Przebłyski jesieni

Dni są coraz krótsze, wieczory chłodniejsze. Lato zawsze wydaje się takie krótkie… Niedługo kasztany zaczną rzucać się z drzew, bombardując spacerowiczów w psim parku. Niebawem dołączą do nich żołędzie. A potem… cóż, chyba nie możemy spodziewać się śnieżnej zimy ze ślizgawką, bałwanami i sankami. Trzeba nastawić się na przeczekanie tej dziwnej, przydługiej pory deszczów :/

20140817_183650 20140817_183758 20140817_183810 20140817_183901 20140817_183948 20140817_184055 20140817_184118 20140817_184459 20140817_184549

Dopiero dzisiaj zauważyłam, że Stella ma ciało niekoniecznie dopasowane do twarzy pod względem kolorystycznym :/ No ale taki los tych, którzy wpadli w łapska porywaczy ciał 😥 Ale i tak jest piękna i ❤

20140817_184625 20140817_184646 20140817_184706 20140817_184733 20140817_184954 20140817_185126

Cieszmy się ostatnim tchnieniem lata. Niedługo przyjdzie się pozegnać na długie miesiące…

Reklamy

26 thoughts on “Przebłyski jesieni

  1. Melancholia zawładnęła tym postem…
    Cieszmy się końcówką lata i ciepłymi promieniami słońca, tak jak robi to Twoja piękna panna. Pozdrawiam gorąco!

  2. ALE WŁOSY!!! Ostatnie zdjęcie – oszołom. Napatrzeć się nie mogę. A jesień to moja ulubiona pora roku. W tym roku mam nadzieję skorzystać z niej w pełni i robić dużo kolorowych fotek 😀

    • Ja zawsze bardzo lubiłam to, że w Polsce były 4 wyraźne pory roku. Od paru lat często nie ma zimy (w każdym razie we Wro), tylko jakiś taki syf – ani to wiosna, ani jesień, ani co – nieestetyczne to, niezdrowe. Rozumiem, że sporo osób nie lubi mrozów, ale mi się tak marzą wirujące w powietrzu gwiazdki i bałwany! Nawet w pracy jest głupio bez zimy, weź tu dzieci ucz Jingle Bells…

  3. Perspektywa zbliżającej się jesieni nawet mnie cieszy, wreszcie wytchnienie od upałów. Ale tzw. zima – masakra, od kilku lat obiecuje dzieciom, że zbudujemy porządnego bałwana w parku i od kilku lat nie możemy się wpisać w aurę. Jeśli spadnie śnieg, to jest trzaskający mróz i nikomu nie chce się wystawiać nosa z domu, a jak wyjdzie słońce i mróz zelżeje – śnieg natychmiast znika i bałwana można już sobie zbudować tylko z, za przeproszeniem, psich kup. Lalka prześliczna 🙂

  4. … kra…kra…kra…. 😦 Nienawidzę zimna ….
    Lalka nostalgicznie piękna w ślicznej sukience …

  5. Do końca kalendarzowego lata jeszcze ponad miesiąc kochana! 😀 A tak serio, to ja lubię jesień – szeleszczące, kolorowe liście i ulewy 🙂 Jest w tym coś magicznego, jak dla mnie – specjalnie kupiłam sobie niedawno barbiowato różowy parasol na taką pogodę, hihihi 🙂

    A Stella to wyjątkowo wytworna dama, różnicy w kolorze nie widać 🙂

    • Ja widzę tę różnicę 😦 A jeśli chodzi o pogodę, to dzisiejszy dzień zupełnie przeczy przebłyskom jesieni 🙂 Ja też lubię jesień. Kolorowe liście, kasztany, taki specyficzny chłodek w powietrzu. Lubię siedzieć w domu z herbatką i patrzeć, jak za oknem deszcz pada. Operator parasola ze mnie kiepski i przeważnie nie noszę. Całkiem rozsądnie byłoby sobie sprawić jakiegoś ortaliona…

      • Kiedy piszesz „ortalion” od razu przychodzą mi na myśl kolorowe kurtki z dzieciństwa, jakich teraz już nikt nie nosi 🙂 Ja bardzo lubię chodzić sobie spokojnie w deszczu, kiedy wszyscy się chowają pod dachy 😀

      • Miałam takie getry, z błyszczącej lycry – fioletowe, pomazane i w kwiaty 😀 Ale adidasów chyba nie nosiłam, raczej tenisówki 🙂

      • Ja różowe, też z lycry 🙂 A adidaski Slazinger czy coś takiego… Chyba dalej je produkują 🙂 I zawsze zazdrościłam sąsiadce, bo miała takie z migającą wstawką w podeszwie 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s