalki bardzo impulsywnie i dopiero jak już zbyt często widuję u siebie listonosza, przychodzi chwila refleksji: „Dziewczyno, po co Ci tyle tego?!”:) Przed kolejnym zakupem polecam przejrzenie własnej kolekcji, żeby sprawdzić iloma lalkami jeszcze nie zdążyłaś się znudzić/nacieszyć albo może jakąś odkryjesz na nowo, zamiast rzucać się na następne:) Możesz też zrobić taki plan, że będziesz mogła kupić nową lalkę, dopiero jeśli jakąś sprzedasz. A co do kucyków – nie znam się na nich, ale ten Twój wygląda jak dzidziuś i bardzo mnie słodziak rozczulił:)

    • Ja właśnie jestem po wyprzedaży :/ Jeszcze kilka sztuk odłożyłam do wrzucenia na All, ale naprawdę smętne resztki. Chwilowo miejsce nie jest problemem, zwłaszcza że pozbywam się też innych rzeczy. O dziwo, udało mi się przebrać książki i puścić w ludzi 🙂

      • Ja z miejscem na lalki też nie mam problemu, ale z miejscem do ukrycia lalek przed oczami męża to już mam i to ogromny!;D

  2. … zakładam, że niczego nie będę zakładać i to mi się sprawdza :/
    Jednorożec wygląda jak tęczowy kwiatek na śniegu to i kociniak się nim zainteresował 🙂

  3. Jednorożec wygląda świetnie na tym śniegu ! Jak mały kolorowy skrzacik 😀 ja niestety jako niezarabiająca studentka jestem zmuszona mieć lalkowy budżet… i raczej go nie przekraczam, ale sprawdza się to tylko wtedy, gdy po jego wykorzystaniu na dany miesiąc, przestaje oglądać nowe lalki, bo jak się szuka to się zawsze znajdzie coś co ,,koniecznie” trzeba mieć 😀

  4. W budżet lalkowy to ja nie wierzę 😉 ale w siłę silnej woli to tak 😀 i to działa!
    Kocurek jak mój Rysio 😀
    Fajna wyszła ta urodzinowo-śniegowa sesja 🙂

  5. Mimo chętki na piękne lalki FR lub Tonner ograniczam się do zakupu laleczek używanych (no czasem wskoczy jakaś nówka, ale raczej okazyjnie). Tu wyraźnie działa siła woli! Gdybym zebrała wszystkie wydane pieniążki miałabym pewnie już tę wymarzoną, ale jedną! A tak mam całą gromadę!
    I chyba są szczęśliwe, bo szczerzą się do mnie z półki 🙂

    • Ja akurat jestem w tej dobrej sytuacji, że nie muszę się jakoś szczególnie powstrzymywać. Mimo tego uważam, że takie nonszalanckie wydawanie kasy „bo mam”, nie jest rozsądne. Dlatego pytam.

      • … jak się już ma, to na coś trzeba kiedyś wydać ..:)
        Jeśli lalki dają Ci zadowolenie i szczęście , to dlaczego ich nie kupować ??

  6. Tęcza na śniegu 🙂 . Budżet lalkowy chyba zależny jest od tego, jaki się ma w ogóle budżet. Kiedy wiesz, że aktualnie możesz sobie na coś pozwolić, to to kupujesz, a jak nie to nie 😉

    • Ja mogę sobie pozwolić nawet na dollfie co drugi miesiąc, ale nie mam takiej potrzeby, więc to zupełnie nie jest mój problem. Pytam o co innego, ale jakoś nikt nie jest w stanie odpowiedzieć :/

      • Mam. Ćwiczona w warunkach polowych – wchodzę do taniej księgarni i mobilizuję wolę, żeby z niej wyjść z pustymi rękami. Czasem ćwiczenie polega na tym, żeby przejść i nawet nie rzucić okiem na witrynę 🙂

      • Ale tańsze są i pewnie nigdy nie myślałaś o czymś takim, jak budżet książkowy 😉

      • Zależy od czego tańsze 🙂 Od Tonnerek przeważnie tak, ale od używanych Barbie to już wcale niekoniecznie 🙂 Ja w ogóle nie myślę o budżecie. Mam jakieś zdolności do oszczędzania, których sama nie rozumiem, nawet przez trzy lata bezrobocia po studiach udało mi się oszczędzić, chociaż kasę miewałam wtedy bardzo sporadycznie.

      • Zazdroszczę, bo mnie się pieniądze nie trzymają, lalki to jedyna przyjemność, jaką z nich mam.

  7. Hehe budżet lalkowy a to dobre 😉 po lutowych zakupach na koncie wiatr hula hyhy. Ale fakt niektóre lalki kupuję raz 😉 i nie mam chcieja na więcej 😉 więc wszystko zależy co chcesz kupić. Najlepiej omijać alledrogo szerokim łukiem 😉
    Ale mam system wrzucania drobnych do skarbonki i był taki czas, że na giełdę brałam tylko te usypane drobniaki 😉

  8. ” Bo muszę zapłacić za ratę na studia, no i mam w planach 2 podróże ”
    – sama sobie odpowiedziałaś 🙂

  9. ja moje CAŁE kieszkonkowe ostatnio przeznaczam na
    lalunie i nawet mi nie starcza już na kolejny motek
    włóczki – nic to, że pod dwoma łóżkami mam ich setkę 🙂

  10. Po osiągnięciu „masy krytycznej” w zeszłym roku, na ten założyłam sobie comiesięczny budżet lalkowy. I co? Styczeń przepięknie, luty już troszkę mniej, bo budżet przepuściłam na początku miesiąca, a wczoraj kończyła się aukcja na ebayu z unikalną i przepiękną laleczką. Pozostałam niewzruszona i nie licytowałam. Wkurzona jestem, bo nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle ta lalka pojawi się znowu. Tak wyglądają moje doświadczenia z budżetem lalkowym…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s