Od przybytku głowa (m)nie boli :/

Jak już wspominałam w poprzednim poście, redukuję playline’y. Nie bawię się nimi. W większości stawiam je na półce i to tyle. Wobec większości lalek wyciągniętych świeżo z pudełka mam opory – nie zmieniam ich wyglądu choćby w najmniejszy sposób z uzasadnionej obawy, że nijak nie przywrócę ich do stanu pierwotnej świetności, gdyby zaszła taka potrzeba. Nie chcę ich utrupić. Z drugiej strony zwolenniczka NRFB ze mnie żadna :/ Tak źle i tak niedobrze. A że lalki to dla mnie wciąż tylko przedmioty, mimo że niektóre lubię wybitnie, nadszedł czas kolejnych rozstań. Niewykluczone, że pod młotek pójdzie także coś kolekcjonerskiego…

Powyższy akapit, póki co, nie dotyczy Operetty, którą mam w dwóch egzemplarzach:

20140809_194841 20140809_194934 20140809_195118

Operetta w wersji podstawowej (ta z grzywką), to moja druga Monster High i jedna z najstarszych stażem lalek w mojej kolekcji. Trzyma mnie przy niej sentyment do Upiora w Operze oraz to, że jest naprawdę pomysłowo zaprojektowaną lalką. Bardzo podoba mi się ta fryzura i nie dopuszczam w ogóle myśli, że mogłabym chcieć ją zmienić. I tak podczas robienia zdjęć wysmyknął się z niej grzebyk-maska, w związku z czym o mało nie zemdlałam ze zgrozy! :O 😛 😉

20140809_195208 20140809_195554 20140809_195721 20140809_195731

Operetta nr 2, z serii nie pamiętam jakiej, udowadnia, że bez grzywki też dobrze wygląda. Ma trochę inaczej ułożone palce dłoni, inny makijaż (ciemny kolor ust wg mnie na plus) i mądrzej zamontowaną maskę – na bolec wbity w ucho w miejscu kolczyka. I nie szkodzi, że usunąć maskę trudniej. Jak widać, obie wersje utrzymane są w identycznej kolorystyce, pomimo czerwieni włosów nieco chłodnej.

20140809_195857 20140809_195913 20140809_200140

Blizny (czy co to tam jest) i tatuaże są takie same. Kolorystyka zachowana. No i to nie są jedyne Operetty, które mi się podobają… Zdążyłam już kilka razy pomyśleć o pozbyciu się wszystkich MH i skupieniu na zbieraniu wszystkich Operett. Z drugiej strony nie wszytstkie mi się podobają i tak to leci 😛

20140809_200314

Za kilka godzin wybieram się w podróż sentymentalną do miejsca mojego urodzenia. Nie mieszkam tam od 13 roku życia, nie byłam na dobrą sprawę od 19… Tym razem mam szczery zamiar zabrać wreszcie lalkę, tak jak robi to większość z Was 🙂 Nawet mam jedną kandydatkę, która z jakiegoś powodu dobrze pasuje mi do tematu wspomnień. Może to przez tę szafę? 😉

Advertisements

17 thoughts on “Od przybytku głowa (m)nie boli :/

  1. Ja też uważam Operettę, za jedną z najbardziej dopracowanych monsterek, i ten trend został utrzymany w kilku kolejnych seriach. To co mi się w niej podoba najbardziej, to ten vintagowy szyk:)

    Jestem bardzo ciekawa tej sentymentalnej wyprawy i czekam na fotorelację. Hm…jeśli chodzi o szafę to tylko Twyla przychodzi mi do głowy;)

  2. Operetta to najbardziej udana Monsterka …zaraz po Lagoonie i Cloe 🙂
    Nie podoba mi się tylko, że Twoje mają fajniejsze maski 😛 Moja ma jasno-fioletową przez co wydaje się bardziej ….dziecinna? kiczowata? …niestety nie umiem dobrać odpowiedniego słowa 😦

    PS: czekam niecierpliwie na następny wpis :>

  3. właśnie te bliźniane esy-floresy mnie zawsze od nich odstręczały – ale że sama też lubię musical „Upiór w operze” – po Twym wpisie – troszkę o dziwo, złagodniał mój wstręt doń…
    powodzenia w powrotach i zawrotach…

      • ha, na sobie i swym potomstwie tolerowałam jeno wodne lub z henny – byleby zmywalne, ale same tatuaże i najróżniejsze przyozdobienia na lalkach mnie nie rażą… u ludzi zaś – wywołują zaciekawienie, bo niektóre z nich to dzieła kunsztu, precyzji i fantazji igłą malowane… oglądałam festiwale z mistrzami w swej dziedzinie – zaintrygowały mnie wszelakie stwory, które albo jakby wychodziły z ciał, albo jakby na chwilę przysiadły, aż widać cień sylwetki bądź kończyn (trójwymiarowość to ciekawostka w sztuce, którą jest i tatuowanie)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s