Mackie z paki cz.2

Kto uważa, że Monsterki mają wyjątkowo zalakierowane włosy, zapewne nie miał przyjemności z Barbie Spring in Tokyo. Śliczna twarz z okiem tak umalowanym, by wyglądało na lekko skośne, została opatrzona w wyjątkowo hardcorową fryzurę. Zaprawdę powiadam Wam, kiedy wyciągnełam ją z koperty, frazeologizm zakuty łeb zyskał nowe oblicze. Nie wiem, co skłoniło Mattel do zafundowania tej ślicznej lalce takiej skorupy na głowie… A że nie jest to produkt najmłodszy, paskudztwo kruszy się. Nadzieja w kranie i butelce z szamponem. Zobaczcie sami – tego się nie da czesać, za to można postukać: http://youtu.be/Qt0sibyP4Gg

A taka jest urocza:

kosmos7 kosmos8

Akurat udało mi się wreszcie kupić strój kosmonauty, więc panna z twardą głową z Tokio wyruszyła na podbój gwiazd 🙂

kosmos kosmos3 kosmos4 kosmos5 kosmos6

Mój mąż parsknął śmiechem na widok tego stroju. Lata sześćdziesiąte, mruknął. Mi się podoba, taki sci-fi oldschool 😉

kosmos1

Mam nadzieję, że na jutrzejszym lalkowym spotkaniu Barbie pokaże się w nowej fryzurze i nie będzie to łysość 🙂 Kranie, szamponie, czyńcie swą powinność!

Advertisements

24 thoughts on “Mackie z paki cz.2

  1. Piękna lalka 🙂 a mówiąc o włosach i mosterach mam nielichy problem z jedną z moich lalek- kupiłam ją z drugiej ręki i ma biedaczka tak tłuste włosy,że żadne mycie nie pomaga, mąka ziemniaczana też nie. Koniec świata! 🙂

  2. Oj to chyba musisz ja namoczyc porzadnie zanim zabierzesz sie za mycie 😉 Sama lala jest cudna !!! Ja mam jedna ,ktorej maka kartoflana czy puder pomagaja tylko na chwile…najgorszy nawet nie jest sam tlusty klej ale jego zapach…masakra

  3. No nie! Człowiek kupuje lalkę nad która ocha i acha, bo piękna ona i królewska z oblicza, prawdziwa dama znaczy. Dotyka nabożnie łebka, a tam – skorupa, bo kłaki nieumyte. No obciach straszliwy. A później się taki bidny kolekcjoner męczy, tony szamponu wylewa (a czasami nawet odżywki), czesze toto, zaplata, ozdabia, a to wszystko na nic, bo niektórym plastikowym poczwarom klej z makówki wycieka. I jak tu żyć, panie premierze, jak tu żyć?

  4. Miałam taki sam problem z Barbie in the limeligth :/ Latwiej mi było wyrwać pasmo włośów niz dziadostwo rozkleić:/ umyłam toto dwa razy, potem moczyłam 2 dni w płynie do płukania i dopiero puściło… A lalka piekna, jak chyba wszystkie Mackie

  5. Każda Mackie wzbudza moje zainteresowanie a Twoja jest śliczna a na dodatek ma ciemne włoski i grzywkę! Strój astronauty, czy kosmonauty (nie wiem, czym się to różni) wygląda świetnie! Klej w głowie lalek dał mi już popalić i wiem, co to za kłopot! Powodzenia w jej odklejaniu i chętnie zobaczę jej nową fryzurkę :)))

  6. Ten strój jest świetny, a zwlaszcza ta różowa obroża pod hełmem ze znakiem barbie 😉 na pewno wyglada bardziej realistycznie niż kostium Barbie Astronaut z 1983 lub 84 roku.tamten jest wyjątkowo „awangardowy” 😉 wielkie poduchy w ramionach i tęczowe cienie na powiekach 😉 a poza tym nie widać zupełnie na zdjęciach tego kleju. Ciekawe po co oni ładują tyle tego?

  7. Tak, wszystkie Mackie są cudne 🙂 , a ta podbije nawet kosmos 🙂
    Klej w lakierze do włosów to rozwiązanie dość radykalne :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s