My Little Pony generacja 1

Niedawno oglądałam na jakimś blogu kolekcję kucyków z pierwszej generacji (1983-1995). Było ich tam od groma i trochę. Póki co, ja mam… aż trzy 🙂 Na pierwszy rzut oka nie podobały mi się tak samo jak te z G3. W końcu dotarło jednak do mnie, że nieśmiało uśmiechnięte pyski i baryłkowate sylwetki mają swój niepowtarzalny urok.

Baby Tiddley-Winks to „młodsze”, piegowate wydanie różowego kucyka z serii Lullabye Nursery:

20140723_180747

Jest w tym kucyku coś, co kojarzy mi się z żabą…

20140723_180857 20140723_180950

Drugi z tej samej paczki to Playtime, duży, zwalisty kuc o piegowatych policzkach. Strasznie słodki 🙂

20140723_181339 20140723_181349 20140723_181404

Trzeci to Fizzy, jedyny jednorożec w stajni G1:

20140723_181212 20140723_181112Wszystkie trzy kuce pochodzą z eBaya, dwa z USA, jeden z Niemiec. Być może istnieje jakiś międzynarodowy zwyczaj pakowania kucyków na drogę, bo w obu przesyłkach pony włożono do foliowych ozdobnych torebek z wstążką i… słodyczami. Miło 🙂

20140723_180622

Moja kucokolekcja na razie jest zdominowana przez G3. Podobnie jak w przypadku lalek nie mam planów zdobycia jakichś konkretnych egzemplarzy – co się trafi, to będzie. Poza tym nie należy zapominać, że mieszkania nie są z gumy…

20140723_181633Have a nice day, everypony! 😉

Reklamy

18 thoughts on “My Little Pony generacja 1

  1. …. noooo strasznie słodkie 😉
    tą nową pannę przedstaw lepiej 🙂
    wystawiłam dzisiaj panienkę jakby barbiowatą ale i tak nie wiem jaką 😦
    Pozdrawiam 🙂

  2. Nigdy nie mogłam pojąc, co dzieciaki widzą w tych kucykach. Ale o gustach się nie dyskutuje, podoba się? To koniec pieśni, więc kupowałam.

  3. Nie rozumiem tego fenomenu! Jak je widzę na żywo to mi się nie podobają, jak je widzę na zdjęciach to chciałabym takiego mieć …. jest to dla mnie nie wytłumaczalne … Pozdrawiam 🙂

  4. Moim zdecydowanym faworytem jest Mordziasty nr 2 🙂
    Proszę pogłaskać go ode mnie po grzywie :):)

  5. G1 najlepszą generacją! Tylko właśnie no, mieszkania z gumy nie są… Na razie pocieszam się klonem jednego z maluchów, też dobra rzecz.

  6. A ja się biję z myślami, czy moje wypieszczone z dzieciństwa (jak rzadko które zabawki sa w dobrym stanie) wypuścić w świat, czy zostawić na pamiątkę. Mam ogromny sentyment, no i G1, ale… nie bawię się nimi, zajmują mi miejsce no i… sama nie wiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s