Światowy Dzień Pluszowego Misia

Dzisiaj takie sympatyczne święto, szczególnie hucznie obchodzone w przedszkolach. W zeszłym roku niechcący je ominęłam, ale w tym moje miśki świętują 🙂

20131125_090104Najstarszym w tej chwili misiem jest ten najmniejszy. Dostałam go od mojego najlepszego przyjaciela dawno temu, kiedy jeszcze byłam w liceum, co znaczy, że ma prawie 20 lat… Powiedziałabym, że nie widać po nim wieku 🙂

20131125_090205Drugi w kolejności był misiek I Love You. Mama koniecznie chciała kupić mi prezent za dobrze zdaną maturę, uparłam się wtedy na tego miśka.

20131125_090217Smoliście czarny miś pochodzi z Ikei, kupiłam go sama, kiedy było mi przewlekle smutno.

20131125_090233Rudolf pochodzi z akcji TVN podaruje misia sprzed dwóch lat. Ujęła mnie jego marzycielska natura. Rudolf chciałby zostać reniferem w zaprzęgu św. Mikołaja 🙂

20131125_090305Najnowszym, chociaż ma już z rok, nabytkiem jest misiowa panna młoda znaleziona w stanie mint w lumpeksie. Nawet ma metkę przymocowaną do ucha 🙂 Pomysł odziania miśka w suknię ślubną wydał mi się idiotyczny, śmieszy i uroczy zarazem. Misiowa panna młoda wróciła za mną do domu.

20131125_090144

Więcej o święcie misia i jego historii mozna przeczytać w moim felietonie tutaj.

Wszystkiego najlepszego wszystkim miśkom z okazji Dnia Pluszowego Misia! :*

Reklamy

16 thoughts on “Światowy Dzień Pluszowego Misia

  1. 😀 Nieeech żyją nam!! Pluszowe Misie. Tadzika z Ikei też mam 🙂 kupiłam go jakieś 10 lat temu. U mojego zachowała się jeszcze ta wstążka w czarno-białą kratkę zawiązana pod szyją.

  2. Zainspirowałaś mnie. No, Ty i Manhanama – zobaczyłam miśki i pobiegłam po swoje, niestety po nich dość mocno widać wiek i stopień wybawienia (i w moim przypadku trochę nienawiści) zrobił swoje.
    Sukienka na misiu śliczna rzecz…

  3. Sto lat miśkom! Twoje pluszowe towarzystwo jest zróżnicowane, ale fajne 😉 Panna młoda kojarzy mi się z misiami Bukowski 🙂 Mi miśki towarzyszyły od zawsze – nie mogłam zasnąć, nie tuląc do siebie jakiegoś miękkiego kurzołapa 😛

  4. Też mam mini kolekcję miśków- niektóre są mocno wiekowe, inne całkiem młode. Większość została spakowana do kartonu wraz z zapasem antymoli, może powinnam je odkurzyć i szepnąć do kosmatych uszek, że nadal pamiętam i kocham 🙂

  5. U mojej córki w przedszkolu chyba zapomnieli o święcie Misia :). Rzeczywiście Twoje świetnie się trzymają – moje najstarsze mogę tylko powspominać. Pozostały tylko dwa najnowsze (mały za punkty ze stacji benzynowej oraz panda od mojego męża) , którym bawi się moja córka. Pierwszy mój miś był duży, żółty i pluszowy, wypełniony kulkami styropianu i często lubił się pruć i sypać tymi kulkami :). Drugi był szarą panienką misią, obszytą częściowo futerkiem i w spódniczce na szelkach. Trzeci był miś w czerwoną kratkę, którego zażyczyłam sobie na Boże Narodzenie pod koniec podstawówki i chyba sama szyłam mu/jej sukienkę :).
    A czytając Twój felieton przypomniała mi się inna historyjka dotycząca angielskiej nazwy misia. Według niej siostrzenica Theodora Roosvelta dostała misia i powiedziała: „On wygląda zupełnie tak jak wujek Teddy!” :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s