Historia straszna wielce…

…jak urwałam łeb Tonnerce. Jakoś w grudniu… A było to tak: najpierw po przedświątecznym spacerze z Ewą przestała mi się podobać nowa Tyler. Nie chodzi o to, że ruda jak marchewka, ale o ten wielki nochal i dmuchane usta. Wpadłam zatem na pomysł, który z początku wydawał się wybitnie oczywisty – zamienię łebki Tyler i Stelli, za którą wciąż przepadam, a której odebrano ciałko z artykułowanym nadgarstkiem. Mimo że nie jestem żadnego rodzaju zwolenniczką podmiany ciałek na artykułowane, moje pierwsze Tonnerki takie były i brak zakichanej ruchomości nadgarstka mi przeszkadza. Taka fiksacja, no :/

Było ciężko zdjąć głowy – obie wyskoczyły z szyj razem z kulkami, a grzanie suszarką zdziałało tyle, że łeb Stelli za nic nie chciał się trzymać prosto, dopóki nie napchałam go kawałkami chusteczki higienicznej… Głowy Tonnerek są masakrycznie twarde. W efekcie podmianki, która kosztowała mnie wiele nerwów, potu i kilkanaście ubytków szkliwa, mam nieco kaleką Stellę z ruchomym nadgarstkiem oraz bezgłowe ciało i bezcielesny łeb Tyler. Nie wepchnę go na miejsce, tę przyjemność kombinowania zostawię ewentualnemu nowemu właścicielowi zestawu.

head1 head2 head3

Przy okazji połowicznie udanej podmianki, zrobiłam gruntowne porządki w Tonnerkach. Nie wiem więcej niż wiedziałam przed sprzątaniem, ale przynajmniej ciuchy i buty są w miarę w jednym pudle 😛 Oczywiście w tym domu nie można nic zrobić bez kociej inspekcji:

head

Inspektor Mao przeszukuje podejrzaną paczkę.

head5

Inspektor Mao wzywa na pomoc funkcjonariuszkę Mei.

Ocalałe z pogromu podnieńców ciał Tonnerki pozują do gromadnej fociszki (bez Wilde Imagination, Jeremy’ego, Gigglesa i Maudlynne). Wszystkie swetry, paski, opaska i czapka by Ewa 🙂

head4

 

A jakby co, pierwsza w kolejce do zdekapitowanej Tyler jest Monika.

Reklamy

29 thoughts on “Historia straszna wielce…

  1. Och piękna kolekcja Tonnerek 🙂 Może kiedyś też będę mogła się taką pochwalić, póki co podziwiam Twoją 🙂 Tyler mi się osobiście podoba, ma coś w sobie mimo tego wielkiego nochala no ale ja kocham dziwactwa i rude głowy 😛

    • Wielbicielek rudości na lalkowych głowach jest dużo 🙂 Póki co, kolekcję Tonnerek uważam za zamkniętą i bardzo pilnuję, żeby nie mieć okazji do zobaczenia jakiejś, którą będę chciała mieć 😉

  2. Hehe ten tytuł totalnie mnie rozwalił 😀 ech ja nie potrafię wsadzić porządnie głowy na małą Kelly, a z taką Tonnerką to dopiero musi być ciężka sprawa… Ale masz ich już ładną gromadkę 🙂

  3. …ojejku … taka cudna ta Ruda , nawet po dekapitacji ….
    Teraz wiem jak wygląda mocowanie tonnerkowego łebka :/

  4. czyli, że komu podrzucasz to pogłowie wespół z ciałem?
    bo jakby inni się wstydali – ja pierwsza wyciągam łapska
    doń! jakby co – jeszcze się w week-end zgadamy mail’owo
    co do aspektów logistyczno-finansowych 🙂

  5. bo właśnie ten jakoby wielki nochal i te namiętne
    a całuśne usteczka w sosie marchwiowym wielce
    by mi smakowały, wielce…

  6. Tonnerki jeszcze nie dekapitowałam 🙂 ale jak czegoś zdjąć z karku nie mogę to zazwyczaj ląduje w gorącej wodzie tak było z Momoko – łeb maleńki a twardy jak skała 🙂

  7. Tytuł ❤ To jakiś porządkowy czas teraz – ja robiłam porządki wczoraj, ale nie w Tonnerkach 😉 Masz śliczne lalki i uroczych pomocników, aż żałuję, że nie mogę mieć kota…

  8. no właśnie …ja jestem pierwsza! Czekam na nią niecierpliwie, ale nie chciałam naciskać 😛 Mam nadzieję, że najpóźniej 15 lutego wieczorkiem będzie już u mnie 😉

  9. Kociny musiały obwąchać czy kot poprzedniej właścicielki/właściciela przypadkiem trumien nie oznaczył 😛

  10. To Ty masz dwa kociambry? ja byłam na etapie inspektora Mao 🙂 też Ci się zachciało ZPT-y w domu urządzać 😉 ale przynajmniej zerknęłam ponownie na to cudeńko w czarnych rajstopkach w czerwone groszki – niezmiennie do niej wzdycham!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s