Taeyang Seiran czyli płacz i zgrzytanie zębów

Taeyanga zobaczyłam po raz pierwszy na żywo na meecie w Gdańsku w sierpniu ubiegłego roku – od razu zachciałam 😉 Potem zniechęciły mnie ceny. Całkiem niedawno odkryłam, gdzie można kupić znacznie taniej, niewiele myśląc wybrałam łucznika w tradycyjnym stroju. Jego długie, buraczkowe włosy kojarzyły mi się z jednym z moich ulubionych mangowych bohaterów – Kenshinem 🙂

Himura.Kenshin.full.257802Kiedy Taeyang dotarł, akurat spadła u nas namiastka śniegu. Chciałam wypuścić chłopaka na polowanie w zimowej scenerii. Zakładając mu buty można się spocić… Buty, ich cieniutkie a długie sznurowadła oraz stopy Taeyanga za haka nie chciały wpółpracować i wszystko trwało w moim odczuciu za długo :/

Po zamocowaniu butów postanowiłam zapoznać się z mozliwościami oczu. Z tyłu głowy Taeyanga znajdują się 3 dźwignie – środkowa przesuwa spojrzenie na boki, dwie pozostałe zamykają oczy. Jedno oko zamknęło i otworzyło się bez problemów. Dźwignia drugiego nie chciała wrócić do poprzedniego położenia, a dłubanie przy niej spowodowało przesunięcie całego mechanizmu oczu. W rezultacie zamknięta powieka utknęła między okiem a krawędzią oczodołu i ani drgnęła… Świadomość, że zepsułam świeżo wyłuskanego z pudła Taeyanga za kilka stów była dość… nieprzyjemna. W końcu udało mi się podnieść powiekę (przy okazji zarysowałam oko, grrr!), ale boję się tykać mechanizm. Wygląda na to, że Taeyang spać nie będzie. 😛

20140122_101313

czyhający za drzewem Taeyang Seiran w pełnej krasie

Chociaż lalek jest w pełni artykułowany, moża szału dostać próbując mu cokolwiek zgiąć. Stawy chodzą wyjatkowo ciężko, za to stopy wypadają nieproszone. Skrzypienie w stawach może konkurować z powodzeniem z nienaoliwionymi zawiasami. Powiedziałabym, że Taeyang jest dużo badziewniej wykonany niż j-dolls tej samej firmy, a nawet że ustępuje starannością wykonania lalkom Tangkou. Strój, choć na zdjęciach promo bardzo mi się spodobał, teraz mnie wręcz przeraża – te wszystkie warstwy, wiązania, troczki :O Chciałoby się zobaczyć chłopaka w stylizacji bardziej współczesnej, ale kto potem go okręci w stock z powrotem?

20140205_094912

detale stroju, katana pochodzi od Kena samuraja

20140205_095018Generalnie są momenty, kiedy mam ochotę rzucić nim o ścianę :/ Nie lubię go 😦 Ale oczy chłopak ma ładne…

20140205_094717 20140205_094813 20140205_094848 20140205_095216

Advertisements

33 thoughts on “Taeyang Seiran czyli płacz i zgrzytanie zębów

  1. Oj ładne te oczka, ładne… A cena często potrafi zniechęcić, niestety. Może znajdziesz kogoś, kto ma takie lalki i wie, jak naprawić? Pewnie nic strasznego mu się z tym mechanizmem nie stało.

  2. Jejku! Jak ja doskonale wiem co Ty czujesz! Mam tak samo z moją Ashton Drake! Dokładnie, to samo, bo jedyna odpowiedź na pytanie: „co z nią zrobić”, to: „jebnąć o ścianę”!
    Z czasem pewnie się dotrzecie, ale to długa i mozolna droga. Życzę Wam szczęścia, bo chłopakowi dobrze z oczu patrzy 😉

    • Ja swoją Ashton Drake akurat kocham miłością stałą. A w tym czopku bardzo chcę widzieć Kenshina, bo tylko to go ratuje przed gwałtownym zetknięciem ze ścianą 😀

  3. no cóż- jak już jest, to narzekać na niego nie można… a może i można! w sumie to mnie się on podoba w oryginalnym stroju. Gdybym go miała, raz bym go rozebrała- dokumentując wszystko na fotkach, a potem z powrotem ubrała… (mam pewne doświadczenie- w prezencie dostałam robota kuchennego- wszystko z nim jest super, tylko nie pakowanie go z powrotem do pudełka- mam fotki i według nich pakuję) .
    Popularność pewnych typów lalek idzie w parze z koniecznością wykonywania ich w koszmarnych ilościach, wtedy cierpi na tym jakość. (A tak na marginesie, to mojej j-doll stawy wcale nie skrzypią)

    • Moim j-doll też nic nie dolega, a tak po nich pojechano na forum. Dlatego miałam wyższe oczekiwania co do Taeyanga. Masz rację z tymi fotkami 🙂

  4. Lalek bardzo ładny i te oczy bosskie 🙂 akurat ja po gdańskim spotkaniu się z chcicy na Taeyanga wyleczyłam 😀
    Kurcze szkoda tego uszkodzonego mechanizmu ale niestety nie mogę Ci nic doradzić.
    Pozdrawiam ciepło!!

