Skrzatowe klimaty czyli powrót z sanatorium u Starego Zgreda

Santa Merde należy już do przeszłości – całe szczęście. Tangkou ex-Vampire Girl razem z nową twarzą zyskała kolejną tożsamość. Od kuracji zmywaczem jej oczka stały się zamglone, jakby rozmarzone, magiczne. Ten widok popchnął manguścią wyobraźnię w stronę folkloru mchu i paproci. I tak powstała skrzatka 🙂 Jeszcze raz dzięki, Zgredko :*

UWAGA (zwłaszcza do Ewy) Stylizacja lalki jest CELOWO pełna niedoróbek. Z założenia jest to istotka, która ubiera się w to, co znajdzie – głównie na śmietnikach miejskiej dżungli, w której przyszło jej żyć, nolens volens 😉

20140912_122759 20140912_122822 20140912_123009 20140912_123022 20140912_123159

Po deszczu psi park gęsto porósł grzybami. Jak mniemam niejadalnymi…

20140912_123605

Kiedy robiłam zdjęcia, jakaś miła pani spacerująca z psem zawołała, że tu mam fajne grzyby do zdjęcia 🙂

20140912_123817 20140912_123903 20140912_124025

Omnia mea mecum porto style 😀

20140912_124221

Pończoszki są dwie różne z prozaicznego powodu – szlag mnie chciał trafić podczas szycia tej pierwszej… Całe szczęście pasuje to do śmietnikowego stylu. Druga pończocha wyszła spod ręki Ewy.

20140912_124240 20140912_124250

Całuśna, nie?

20140912_124341 20140912_124420 20140912_124507 20140912_124747 20140912_125007

Jakie tu skarby mamy, jejku, jejku 😉

20140912_125108 20140912_125204 20140912_125650

Zelda, powiedział mój mąż, patrząc na skrzata siedzącego na półce. Pewnie strój skojarzył mu się z Linkiem, bohaterem gier Legend of Zelda 🙂 Jak nietrudno się domyśleć, lalka nie ma włosów. Dwie peruki, które dotąd nosiła na zmianę, są zbyt toporne dla jej delikatnej twarzy. Póki co, będzie obnosiła czapy 🙂

20140911_210226 20140911_210400

Zresztą, patrząc na tę łysą głowę, kto stwierdzi z całkowitą pewnością, że Zelda jest skrzatem, a nie umierającym na raka dzieckiem, które wyłysiało od chemii? Może kolorowe zdjęcia pokazują ostatnie marzenia skazanego na śmierć?

20140912_123130

Advertisements

36 thoughts on “Skrzatowe klimaty czyli powrót z sanatorium u Starego Zgreda

  1. Dzięki za info… 😛
    Pończoszka Twoja jest spoko 😉 Fajną wymyśliłaś jej stylizację, pasuje mi do niej 🙂
    Oczka zawsze można wymienić, a nowa buźka bardzo urocza i faktycznie bardzo
    delikatna 🙂

  2. Wygląda strasznie
    ślicznie.
    Pluskwy rządzą.
    Biedne oczka.
    Krasnoludków nie lubię jeszcze bardziej niż klaunów, wizja z umierającym na raka dzieckiem mi odpowiada – to jest dopiero koszmarne wyznanie.

    Skąd pobrałaś misia?

    • Co prawda nie mam wielkiego doświadczenia w szlifowaniu, bo tylko ją jedną skrobałam papierem, ale wydaje mi się, że dobrze się do tego nadają 🙂

  3. oj, nie zmieniaj wyglądu tego urokliwego pysiałka – wygląda jakby było
    zakatarzone – nosek słodziachny, usteczka takie rozespane a łysa
    główka mi nie przeszkadza – bo jak już wiesz – fryzurkę zawsze można
    sobie dodziergać – a jaki ma obwód głowy rzeczony skrzat? i „wysokość”
    o czubka główki do uszka – tak mi coś się snuje po głowie i nie jest to łupież…

    (Piaskowy Ludek też gdzieś mi się skojarzył, aleć to zdecydowanie dzioucha!
    a czwarta od dołu fotka – wybacz! – przywiodła mi nie wiedzieć czemu
    słynnego nie tylko w Kapadocji – miłośnika życia dr Pai Chi Wo,
    dobrze, że Krasnal Hałabała pozostał poza wszelkimi podejrzeniami)

  4. Jakbym sobie łapy nie złamała, to by było zupełnie co innego. Jolly roger na ślipiach mi się śnił i ślipia jak u Sparrowa 😦 No ale. Do następnego razu jakoś dożyję i może znowu u kogo wielkogłówkę wybłagam yhyhyhyhy!
    Na łyso jest jej dobrze – kto mówił, że lalki mają mieć długie włosy ten się mylił. Ja pewnie bym jej perukę typu mohawk uściboliła, bo ostatnio tylko takie dłubałam, ale łysica mnie także kręci, bo łyse są „inne” 😛

  5. Jest duuuuużo piękniejsza niż wcześniej 🙂 Te lalki mnie zniechęcają właśnie twarzami, ale widać że niewiele trzeba żeby lalka zrobiła się ładna 😀

  6. Ha! Więc to wolny skrzat, wszak dostała skarpetkę/pończoszkę. Czy to było rozsądne pozbywać się skrzatki , kto Ci teraz będzie obierał ziemniaki i kołysał dzieci?

  7. Przepraszam, że zacznę sucharem, ale: Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko raz!

    A przemiana prawdziwie magiczna! Chciałabym utulić tego biedaka, dać mu skarpetek, kasztanów i łóżko na zimę!
    Zgredka odwaliła wspaniałą robotę, ale to Ty dałaś lalce duszę 🙂

  8. Ja się aż boję swoją rozbierać, ale kolejny raz mnie natchnęłaś 😀 tym razem uszyje swojej piżamę, bo póki co to ma pseudo-wiktoriańsko-lolitowy płaszcz 😀 i kilka przydasiów na szare dni 😀 Super, a kolory dobrze dobrane 🙂 Nie ma sie co przejmować, że łysa 😉 dodaje jej to figlarności 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s