Śliczne lalki w brzydkim plenerze

Zawodziłam już nie raz, jak to bardzo brakuje mi śniegu. Jego brak wychodzi na zdjęciach plenerowych. Gnijące resztki lata zdecydowanie powinny schować się pod błyszczącą, białą pierzynką. A tak? Ani trawy, bo wyłysiała, ani liści, bo te zbrązowiały :/ No cóż. Aby do wiosny! 🙂

teresa

Mimo kijowej aury i słabej estetyki otoczenia, Vaneska i Tereska postanowiły się przejść. Jeśli jeszcze się nie domyślacie, odwiedziła mnie Ania 🙂 Razem z nią wpadła Vanesa, pokazać nową fryzurę oraz dwie zielonookie – prowadzą rekrutację do Klubu Zielonookich Blondynek.

teresa1

O to, żeby Tereska-Deska nie zmarzła, zadbała nieoceniona Ewa, która wydziergała sweterek i uszyła spodnie 🙂

teresa2

Teresa zdobywa nagrodę za największy łeb! 😉 Ania miała ze sobą jeszcze dwie nowe laleczki, ale to niech ona pokaże u siebie 🙂

Do Klubu Zielonokich Blondynek zapisały się Livka Hayden

20140622_135239

oraz Summer Fashion Fever:

summer8

A co jest najfajniejsze w tym wszystkim? To, że lalki łączą ludzi (choć pewnie znajdą się i tacy, których potrafią skłócić), a teksty i zdjęcia na monitorze stają się bliskimi osobami – tak jak Ania i Ewa dla mnie 🙂

Reklamy

18 thoughts on “Śliczne lalki w brzydkim plenerze

  1. Masz rację, lalki w większości potrafią ludzi połaczyć, chociaż są i tacy, co o lalke potrafia się pokłócić. Jakkolwiek, choć wiekszości osób, które prowadzą zaprzyjaźnione blogi, nigdy nie widziałam, to są mi te osoby bilskie i cieszę sie, gdy trafią im się lalki o których marzyli.

  2. Piekne lalki !!! Ja do tej pory zawsze zalowalam ze nie mam tutaj nikogo z kim moglabym dzielic swoje hobby …wiec tym lepiej ze istnieje internet gdzie mozna znalezc pokrewne dusze!!! Serdecznosci 🙂

  3. Witam nowe klubowiczki 😀 Kochana jesteś, wiesz o tym! Mi chyba nawet łatwiej jest spotkać się z osobą poznaną przez Internet, bo wtedy wiem, że ani ja ani ta druga osoba nie mamy do siebie uprzedzeń, które bywają, kiedy ma się już o kimś jakieś pojęcie.

  4. pierwsza fotka przywiodła mi na myśl plener ale z wygasłego wulkanu –
    i od razu zrobiło mi się ciekawiej i jakby jeszcze cieplej – a te brązy w
    przyrodzie – cóż, może niebawem będzie to wiodący kolor na wybiegach –
    lubię gorzką czekoladą nie tylko się objadać – ale i nosić takie fatałaszki…

  5. … namieszałyście mi tymi kolorami i czekoladą w głowie :/ ….
    … najem się czekolady ( brązowej ) i zawinę w pstrokaty papierek 🙂
    To prawda, że lalki łączą ludzi , i to jest wspaniałe !! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s