  5. Hm, z mechanizmem może być taki problem, że powieka wypada z takiego zagłębienia, albo sprężyna coś szwankuje, ale żeby to naprawić trzeba otworzyć niestety głowę i trochę tam pogmerać. Rozumiem chęć rzucenia o ścianę – miałam dokładnie tak samo z pierwszym Taeyangiem. :C W końcu nie było innego wyjścia, niż go sprzedać. Nie ma czego żałować, może jest jakiś inny, który bardziej się zadomowi? ;p

  6. … hmmm… facet na rozbierane randki się chyba nie nadaje …
    Jak hukniesz nim o ścianę , to mogą mu wyjść oczy na szypułkach i tak zostać 😦
    To smutek spełnionego marzenia , spojrzenie ma lodowato-zabójcze typu ” … i czego się babo czepiasz – jestem jaki jestem ” ..
    Życzę Wam wzajemnego zrozumienia i cierpliwości 🙂

  7. Nie rzucaj, szkoda by było, bo całkiem ładny jest (możliwe, że jest bardzo ładny, ale nie lubię męskich lalek, więc trudno mi spojrzeć obiektywnie :<). I fakty, trochę kenshionowy. Pamiętam, że mój brat zbierał te mangi, ale znudziło mu się po którymś tomie :<

  8. Ja tak miałam z Eskelem (Eskel to hybryda). Zamknęłam oczy, a później nie umiałam jednego otworzyć. Spociłam się wtedy nieziemsko ze strachu, że coś popsułam. Teraz już wiem, jak się z nim obchodzić. Jak wcisnę ten bolec, to muszę go tak jakby popchnąć jeszcze w górę delikatnie i od razu puścić. Przynajmniej u mnie to działa. Z moim Teayangiem już nie miałam tych problemów – wiedziałam, czego się spodziewać.
    Mad Telepath też ma Seirana, więc jakby co, to może dać wskazówki co do ubioru 🙂 http://madtelepath.blogspot.com/2013/03/samuraj_28.html
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w docieraniu się lub ewentualnej sprzedaży.
    OkiemLalka.blogspot.com

  9. Powiem szczerze – Taeyangi są jedynymi lalkami, które pełnią u mnie głównie funkcję dekoracyjną, tj. siedzą ładnie upozowane w fotelach i czarują pięknymi mangowymi oczami:) Skrzypiące kolana to ich znak firmowy, a zarazem najmniejszy problem, bo przynajmniej nie są luźne – w odróżnieniu od innych stawów. Oczy też się blokują, ale na ogół pomaga kilka delikatnych manewrów bolcem, jak pisze Capricorn. Natomiast są bardzo fotogeniczni i na pewno będziesz zadowolona z sesji z Tangkou:))

    • U Mad Telepath na blogu jest taki sam. Strój masz rozpracowany warstwa po warstwie. Jak jest w pełnym rynsztunku, to nawet tych wszystkich warstw nie widać.

  10. Ja bym go pewnie rozebrała – a potem bym płakała (jak przy układaniu puzelków brrr).
    Ale oczka ma śliczne i włosy mi się bardzo podobają (bo ja lubię u chłopaków długie włosy:))

  11. No, toś sobie pięknisia sprowadziła! 😉 Nie ma zeza, więc nie widać, że coś kombinowałaś z mechanizem 😛 Fajny jest, ale ja bym mu te fatałaszki zaraz na coś współczesnego zmieniła, tym bardziej, że te buciorki nadawałyby się do jakiegoś punkowego stroju… Hmmm, a jak on się ma wielkościowo do Dilajli?

  12. E… no super gość. Podoba mi się. Choć muszę przyznać, że straszne sztywniaki z tych lalek. Ja mojemu Tayangowi ułamałam stopę, praktycznie zaraz po wyjęciu z pudełka. Twój bez snu wytrzyma, tym bardziej, że to plastik, mój bez stopy był bezuzyteczny. Wymieniłam mu ciałko na obitsu męskie i dopiero mam supermana 😉 Polecam obitsu…

    • Te stopy same wypadają, nawet nie trzeba ich za bardzo ciągnąć. Temat obitsu jest mi w zasadzie obcy, wszelkie podmiany ciałek są dla mnie skomplikowane 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s