Tonner Arwen i popis krawiectwa

Na początku spieszę z wyjaśnieniem, że jakąś ogromną fanką Tolkiena nie jestem, ale cenię jego twórczość, potrafi ona schwycić za serce. Choć fantastykę pokochałam jako dziecko, Władcę Pierścieni przeczytałam dopiero przed wejściem pierwszej części na ekrany kin. Wychowałam się na polskiej sf i horrorach, na fantasy przyszedł czas później i wówczas moją ulubioną serią tego gatunku został Dragonlance. Kinowa wersja dzieła Tolkiena należy bezsprzecznie do moich ukochanych filmów, a elfka Arwena do ukochanych postaci. W przeciwieństwie do fanatycznych Tolkienistów, których skądinąd rozumiem, nie przeszkadza mi wyeksponowanie postaci Arweny w ekranizacji, zwłaszcza że zagrała ją Liv Tyler, mój osobisty ideał kobiecej urody. Trudno zatem było oprzeć się Kup Teraz, kiedy pojawiła się na Allegro Arwena Tonnera…

535208_331867656874951_1264606074_nLalkę pokazywałam na zdjęciu promo bodajże w listopadzie. Jak to często bywa z Tonnerkami na Allu, Arwenę kupiłam nagą. Od kiedy przyszła pocztą, leżała zamknięta w pudle. Pierwsze próby uszycia jej sukni zakończyły się fiaskiem. Z powodu mojego małego doświadczenia krawieckiego źle dobrałam materiały i nic z tego nie wyszło. Ostatnie dwa wieczory spędziłam wspinając się na wyżyny krawiectwa (z tych dostępnych dla mnie wyżyn) i muszę przyznać, że jestem zadowolona z efektu. Chyba nawet zdobyłam nowy level 😉 😛 😀

arwenArwena dostała suknię i płaszcz z kapturem. Szyłam z dostępnych w domu materiałów: srebrnego szala i welurowej elastycznej sukienki z lumpeksu. Szyjąc gorset skorzystałam ze wskazówek zawartych w wykrojach Natalii – jeszcze raz dzięki, kochana – oraz My Froggy Stuff (http://www.youtube.com/watch?v=TY5qJjJfGps). Gorset zdobiony samoprzylepnymi bindi i naklejkami do twarzy, których używam na scenie, płaszcz obszyty cekinowymi listkami, zapięcie typu bali od bransoletki, srebrny kordonek we włosach. Oczywiście strój posiada pewne mankamenty, wszak choćby do półprofesjonalizmu w szyciu jeszcze mi daleko, ale raczej niewidoczne. Zapraszam do oglądania (kliknięcie powiększa zdjęcie):

arwen1

arwen2

arwen3

arwen4Przy okazji wypuszczenia Arweny z pudła zrodził się pewien dylemat – na co przeznaczyć odłożone pieniądze: nowy tatuaż czy na tonnerowskiego Aragorna do pary?

Reklamy

19 thoughts on “Tonner Arwen i popis krawiectwa

  1. Klepię z podziwu pokłony, bo ja nic takiego i za sto lat nie udziubię. Najbardziej podoba mi sie kapturek z tym fajnym, kwiatkowym zapięciem z przodu. Dobrze, że dziewczynę obszyłaż, bo to nieładnie, żeby elfia księżniczka na golasa latała. Bo to w utrzymaniu królwskiej powagi nie pomaga, oj, nie pomaga.
    Do Władcy Pierścieni w filmowej mam stosunek dość ciepły, ale na Hobbita to już mi się iść nie chciało (no i nie poszłam!) 😛 Czekam, aż na ekrany kin trafi PORZĄDNA ekranizacja Wiedźmina, ale nie bardzo wierzę, ze tak sie stanie

    • Nie jest to niemożliwe, abyśmy ujrzeli Wiedźmina w wersji porządnej, ale by taka powstała, rodacy musieliby trzymać się od niej z daleka. Taka smutna prawda.

      • Dwa jeden – ja też nie zostawiałabym Arweny samotnej:)
        Przyznam, że przed Tonnerkami czuję respekt, wydają mi się takie groźne i nieprzystępne, ale ta znakomicie wpisuje się w moją prywatną wizję Arweny. O szyciu się nie wypowiem, bo mnie zazdrość zżera;)

      • Fakt, Tonnerki są dość posągowe 🙂 Na zdjęciach nie pokazałam tego, ale Arwena ma szpiczaste uszy 😀

  2. Aragorna! Moda na tatuaże przeminie, Elfy są wieczne!
    Też marzę o porządnej ekranizacji Wiedźmina i chyba to prawda, że nasi powinni się od niej trzymać z daleka, choć może kilku aktorów bym przełknęła. Zamachowski jako Jaskier był całkiem, całkiem.

  3. Może po wielkim sukcesie gry komputerowej Wiedźmin (si, nawet za wielką wodą), jakiś hamerykański reżyser skusi się na dzieło z rozmachem 😉 oby, bo mam hopla na punkcie tej sagi, ale Władcę też kocham i nie zgadzam się, żeby Arwena była sama ;p Chłopa jej! Tatuaż zrobisz i tak, bo to wciąga (wiem, co mówię 😉 ) – tylko odłożysz to w czasie, za to Arwena nie będzie ryczeć po nocach z samotności i zgryzoty. O!

    • Dzięki! Jednak uważam, że do przerośnięcia to mi jeszcze daleko bardzo. Nawet maszyny do szycia nie mam, tylko tak sobie ręcznie dłubię. Kark od tego boli…

  4. Kaptur jest boski! Ogólnie to ja jestem MEGA fanką peleryn i kapturów! Te srebrne liście są cudnym dodatkiem, a sam kolor płaszcza to poezja!

    Kilka lat temu, na obozie historycznym, poznałam ludzi pracujących wtedy przy Wiedźminie. Oni przyznali się, że jakkolwiek na scenariusz i grę aktorską nikt nie miał wpływu, to większość budżetu zjadł… smok! A raczej jego animacja, która na tamte czasy była niezwykle „nowatorska”. Wiem, że Ci sami ludzie pracują przy „Wiedzminach” na PC i, na Bogów!, lepiej im to wychodzi!

    • Dzięki 🙂

      Jednym z głównych zarzutów do Wiedźmina było to, że w pomieszczeniach nie było żadnych dekoracji, puste ściany. Ludzie gadali, że jak można było zrobić smoka, to czemu nie to. Teraz już wiadomo – nie było za co. Tylko czy powinno się w ogóle robić film w takiej sytuacji?

  5. Aragorna! Arwena piękna i piękny jej strój uszyłaś, szczególnie podobają mi się zdobienia na gorsecie i zdjęcie w kapturze.

    • Z tymi zdobieniami nieco się pobujałam, okazało się, że bindi mają bardzo słaby klej :/ Zobaczymy, na ile to w ogóle będzie trwałe 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s