Mei Li w oparach codzienności

Lwia większość moich lalkowych zakupów została zrobiona bez planu, na zasadzie wpadnięcia w oko i miłości od pierwszego wejrzenia. W ten sposób pojawiły się w domu wszystkie moje Tonnerki. Szczęście, że wpadały mi w oko zawsze wtedy, kiedy moje finanse pozwalały na taki zakup. Zdarzyło mi się ze dwa razy powściągnąć pożądanie względem produktów Tonnera i teraz żałuję. W przypadku tych lalek okazje wyjątkowo lubią się nie powtarzać i źle się wychodzi na zwlekaniu z kupnem.

Szczególnie „wpadliwe w oko” w moim przypadku okazują się zwykle brunetki, pomijając Arwen, o azjatyckich rysach. W wakacje, które w lalkowym świecie są czasem masowych domowych wyprzedaży, udało mi się kupić First Appointment Mei Li w rozsądnej cenie. O ile dobrze pamiętam opis aukcji, lalka ma zmienione ciałko. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu z Was jej uroda może być kontrowersyjna, Tonnerki potrafią być specyficzne, ale w tym tkwi ich urok.

Mei Li jest Chinką, ma bardzo ładną rzeźbę twarzy o wystających kościach policzkowych i dużych ustach. Podobnie jak wiele innych Tonnerek, także ją cechują posągowość i stoicki wyraz twarzy. Lalkę kupiłam oczywiście nagą i bez butów. Planuję obie moje skośne Tonnerki ubrać w klimatach chińskich. Strój dla Layne Reese jest na ukończeniu. Mei Li do dzisiejszej sesji pożyczyła ciuchy od spokojniejszego wcielenia Delilah Noir. Przy dzisiejszej niepogodzie zdjęcia nie bardzo chciały wychodzić :/

20131015_134627

20131015_134847 20131015_135018 20131015_135143 20131015_135212 20131015_135254

20131015_135332 20131015_135344 20131015_135628 20131015_135754

20131015_14012420131015_140834Nie mam pojęcia, co zrobiłam, że na tym ostatnim zdjęciu uzyskałam taki efekt, ale cieszę się, że tak wyszło. W tej chwili mam wielką ochotę otworzyć Allegro i wpisać w przeszukiwarkę Tonner. Tylko popatrzę…

Reklamy

26 thoughts on “Mei Li w oparach codzienności

  1. Uroda kontrowersyjna, ale na swój sposób piękna. Podobają mi się szczególnie te wielkie, czerwone usta! Za to nie wyobrażam sobie Delilah w tych ciuszkach – musisz mi ją w nich pokazać 😀

  2. Oglądałam te lalkę przez cały jej czas pobytu na Allegro … Bardzo chciałam ją mieć… ale to nie moja półka… ciuszki dla Tonnerek … to majątek… Ciesze sie, że znowu ja zobaczyłam 🙂 Moja Mae Lee jest u mnie trochę z tęsknoty za Nią Masz piekne lalki 😀

  3. Ciekawa lalka.
    Za pierwszym razem stwierdziłam, że przeokrutnie mi się nie podoba, że jest wręcz brzydka…
    {przepraszam, prepraszam,przepraszam}
    Z każdym, kolejnym spojrzeniem, jej twarz stawała się coraz bardziej fascynująca. Po obejrzeniu ostatniego zdjęcia czułam ogromny niedosyt.
    Ciekawa jestem następnych sesji!

  4. Bardzo nietypowa, muszę się przyznać, że wcześniej się z nią nie spotkałam. I wiesz… im dłużej na nią patrze tym bardziej mi się podoba 🙂 a do tego jaki ma ładny sweterek 🙂

  5. Jest piękna jak drapieżna kotka , niebanalna i wyjątkowa – mam nadzieję, że jeszcze zrobisz jej jakieś zdjęcia … Od razu zatrudniłabym ją jako modelkę , nie zwracając uwagi na słodkie buziaki – ma w sobie to ” Coś” 🙂

  6. Kiedy widzę większość lalek od Tonnera, to aż mnie ręce świerzbią, żeby je przemalować, ale tej bym nie tknęła, bo to nie jest typowa Tonnerka. Ma wyraźnie zarysowany charakter i nie przypomina mi lalek bez wyrazu, z którymi bardzo kojarzy mi się ta firma.

    • Mi tam wystarczy taki wyraz, jak mają 🙂 Ostatnio miałam okazję „podziwiać” przemalowane Tonnerki, uznałam, że jednak bardziej odpowiadają mi w stanie oryginalnym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s